Ćwiczenia na wzmocnienie kostek ;)

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Ćwiczenia na wzmocnienie kostek ;)

Post autor: Kasia :)) »

A no właśnie, tyle o tym wszystkim mówimy i żadnych informacji pomocniczych!
Do roboty, drogie panie ;)
szerina
Posty: 96
Rejestracja: wt lut 06, 2007 12:01 pm

Post autor: szerina »

---
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Oczywiście panów również zachęcam do PODWÓJNEJ roboty :twisted:

Ja wiem, że trzeba robić dużo releve i ćwiczeń z nim związanych. Albo stojąc na releve kręcić stopami na boki, z tym że jednocześnie(dwie pięty w lewo, dwie w prawo itd) ;)
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Ja z kostkami miałam (i mam) mnóstwo kłopotów. W ballone ciągle mi się wyginały na boki, teraz już mniej. Ja to wyćwiczyłam najbradziej tak:

Brałam taką zwykłą gumę (z rodzaju tych do rozciągania) naciągałam na stopę, naciągałam podbicie i ćwiczyłam: flex, półpalec, point i tak w kółko. Tylko nie za dużo bo potem można sobie coś naciągnąć :-) Dobre na podbicie i na kosteczki ;-)
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

ja także słyszałam o releve tudzież gumie, ale sama próbowałam i jedyny efekt to rozbudowanie mięśni łydek, a kostki mam dalej tak samo słabe (a może wręcz mi to zaszkodziło, bo zwiększyła się różnica między 'siłą' łydek a kostkami) - w ciągu ostatnich 10 miesięcy skręciłam obie kostki
opcjonalnie można się ratować opaskami - przynajmniej zmniejszają ryzyko skręcenia
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Tak Gościu, ale wiesz takie nakostniki pracują za Twoje kostki. Zdejmiesz je i po kostkach :(
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Nasuwa mi się takie pytanie, czy jest fizycznie możliwe wzmocnienie samego stawu. Zauważcie, że nie zastanawiamy się chociażby nad "słabymi łokciami", tylko nad słabymi rękami... zawsze wiąże się to z usprawnieniem ruchowości całej kończyny (mięśni).
Czy mówiąc o mocniejszych kostkach nie zastanawiamy się po prostu nad lepszą, stabilniejszą pozycją w releve?
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Wzmacniają się też mięśnie stabilizujące dany staw.
Bardzo dobrym ćwiczeniem jest takie, że robimy w pozycji równoległej skłon, jedną nogę zginamy w kolanie (ale uda obu nog sa caly czas kolo siebie), a rękoma obejmujemy się za kostkę nogi opornej - i próbować tak wystać jak najdłużej :)
Dalsze modyfikacje / utrudnienia to są wyprostowac noge zgieta do szpagatu, i/ albo zamknac oczy.

Inne cwiczenie - chyba z jogi, takie ze stoimy na jednej nodze, druga opieramy cala stopa nad kolanem n. opornej, i tez probujemy stac jak najdluzej, najlepiej na jakims kocu i to podwojnie zlozonym ;) + dodatkowym utrudnieniem jest rowniez zamkniecie oczu.
Noga oporna jest równolegle ustawiona, i co wazne nie napinamy na sile miesni calego ciala, pomagajac sobie utrzymac rownowage, ale staramy sie utrzymac w tej pozycji jak najbardziej komfortowo, rozluzniac miesnie (wiadomo, calkiem sie nie rozluznia, ale chodzi o to zeby ich nie napinac na maxa jak w klasyce).

Czajori - o slabych lokciach tez sie mowi czasem ;)
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Ja mam inne pytanie ale tez dotyczace tego stawu. Na zajeciach wikeszosc osob stojac nawet swobodnie nie koniecznie w jakiejs pozycji ma sklonnosc do kladzenia wewnetrznej czesci stopy na zniemi. Wyglada to mniej wiecej tak ze to miejsce gdzie stopa powinna byc wysklepiona "leci" ona w strone ziemi.
Najpierw myslalam ze to przez salbo wysklepione stopy, pozniej ze przez slabe kostki ktore nie moga odpowiednio utrzymac stopy, ostatnio slyszalam wersje ze jest to jakas choroba stawow. Co to moze byc i jak wycwiczyc stope zeby sie prawidlowo ukladala.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Ech i znowu niestety ja mogę kolejny raz się odezwać. W I kl. maiałam z tym straszny problem. Moja nauczucielka nazywa to po prsotu stanie na dużych palcach. Ja sobie z tym poradziłam tak, że nosiłam specjalne wkładki do butów i cały czas się kontrolowałam.
ODPOWIEDZ