Przemęczenie
Bardzo dobrze znam uczucie przemęczenia już od bardzo dawna, co jest efektem zbyt wielkich ambicji i perfekcjonizmu, a zbyt małych rezerw czasowych :( . Wielokrotnie już robiłam tak, że wracałam zmęczona po próbie do domu i przez całą noc robiłam lekcje nie kładąc się ani na chwilę spać (nie potrafię zasnąć gdy wiem że mam nie odrobione lekcje lub że czegoś się nie nauczyłam :oops: ). Wiem też że to był błąd, bo doprowdziłam się do takiego stanu że co chwila byłam chora ( tydzień do szkoły, 2-3 tygodnie chorowania i tak na okrągło), do tego ciągle czułam się zmęczona, śpiąca, bezsilna, wszystko mnie bolało a nieco przytyłam. Teraz staram się jakoś tak gospodarować czasem albo niekiedy coś sobie odpuścić, żeby spać przynajmniej te 6 godzin na dobę. Teraz to znowu wraca, bo mam teraz dużo nauki przed maturą, do tego balet, próby i jeszcze różne inne zajęcia. Zatem moja rada jest taka, że czasem sobie coś odpuścić (oby nie za często, bo to przeradza się w lenistwo), ale zarezewować sobie czas na sen i dpoczynek i nie robić niczego kosztem zdrowia, bo w końcu wasz organizm tego nie wytrzyma. Poza tym oczywiście dużo witamin iminerałów. Lekarz zalecił mi też przyjmowanie magnezu np. musującego, albo ja osobiście biorę taki w tabletkach z witaminą B6 (chyba Laktomag, ale są też w sprzedaży jakieś inne) która zapobiega wydalaniu go z organizmu (co dzieje się często gdy pijemy dużo mocnej herbaty czy kawy). Tak zapobiegawczo zalecam wszystkim (i sobie też) troszkę zdrowego lenistwa.
Jak dla mnie najlepszą radą na przemęczenie jest dużo snu (nawet kosztem szkoły- tzn. zajęć ogólnokształcących), prysznic, ciepła kąpiel (tylko uwaga, żeby nie zasnąć). Myślę że na to ma wpływ także odżywianie, jeść trzeba, to oczywiste, nie jedząc częściej towarzyszy nam uczucie zmęczenia,przemęczenia organizmu, brak sił. Czyli zdrowe, ale regularne posiłki (nie mówię żeby jeść nie wiem ile, ale chociaż troszkę, żeby mieć siłę i organizm miał z czego czerpać energię), dużo picia- woda, soki, witaminy, owoce. Dobre na zmęczenie są także masaże, jacuzzi i cała reszta kompleksów "wypoczynkowych" - ale to dla mających czas.
Na przemęczenie na pewno sen, ale to nie zawsze jest możliwe do zrealizowania... Wtedy bierzemy książkę(może być podręcznik szkolny) rozkładamy na łóżku jaknajwięcej poduszek jedna na drugiej przy ścianie, by móc się o nie oprzeć, pod nogi bierzemy zwiniętą kołdrę/maskotki/cokolwiek miękkiego, byle nasze nogi również znajdowały się w miarę wysoko, parzymy sobie herbatkę zapachową-może być waniliowa, bananowa, malinowa, czy jaka tam chcecie, zakładamy dresy, szlafrok, ciepłe skarpety, mogą być getry, jeśli ktoś lubi owijamy się kocem, kładziemy parę słodyczy obok siebie, a najlepiej suszone owoce i tak się odprężamy. Możemy sobie włączyć jakąś spokojną muzykę :) Dobre są też kąpiele, choć lepsze prysznice, bo ja po kąpieli wieczorem jestem jeszcze bardziej znużona niż przed nią. Sprawdzają się masaże-wiem, bo mi tata robi prawie codziennie... Wszystkie formy rekreacji :)
Ja tutaj podaję mój przykład, ponieważ na ogół nie mam na nic czasu, muszę się uczyć... więc jakoś łączę przyjemne z pożytecznym ;) Tylko pamiętajcie, że poduszki muszą byc umiejscowione tak, byście nie leżały, ani nawet nie pół-leżały, tylko siedziały, ale z lekkim pochyleniem... Bo inaczej zaczną w waszym organiźmie działać narządy odpowiedzialne za sen i spanie i możecie szybko odjechać w krainę snu ;)
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am