Puenty :)
uważam ze na początek powinnyście popracować nad podbiciem troszkę, a potem możecie spróbować na POINTACH (nie PUENTACH!) ale musicie uważać no i oczywiście jest to możliwe jeśli Wasza trenerka Kinga ma doświadczenie... i uważam ze wcale nie trzeba być szczupłym! Ja szczupła nie jestem zbytnio....i na pointach dość dobrze sobie radzę. Znam jescze grubsze osoby, które też ćwiczą.
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
A Ty postudiuj trochę wiedzę na temat baletu ;]
Skoro wszystko jest w języku francuskim, to dlaczego też i nazwa puent nie może w nim być? ;] Tylko w angielskim? Nie rozumiem ;] ale się nie czepiam i nie robię offtopu.
To raz, a dwa przy okazji Kinga jest solistką Teatru Wielkiego w Poznaniu :lol: więc chyba wie co z czym się je :lol: 8)
Skoro wszystko jest w języku francuskim, to dlaczego też i nazwa puent nie może w nim być? ;] Tylko w angielskim? Nie rozumiem ;] ale się nie czepiam i nie robię offtopu.
To raz, a dwa przy okazji Kinga jest solistką Teatru Wielkiego w Poznaniu :lol: więc chyba wie co z czym się je :lol: 8)
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Anno Mario, parę postów wyżej pisałam, powtórzę jeszcze raz:
[i:a728d3d54b]Annie Marii chodziło zapewnie o zapis fonetyczny. (dla wyjaśnienia: w języku polskim przyjęło się mówić [puenty] przy jednoczesnym zapisie 'pointy').[/i:a728d3d54b]
Tak więc zapis 'pointy' jest jak najbardziej poprawny, i dużo powszechniejszy niż 'puenty' (z punktu widzenia jęz. polskiego jest poprawny, ale w środowisku baletowym taka pisownia kojarzy się z dyletanctwem i nieznajomością tematu, stąd takie oburzenie i strofowanie). Wymawia natomiast się [puenty], wymowa [pointy] jest przyjęta w języku angielskim, i właściwie tylko tam - w Polsce też tak czasami mówią, ale rzadko, zazwyczaj są to osoby które miały/ mają kontakt z tańcem np. w Stanach.
Twoje stwierdzenie, że pisownia 'puenty' jest z francuskiego, jest absurdalne, to po prostu spolszczona pisownia, fonetyczna; po francuski pisze sie 'oi' (czyli pisownia 'pointy' jest bliższa oryginałowi).
A, i ręcze Ci, że chyba nikt z tego forum, kto [u:a728d3d54b]pisze[/u:a728d3d54b] 'pointy', nie [u:a728d3d54b]wymawia[/u:a728d3d54b] tego przez [oi], tylko właśnie [ue].
[i:a728d3d54b]Annie Marii chodziło zapewnie o zapis fonetyczny. (dla wyjaśnienia: w języku polskim przyjęło się mówić [puenty] przy jednoczesnym zapisie 'pointy').[/i:a728d3d54b]
Tak więc zapis 'pointy' jest jak najbardziej poprawny, i dużo powszechniejszy niż 'puenty' (z punktu widzenia jęz. polskiego jest poprawny, ale w środowisku baletowym taka pisownia kojarzy się z dyletanctwem i nieznajomością tematu, stąd takie oburzenie i strofowanie). Wymawia natomiast się [puenty], wymowa [pointy] jest przyjęta w języku angielskim, i właściwie tylko tam - w Polsce też tak czasami mówią, ale rzadko, zazwyczaj są to osoby które miały/ mają kontakt z tańcem np. w Stanach.
Twoje stwierdzenie, że pisownia 'puenty' jest z francuskiego, jest absurdalne, to po prostu spolszczona pisownia, fonetyczna; po francuski pisze sie 'oi' (czyli pisownia 'pointy' jest bliższa oryginałowi).
A, i ręcze Ci, że chyba nikt z tego forum, kto [u:a728d3d54b]pisze[/u:a728d3d54b] 'pointy', nie [u:a728d3d54b]wymawia[/u:a728d3d54b] tego przez [oi], tylko właśnie [ue].
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
-
unbreakable
- Posty: 6
- Rejestracja: czw sty 25, 2007 7:28 pm