Poświęcić wszystko dla tańca

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Dobrze napisałaś Anko ;) zgadzam się z Tobą. Sterty zeszytów na biurku to nic miłego szczególnie jeśli wraca się ze szkoły powiedzmy o 18 ;(
Ale myślę, że swoje zdrowie poświęćamy nawet w małym stopniu stając na pointac :) Tylko tyle, że to jest baardzo mały % naszego zdrowia :) Wszystko wynagradza radość z tańca :P
Amelis
Posty: 3
Rejestracja: śr mar 14, 2007 10:51 am

Post autor: Amelis »

Ja dla tanca poświęciłabym wszystko...definitywnie ..nawet przyjaciól..uważam,że prawdziwi przyjaciele zrozumieliby jak ważny jest dla mnie taniec..zdrowie stawiam na ostatnim miejscu ..teraz jestem w trudnym położeniu i czuje ,że pozostał mi tylko taniec więc napewno z niego nie zrezygnuje.....jest dla mnie najwazniejszy.Wszystko inne przy nim blednie....
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:4a1604f20a]uważam,że prawdziwi przyjaciele zrozumieliby jak ważny jest dla mnie taniec..zdrowie stawiam na ostatnim miejscu [/quote:4a1604f20a]

O ile chcesz jak nadluzej tanczyc, to radze zmienic swoje podejscie.

Inaczej sie nie da. Jak cialo ktorego dnia odmowi Ci posluszenstwa, to moze sie okazac ze chocbys nawet bardzo chciala, to juz nie dasz rady zatanczyc.
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

[quote:1627de1ac3="Amelis"]..zdrowie stawiam na ostatnim miejscu ...[/quote:1627de1ac3]

dziwi mnie jak można nie szanować czegoś, co przecież UMOŻLIWIA jakikolwiek taniec - mam tu na myśli ciało.
poprostu JA
Posty: 14
Rejestracja: pt wrz 01, 2006 9:56 am

Post autor: poprostu JA »

moim zdaniem to zdrowie jest naj ważniejsze bo przecierz bez niego nie można tanczyć. Prędzej czy później to będzie koniec nie można stawiać zdrowia na równej szali z marzeniami
takie jest moje zdanie!!
edysia baletnica
Posty: 88
Rejestracja: śr mar 07, 2007 7:38 pm

Post autor: edysia baletnica »

A co myślicie o tych zdjeciach czy bylibyscie gotowi na takie poswiecenie :( klikajac na miniaturki zdjecie sie powieksza mnie o dreszcze przyprawia szczególnie to 4 i te ostatnie z operacją :cry:


http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.myfootshop.com/xq/ASP/Method.Condition/Value.Lister%2520Corn/qx/images/medical/Surgery/hammer_toe_surgery6_mod.jpg&imgrefurl=http://www.myfootshop.com/xq/ASP/Method.Condition/Value.Lister%2520Corn/qx/searchresults.htm&h=364&w=456&sz=40&hl=pl&start=118&um=1&tbnid=Uk__I_oUoFz0JM:&tbnh=102&tbnw=128&prev=/images%3Fq%3Dtoe%2Bpads%2Bpointe%26start%3D100%26ndsp%3D20%26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

edysiu droga, co mają te zdjęcia do baletu? na nich przedstawione są stopy czymś ZAKAŻONE czy też zainfekowane(grzyb, martwica i inne). Na balecie się tego raczej nie nabawisz, a jedynie możesz pościerać nóżki, ponadwyrężać, poobciążać.
Agacior13
Posty: 78
Rejestracja: pn lip 23, 2007 12:37 pm

Post autor: Agacior13 »

Ja chcę powiedzieć że dla tańca zrobiłabym bardzo wiele ..

mogłabym gdyby tylko była taka mozliwość wyjechać z miasta a nawet za granice zeby sie rozwijać.

wszelkie kontuzje fizyczne też jestem w stanie przezyć

a teraz chciałbym wam opowiedzieć krótką historie pewnego tancerza (mistrz polski w hip -hop )
Pan Paweł Płoński (mistrz Polski w hip hop ) miał wypadek w lutum 2007 szczegółów nie znam . skutkiem tego wypadku było to ze stracił noge ;( pojawił sie w tym roku na festiwalu w kielcach wszyscy przywitali go gromkimi brawami zbieraliśmy pieniadze na proteze dla niego (specjalna proteze do tańca oczywiście )
(15-09-2007
- wystartowal po raz pierwszy po wypadku w zawodach ogolnopolskich i WYGRAŁ !!

ten człowiek jest dl amnie wielki poprostu ogromny szcunek dla niego

Buziaczki panie pawle.;*;*

Pozdrwawiam wszystkich.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Hm, myślę że dobrze byłoby, gdybym coś od siebie napisała tutaj, jako że jestem teraz w temacie.
Od zawsze myślałam, że tak się da, że da się poświęcić wszystko dla tańca. Być w nim zakochana od stóp do głów nie zważając na nic. Lecz po pewnym czasie takiej ślepej miłości poprostu zaczęły mi się pewne sprawy wymykać spod kontroli.
Teraz wiem, że oczywiście, poświęcać się da. Da się to kochać całym sobą, ale trzeba tą miłość kontrolować...żeby ona nie przesłoniła nam przypadkiem pewnych rzeczy takich jak np. zdrowie..przede wszystkim zdrowie!
Chodzi mi o to, że nie możemy poświęcać własnego zdrowia, siebie po to by móc tańczyć czy być w tym najlepszym. W takim wypadku po pewnym czasie taniec poprostu przestanie być dla nas tym, czym był od zawsze, bo to zdrowie, które zaniedbaliśmy da nam się we znaki.
Tak więc chciałabym tylko Wam powiedzieć, że naprawdę takie zaniedbywanie pewnych spraw, czy myślenie "a, co mi tam,przejdzie" jest niedobre..poprostu łatwo wpaść w coś poważniejszego.
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

Ohhhh, ale tancerz to jeszcze nie jest najgorszy zawód pod względem zamknięcia w ciasnym kręgu czy uszczerbku dla rodziny... pomyślcie chociażby o marynarzach :mrgreen: ich żony i dzieci są w dużo gorszej sytuacji (wiem co mówię, przykład z życia wzięty) niż partnerzy czy rodzina tancerek, a widzicie, mimo wszystko tyle marynarzy (i marynarzy-mężów-ojców) na świecie ... :mrgreen:
(to tak a propos dyskusji "taniec vs życie prywatne" toczącej się wyżej)
ODPOWIEDZ