OSB w Bytomiu

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Czy o tej sprawie byla mowa w mediach? Dowiedzialam sie o tym dopiero z tego artykulu.
Wczesniej nie potrafilabym wyobrazic sobie czegos takiego, dochodzily sygnaly ze cos takiego "trafia sie" w szkolach masowch ale w baletowce? Zawsze myslalam ze sa to szkoly z wysokim poziomem kultury i tzw obycia zarowno wsrod uczniow jak i nauczycieli. Nie rozumiem tez jak nauczciel, ktory spedza z uczniami bardzo duzo czasu moze dopuscic sie czegos takiego.
Dziwi mnie to ze uczniowie nie zglosili nic innym pedagogom lub dyrektorowi szkoly, nawet jesli bali sie reakcji to powinni porozmawiac o tym z rodzicami.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Przepraszam, ale żadna zdrowa na umyśle osoba nie doprowadziłaby do sytuacji, w której w sposób dwuznaczny spotyka się ze swoim niepełnoletnim uczniem!!
Nie sądze, żeby to w jakiś znaczący sposób wplynęło na ocenę szkół baletowych, przecież - jak już ktoś wspomniał - podobne sytuacje mają miejsce w zwykłych szkołach (że np. o seminariach duchownych nie wspomnę :?).
green
Posty: 52
Rejestracja: pt sie 12, 2005 6:59 pm

Post autor: green »

Niestety to bardzo wpłynie na opinie o szkołach baletowych, juz kilka razy dzis słyszałam komentarze osób niezwiązanych z baletem typu'' no tak, przecież zawsze było wiadomo, że to TAKIE środowisko''
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

tez tak myśle. Jesli człowiek jest mądry bedzie wiedział, ze w kazym srodowisku moze znależc sie taka a nie inna osoba, co nie znaczy, że wszystkie są takie
ps-man
Posty: 10
Rejestracja: sob sty 20, 2007 9:24 pm

Post autor: ps-man »

Problem w tej szkole stanowią nauczyciele przedmiotów zawodowych (oczywiście nie wszyscy) oraz przede wszystkim dyrekcja (2/3 składu).

Mówienie o jednej wielkiej rodzinie w Bytomskiej OSB jest właściwie prawdą, tylko, że zapomina się dodawać przymiotnika "patologicznej". Dominują jakieś chore układy oraz widzimisie jednej z pań dyrektorek (ds. artystycznych), która popadła w konflikt ze wszystkimi, a przede wszystkim z Panią Olgą W. (której kompetencje jako pedagoga, abstrachując już od sytuacji, która miała miejse z Szymonem, są na pewno wyższe niż wspaniałej ex-tancerki, ale beznadziejnej nauczycielki). Na pewno ten paroletni konflikt miał wpływ na zdrowie psychiczne oskarżonej.

Problemów w OSB w Bytomiu jest i było pełno! Co roku odchodziło wiele utalentowanych osób, które zostały albo wyrzucone albo same rezygnowały - wiedziały, że są lepsze od innych, ale tamci mieli fory u szarej eminencji. Niestety, Pani Dyrektor (główna) nigdy "nie widzi" problemów. Jeśli jest dobrze, wówczas jest miła i uśmiechnięta, do rany przyłóż. Wystarczy jednak jakiś problem, a staje się szorstka, nieprzyjemna... Mam nadzieję, że nie wróci na swoje stanowisko.

[quote:848f53dc09="karolinkaaa"]Mam jednak nadzięję,że ludzie nie będą aż tak ślepi i nie mądrzy,że będą uważać OSB za jakieś karygodne miejsca.[/quote:848f53dc09]

Wszystkie może nie, ale bytomską niestety tak. Bo to prawda. W tej szkole potrzeba dużych zmian... :roll:

Tragedii w tej szkole można było uniknąć. Niestety, nawet Ministerstwo Kultury nie chciało się zainteresować kontrolą w tej szkole (a prośba o takową była wysłana, ale w zupełnie innej sprawie jakiś czas temu, ale kontroli nikt nie przeprowadził - ale o tym nie powinienem pisać, nie jestem do tego upoważniony).
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

