omg, jeszcze tak skrajnych emocji jak dzisiaj nie przeżyłam z jednej strony: euforia, radość, śmiech, gorący doping i podniecenie, a z drugiej strony... żal, smutek, płacz, wściekłość i negatywny stres...
fajnie pojechał Brian, w ogóle nie było widać że jest po kontuzji

pięknie wykonany poczwórny
ale normalnie wkurzyłam się na sędziów, bo dali tak mało za komponenty Emanuelowi Sandhu

fajnie pojechał, wykonał poczwórny skok, a dopiero był jedenasty...
żal mi się zrobiło Stephane'a, naprawde szkoda mi tego chłopaka - nie dziwię się że nie wystąpił ME, jeżeli nadal jest w złej formie psychicznej i fizycznej. naprawde przykro mi się zrobiło po obejrzeniu jego programu, to nie był ten sam Lambiel. to był smutny Lambiel.
smutno mi się również zrobiło, jak dowiedziałam się że Petrowa i Tichonow nie wystąpią... a totalnie serce mi stanęło jak zobaczyłam Siudków podczas rozgrzewki, gdy spojrzałam na Dorotę, to mi samej łzy poleciały... mój Boże, dlaczego teraz, mógłby być taki piękny koniec kariery
na niemców liczyłam, że pokażą tak wspaniałą formę jak na ME, niestety - mimo takiego skupienia i zawzięcia, Robin się posypał i nie wyszło
fajnie za to Domi i Dimitri pojechali - zrobili duży postęp odkąd zaczęli razem startować, no no, 13 miejsce [kurde, mogło być 12 ==" to by przynajmniej jakieś wynagrodzenie pieniężne dostali

] bardzo ładnie! widać że mamy niezły narybek, który mogą w przyszłości walczyć o wysokie miejsca w światowej czołówce
