Miejsca gdzie mogłabym ją zdobywać - poza domem, książkami(których dopiero poszukuje) i forum.
Miejsca gdzie mogłabym pójść np. raz w tygodniu, poza warsztatami z tańca i posłuchać wykładu, lub dyskusji...gdzie powoli, na luzie - hobbystycznie mogłabym poszeżać, a właściwie to dopiero zdobyć wiedzę o tańcu - z podstaw i ciekawostek.
Właściwie to dopiero co pozwoliłam się zauroczyć klasyką, przyjmując widok i dźwięk kilku przedstawień baletowych, na których byłam bez żadnego filtru wiedzy o tym co tancerze robią na scenie. Trochę jak małe dziecko, które widząc coś zachwyca się tym choć nie ma zielonego pojęcia co to
Czuję się jak podwójny autsajder - moi nietańczący znajomi i rodzina dziwnie na mnie patrzą gdy znów zaczynam mówić o tych "swoich baletach"... hehe, a ja tak naprawdę jestem całkowicie zielona w temacie tańca i do prawdziwych(tańczących i umiejących coś powiedzieć) jego miłośników, takich jak Wy na forum też się nie mogę zaliczyć.
No więc pytam, czy jest gdzieś w Trójmiejsce takie miejsce - otwarte wykłady, albo hmmm jakieś kółko teoretyków
...a jeśli nie ma to być może dałoby się wspólnie stworzyć?
p.s. miałam dylemat czy nie umieścić tematu w teorii, ale chyba tu bardziej pasuje.