Mo właśnie. To mnie boli najbardziej. I ignorancja. I niech nikt kie nie piesze że to to ploty dziennikarskie. Masę osób wiedziało (uczniowie, psycholog, pedagog, wychowawczyni). Rozumiemiem nże uczniowie bytomskiego osb słowem się nie odezwą ze strachu ( nie oszukujmy się).
NBa zbity pysk powinna być wywalona dyrektor, nauczycielka, pedadodo i psycholog....oni wszyscy wiedzieli, są na to doku,emty.....specjalnie nie nale należy teo nagłaśniać (probllemy z naborem) ale należy żetelnie wszystkio wypełniać
ps-man
Posty: 10
Rejestracja: sob sty 20, 2007 9:24 pm

Post autor: ps-man »

Bytomska szkoła baletowa z pompą świętuje kolejne niewiarygodne "sukcesy" i rocznice powstania placówki. Wspomina się o tradycji, o tym jak ta szkoła jest ważna dla regionu, o tym jakie wartości przekazuje swoim uczniom poprzez naukę tańca... Piękne frazesy... Ale niestety nie mają za bardzo pokrycia z rzeczywistością... :roll:

Nie będę tu się rozpisywał o tym, jak to np. się wygrywa w ogólnopolskich konkursach, gdy opija się zwycięstwo na długo przed ogłoszeniem werdyktu. :roll: Są bowiem poważniejsze problemy.

O tym, że Pani Olga W. zachowuje się co najmniej dziwnie wiedzieli wszyscy. Tylko, że w tej szkole prawie wszystko, co by jej szkodziło, jest tematem tabu. We środę, gdy dowiedziałem się od rodzeństwa co się stało, dowiedziałem się po raz pierwszy o tym, że z tą nauczycielką wcześniej już było coś nie tak. Więc nawet rodzina po raz pierwszy dowiedziała się o tym, że ta tragedia nie wzięła się z niczego, dopiero po próbie samobójczej Szymona! To jest chore - tak istotne fakty są czasem ukrywane nawet wewnątrz rodziny. Dlatego tak trudno dotrzeć do tego hermetycznego środowiska bytomskij OSB, mimo, że dzieją się w nim straszne rzeczy.

[quote:20eb92a49f="milton"]Rozumiemiem nże uczniowie bytomskiego osb słowem się nie odezwą ze strachu ( nie oszukujmy się).[/quote:20eb92a49f]

Na łamach prasy wypowiedzi były ogólnikowe, ale stwierdzające dobitnie, że to szkoła z różnymi patologiami. Ale nie sądzę, by się jakoś bardziej rozwinęły. Tym bardziej, że obecnie szkoła jest zamknięta praktycznie dla świata zewnętrznego, nie da się do niej wejść innym osobom niż nauczycielom, uczniom i paru osobom z urzędu badającym sprawę. Dzięki takiemu zamknięciu można sterować uczniami, dając im instrukcje jak mają mówić, jeśli już muszą. W zdecydowanej większości będą bronić swojej szkoły, albo np. zwalać wszystko na winną (co do czego chyba nie ma wątpliwości) nauczycielkę, bo jej już nic nie pomoże. Ale ona też jest jedną z ofiar tego bezsensownego systemu panującego w Byt. OSB. Trzeba zainteresować się dyrekcją, która musi ponieść konsekwencje nie tylko za ten wypadek, ale także za inne nieprawidłowości i skandale. A takich było wiele...


[b:20eb92a49f]Co do stanu Szymona, to mam informacje wczorajsze, mówiące o tym, że jutro, czyli w poniedziałek, lekarze spróbują wybudzić go. Tyle na razie.[/b:20eb92a49f]
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

mnie ciekawi, ps-man, skąd ty masz te wszystkie informacje...??
tym bardziej, jeśli jak sam powiedziałeś, nie chodzisz do tej sb, może nie powinieneś aż tak bardzo jej kompromitować, skoro i tak sama sobie piwa naważyła...
tak samo chyba nie powinieś pisaćź na publicznym forum o wielu sprawach tej szkoły- to chyba jej sprawa, czy były jakieś kontrole, czy nie, aż w takim stopniu komentować nauczycieli i dyrekcję tej szkoły... żadna szkoła nie jest idealna (nawet ta twoja super-wspaniała), ale zgodzę się z tym, że może nawet osb bytomskie ma jakiś kryzys czy coś w tym stylu, ale z twoich postów wynika, że ty również wiedziałeś o wszystkich problemach tej szkoły, więc może teraz nie miej pretensji do wszystkich wokoło, że wszyscy wiedzieli, a nikt nic nie robił, bo również o wielu sprawach najwyraźniej wiedziałeś i nic nie robiłeś...
i na tym poście kończy się mój udział w tej jakże 'zacnej' dyskusji, ponieważ nie widzę, żeby ktokolwiek wnosił cokolwiek tutaj, poza kolejnymi stwierdzeniami 'jak to w tej skozle jest źle i niedobrze'.
ps-man
Posty: 10
Rejestracja: sob sty 20, 2007 9:24 pm

Post autor: ps-man »

Nie będę wyciągał kart, bo nie jestem do tego upoważniony. A piszę tylko to, co mogę i uważam za słuszne. Nikogo nie obrażam, nie używam nazwisk, przekleństw itp.

Wspomniałem o rodzeństwie, więc można było wywnioskować, że uczyło się/uczy się w tej szkole. :wink:

Ja jej nie nawidzę. A widzę, że kontrofensywa Waszego środowiska sprowadza się do tego, że piszę tylko o swojej szkole, nienawidzę OSB itp.... Na pewno może to być dla Was przykre, ale to jes prawdziwe. Rozumiem, że chcecie przemilczeć niektóre wstydliwe sprawy, bo one szkodzą pośrednio także i Wam. :roll:

Sprawa Szymona ma drugie, trzecie, n-te dno... A ponadto to nie pierwszy taki przypadek w tej OSB. :roll: Niestety, stało się to co się stało, ale dopiero w obliczu tragedii biurokratyczna machina nadzoru i kontroli nad szkołą taką jak baletowa uruchamiana jest na skutek presji mediów, prokuratora, w końcu ludzkiego dramatu. Nie myślcie, że żyjemy w pięknym idealnym świecie, w którym czarne jest czarne, a białe jest białe. Od dawna różni ludzie związani bardziej lub mniej bezpośrednio z bytomską OSB próbują interweniować w sprawach nieprawidłowości w tej szkole, ale spotykają się zazwyczaj z oporem, poczynając od samych władz szkolnych do organów nadrzędnych. Ciężko się załatwia takie sprawy. :cry:
DariaD14
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 19, 2006 10:15 am

Post autor: DariaD14 »

Ja dowiedziałąm się o tragedii w pt po 17 z TV.Ale mój syn, wrócil z tą niewesołą nowiną z sql OSB Gdańskiej. Pan dyr. powiedział chłopcom co sie wydarzyło i biegal po klasach wypytując uczniów czy u nich na lekcjach wszystko jest w porzadku. Uważam, dyr szkoly za właściwe, bo podjął "akcję ochronną"--- i to jest dobre. Tylko zawsze musi dojść do tragedii, zeby coś zaczeło sie zmieniać. To mogło sie wydazryć w kazdej innej szkole nie koniecznie artystycznej. Nie wszyscy nauczyciele są "normalni" --uważam, ze kazdy nauczyciel powinien mieć specjalistyczne badania lekarskie-psychicznego stanu zdrowia, po kazdym roku szkolnym, może wówczas wyłapani byli by ci którzy nie spelniją wymogów. Pamiętam z podstawówki, ze mój nauczyciel od WFu tez dobieral sie do nas w szatni, sprawa nie była glośna, wywalili go ze szkoły i przyszedl inny. Ale pamietam, ze gdy mialam 15lat a on sprawdzał dokładnie czy ktoras z nas jest niedysponowana, to bylo to bardzo krepujące i bałyśmy się go. Oczywisce dyr. wiedziala uczennice sie skarżyly-nic z tym nie zrobiono. Wylecial za calkiem inna sprawę. Zostal sprowokowany do bójki przez uczniów 8klasy na zawodach sportowych z innym nauczycielem. Więc też mialo miejsce molestownie --tylko wówczas nazywalismy to zboczeniem. Ale czasy sa trudne i rodzice, opiekunowie, dziadkowie posyłajac dzieci do szkół powinni miec pewność ze tam jest wszystko w porzadku i bezpiecznie.
ODPOWIEDZ