Puenty :)
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
To wszystko zależy od indywidualnych upodobań. Niektórzy wolą właśnie takie super miękkie na początek. Ale nie jest to zasada. Wiele osób ma na pierwsze pointy normalną, średnią twardość, i też dają radę. Poza tym wiele zależy też od samej budowy stopy, jak np. ktoś ma b. wysokie podbicie to wiadomo, że wygodniej mu będzie w twardszych, a jak niskie i ledwo wchodzi na czubek, to u niego sprawdzą się miękkie, podobnie jak ma słabszą stopę. Moim zdaniem to zaznaczanie w skelpie, że 'super miękkie są super dla początkujących (w domyśle: i tylko takich powinni oni używać)' ;) to trochę chwyt marketingowy.
Wiadomo, że na początek zawsze lepiej nie brać jakichś super twardych, bo można sobie po prostu nie poradzić (stopa nie jest jeszcze wyrobiona w pracy na palcach). Ale to, czy to będą jakieś bardzo miękkie pointy czy średnie to już indywidualny wybór, trzeba też wiedzieć co będzie najlepsze biorąc pod uwagę umiejętności, siłę, budowę stopy.
Jest jeszcze jedna sprawa - jest coś takiego jak półpointy, nie wiem czy to się tak nazywa. Zwykle są wtedy, kiedy komuś się po prostu zużyją (wyrobią) ;) Chodzi o to, żeby ćwiczyć na zwykłej lekcji w pointach tak jak w baletkach - nie wchodząc na palce. W pointach, nawet stojąc na płaskiej stopie, mocniej trzeba trzymać wykręcenie, trudniej jest domknąć piątą, itp., dlatego niektórzy wolą czasem poćwiczyć nie w baletkach tylko w takich miękkich pointach.
Wiadomo, że na początek zawsze lepiej nie brać jakichś super twardych, bo można sobie po prostu nie poradzić (stopa nie jest jeszcze wyrobiona w pracy na palcach). Ale to, czy to będą jakieś bardzo miękkie pointy czy średnie to już indywidualny wybór, trzeba też wiedzieć co będzie najlepsze biorąc pod uwagę umiejętności, siłę, budowę stopy.
Jest jeszcze jedna sprawa - jest coś takiego jak półpointy, nie wiem czy to się tak nazywa. Zwykle są wtedy, kiedy komuś się po prostu zużyją (wyrobią) ;) Chodzi o to, żeby ćwiczyć na zwykłej lekcji w pointach tak jak w baletkach - nie wchodząc na palce. W pointach, nawet stojąc na płaskiej stopie, mocniej trzeba trzymać wykręcenie, trudniej jest domknąć piątą, itp., dlatego niektórzy wolą czasem poćwiczyć nie w baletkach tylko w takich miękkich pointach.
Troszke przykro byc tak niemilo przyjetym na forum...no ale trudno.
Nie wszczynam klotni o jedno slowo. Klotnie mi nie w glowie, zwrocilam po prostu uwage ze nie pisze sie puenty tylko pointy. No a poza tym slowo to jest jednak wazne dla tancerki, jest to po prostu znajomosc terminologii tanca.
Pozdrawiam.
P.S.
nie straszcie tak nowych, bo uciekna.
Nie wszczynam klotni o jedno slowo. Klotnie mi nie w glowie, zwrocilam po prostu uwage ze nie pisze sie puenty tylko pointy. No a poza tym slowo to jest jednak wazne dla tancerki, jest to po prostu znajomosc terminologii tanca.
Pozdrawiam.
P.S.
nie straszcie tak nowych, bo uciekna.
-
unbreakable
- Posty: 6
- Rejestracja: czw sty 25, 2007 7:28 pm
-
edysia baletnica
- Posty: 88
- Rejestracja: śr mar 07, 2007 7:38 pm
no właśnie zapomniałam dodać o sprawie point z akcesu :P no a mam jeszcze pytanie do bardziej doświadczonych pointowiczów... Na czym polega różnica point z podwójną podeszwą? Czy często one są używane? Jak bardzo powwinno się być doświadczonym, by móc w nich tańczyć? Jesli było to poruszane, proszę o przekierowanie...
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm