OSB w Krakowie
...
Bajaderko, czasami uczniowie odchodzą z powodu złych pedagogów.. często jest tak, że nie wytrzymują np. faworyzowania niektórych tancerzy przez nauczyciela ( co jest częstym zjawiskiem ). Nie zawsze przyczyną odejścia jest słaba kondycja fizyczna i psychiczna.
Re: ...
[quote:366644712e="coppelia"]uczniowie nie odchodzili by ze szkół jeśli by uczyli tam dobrzy pedagodzy... dla niektórych osób powinna być to sprawa do przemyślenia... bajaderko !!! KAŻDY MA INNY TOK MYŚLENIA ale nie bede wracała do tej sprawy... :idea:[/quote:366644712e]
Wiesz Coppelio, nie wiem jakby to było gdyby w Krakowie OSB, ale przypuszczam, iż niektóre osoby nie wytrzymałaby poprostu psychicznie a także fizycznie. Zresztą tak samo jest w innych OSB, nie wszyscy wytrzymują.
A co do tej sprawy, to zgadzam się z Kasią- własnie wróciłaś.
Wiesz Coppelio, nie wiem jakby to było gdyby w Krakowie OSB, ale przypuszczam, iż niektóre osoby nie wytrzymałaby poprostu psychicznie a także fizycznie. Zresztą tak samo jest w innych OSB, nie wszyscy wytrzymują.
A co do tej sprawy, to zgadzam się z Kasią- własnie wróciłaś.
o.O
a.k, na ogol, tzn wiekszosc z nas chodzi do ognisk baletowych lub do jakiegos prywatnego studia... Wtedy placimy za to co miesiac, a zajecia mamy popoludniami.
OSB to Ogolnoksztalcace szkoly baletowe, gdzie tak jak piszesz, rano idzie sie na przedmioty ogolnoksztalcace, a po nich cwiczy sie na sali. Takich szkol w calej Polsce jest tylko 5-w warszawie, poznaniu, gdansku, lodzi i bytomiu. Za kilka lat otwarta zostanie rowniez nowa-w Szczecinie.
a.k, na ogol, tzn wiekszosc z nas chodzi do ognisk baletowych lub do jakiegos prywatnego studia... Wtedy placimy za to co miesiac, a zajecia mamy popoludniami.
OSB to Ogolnoksztalcace szkoly baletowe, gdzie tak jak piszesz, rano idzie sie na przedmioty ogolnoksztalcace, a po nich cwiczy sie na sali. Takich szkol w calej Polsce jest tylko 5-w warszawie, poznaniu, gdansku, lodzi i bytomiu. Za kilka lat otwarta zostanie rowniez nowa-w Szczecinie.
Dziewczyny z ul.Łąkowej chodzą do Szkoły Baletowej (pełna nazwa to Fundacja Edukacji Artystycznej Szkoła Baletowa w Krakowie) i nie jest ona ogólnokształcąca. Jest to zwykła prywatna szkoła. Zajęcia mamy różnie. Zależy która klasa... Najstarsze chodzą 3 razy w tygodniu i mamy 6h baletu tygodniowo. W tym rytmika w klasie 6, a interpretacja muzyczno ruchowa w klasie 7, oraz przedmioty teoretyczne. Oprócz tej naszej stałej "ramówki" ćwiczymy jeszcze przed zajęciami i po, a także w soboty. Ja osobiście mam 9h tygodniowo + zajęcia sobotnie (z nimi to różnie bywa)... Tych godzin u nas nie ma dużo, gdyż jak już tu było mówione, zajęcia w naszej szkole są zajęciami pozalekcyjnymi (tzn. dodatkowe) i większość z nas traktuje je jako forma rekreacji. Oczywiście KAŻDA z nas to kocha i stara się jak tylko potrafi :)
Zapraszam na stronę szkoły: [url]www.sbkrakow.nq.pl[/url]. Jest to oficjalna strona, aktualna od roku i zastanawiam się czemu na [url]www.balet.pl[/url] jest podany błędny adres. Ale to już nieważne :P Zapraszam również na Noworoczny Koncert szkoły, o którym mowa w [url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3373]tym[/url] temacie :wink:
Zapraszam na stronę szkoły: [url]www.sbkrakow.nq.pl[/url]. Jest to oficjalna strona, aktualna od roku i zastanawiam się czemu na [url]www.balet.pl[/url] jest podany błędny adres. Ale to już nieważne :P Zapraszam również na Noworoczny Koncert szkoły, o którym mowa w [url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3373]tym[/url] temacie :wink:
-
.:Karina:.
- Posty: 19
- Rejestracja: wt gru 19, 2006 1:02 pm
No nie wiem. Ja miałam tak: na 8:00 lekcje- załóżmy pierwsza klasyka, więc przychodzę 7:40 , przebieram się w strój i idę na salę. Ubranie wkładam na strój. Potem normalne lekcje, załóżmy ludowy- do szatni, zdejmuję ubranie, ubieram spódnicę i idę na salę. Proste. :wink: Większość chodziła w baletkach po szkole, więc jeszcze mniejszy problem...