wszystko o szpagatach
O, napewno nie tylko Ty! :lol: Żebyś Ty widziała jak ja wyglądałam na początku na zajęciach gdy trzeba było zrobić skłon do przodu w rozkroku! :lol: Wszyscy leżeli płasko na podłodze a ja zgieta w pałąk, cała czerwona z wysiłku próbowałam się nie przegibnąć do tyłu! :lol:
Ech...już myślałam, że jakaś lewa jestem i nic się z tym nie da zrobić.
A tu proszę! Dla mnie klucz to - brzuch do ud! I są postępy!
Oczywiście jak już czuję, że brzuchem dotykam ud to ciągnę dalej plecy w dół i ręce też, ale wtedy już nie jesteś wygięta i wszystko się pięknię rozciąga - plecy i nogi. :)
Będzie dobrze!
A! Jeszcze mi się przypomniało! Ja, żeby mieć pewność, że rozciągam odpowiednie mięśnie podczas skłonu do przodu zginam ręcę i łapie się nimi za kolanami lub lub trochę powyżej, tak jakby przyciągając brzuch i plecy do ud. To też mi pomaga, bo wiem, że nie ulegam wtedy presji, by sięgnąć ziemi, dopiero później puszczam się nóg i staram się samą siłą mięśni grzbietu utrzymać pozycję.
Czy ja to jakoś jasno dla Ciebie opisuję czy nie bardzo? :lol:
Ech...już myślałam, że jakaś lewa jestem i nic się z tym nie da zrobić.
A tu proszę! Dla mnie klucz to - brzuch do ud! I są postępy!
Oczywiście jak już czuję, że brzuchem dotykam ud to ciągnę dalej plecy w dół i ręce też, ale wtedy już nie jesteś wygięta i wszystko się pięknię rozciąga - plecy i nogi. :)
Będzie dobrze!
A! Jeszcze mi się przypomniało! Ja, żeby mieć pewność, że rozciągam odpowiednie mięśnie podczas skłonu do przodu zginam ręcę i łapie się nimi za kolanami lub lub trochę powyżej, tak jakby przyciągając brzuch i plecy do ud. To też mi pomaga, bo wiem, że nie ulegam wtedy presji, by sięgnąć ziemi, dopiero później puszczam się nóg i staram się samą siłą mięśni grzbietu utrzymać pozycję.
Czy ja to jakoś jasno dla Ciebie opisuję czy nie bardzo? :lol:
[quote:dc7259e6e3="milton"]Acha.....czyli jak rozciągać i wzmacniać te wewnętrzne uda?? Bo ja najczęśćniej rozciągam te z tyłu ud i ćwiczę siłę czworogłowych.....pojęcia nie mam jak np. rozciągać czworogłowe (czy to czasem nie jest to ćwiczenie że jak się siedzi w szpagacie to nogę z tyłu bierze się do reki zgiętą w kolanie??) [/list][/quote:dc7259e6e3]
To byl tylko przyklad z tymi wewnetrznymi uda, akurat te mi przyszly na mysl.
Generalna zasada jest: wzmacniaj wszystko cokolwiek rozciagasz.
Rozciagajac tylne uda i cwiczac sile czworoglowych to jest dzialanie zupelnie antagonistyczne - jednie miesnie sa antagonistami drugich, czyli robiac ruch to jedno sie rozciaga, a drugie napina.
Rozciaganie czworoglowych to takie cwiczenie jak mowisz. Moze byc tez jak na zdjeciu z pierwszej strony, ze na stojaco badz lezaco przyciagasz piete do posladka (aczkolwiek niektorzy uwazaja, ze jesli ktos bez problemu i bez uczucia ciagniecia dotyka pieta posladka to nie jest dobrze, bo swiadczy o tym, ze kolano jest niestabilne - ale w tym cwiczeniu trzeba zwrocic uwage na postawe, czyli wciagniecie brzucha, trzymanie miednicy w pionie, noga, kolano na linii z reszta ciala).
[quote:dc7259e6e3]Jak nauczyć się pracować wewnętrznymi mięśniami ud? Zauwarzyłam, że u mnie pracują głównie czworogłowe mięśnie ud? Znacie jakieś metody?[/quote:dc7259e6e3]
Nie ma metody. Po prostu mysl o tym, zeby w ruchu tez angazowac wewnetrzne uda. Czworoglowe uda tez beda pracowaly, oczywiscie, bo taka jest po prostu anatomia czlowieka, ze jak robisz cokolwiek z prostym kolanem to pracuja (czworoglowy jest inaczej nazywany prostownikiem kolana - to jedyny miesien, ktory prostuje noge w kolanie), czy jak podnosisz noge do gory czy do boku, tez pracuja. Rzecz w tym, zeby do tego dolozyc jeszcze podtrzymywanie wewnetrznymi - 4gl. mniej sie wtedy meczy, a przede wszystkim pomaga to na wykrecenie (jak sobie pomyslisz, zeby wewn. uda ciaganac w gore - zobaczysz ze autmatycznie bardziej wykrecisz noge).
[quote:dc7259e6e3]Joanno, mam pytanie odnośnie tych pleców, których nie moge dobrze ułożyć, jak podczas tych ćwiczeń (siad płaski i wyciąganie pleców) powinna być ułożona głowa? Wydaje mi się że zabardzo chce wciągnąć plecy i wtedy głowę, a dokładniej szyję zabardzo ciągnę do przodu - troche dziwnie to wygląda.[/quote:dc7259e6e3]
Glowy, szyi nie powinno sie zadzierac, zalamywac. Mysl o jednej linii ciagnacej sie od kosci ogonowej do czubka glowy (przy czym on nie jest na srodku, ale tam 'wychodzilby' kregoslup, gdyby byl dluzszy). W sumie to najwazniejsze za ledzwia i zblizanie brzucha do ud - o glowie mysl na razie tyle, zeby ciagnela plasko w dal, ani do gory, ani do dolu.
To byl tylko przyklad z tymi wewnetrznymi uda, akurat te mi przyszly na mysl.
Generalna zasada jest: wzmacniaj wszystko cokolwiek rozciagasz.
Rozciagajac tylne uda i cwiczac sile czworoglowych to jest dzialanie zupelnie antagonistyczne - jednie miesnie sa antagonistami drugich, czyli robiac ruch to jedno sie rozciaga, a drugie napina.
Rozciaganie czworoglowych to takie cwiczenie jak mowisz. Moze byc tez jak na zdjeciu z pierwszej strony, ze na stojaco badz lezaco przyciagasz piete do posladka (aczkolwiek niektorzy uwazaja, ze jesli ktos bez problemu i bez uczucia ciagniecia dotyka pieta posladka to nie jest dobrze, bo swiadczy o tym, ze kolano jest niestabilne - ale w tym cwiczeniu trzeba zwrocic uwage na postawe, czyli wciagniecie brzucha, trzymanie miednicy w pionie, noga, kolano na linii z reszta ciala).
[quote:dc7259e6e3]Jak nauczyć się pracować wewnętrznymi mięśniami ud? Zauwarzyłam, że u mnie pracują głównie czworogłowe mięśnie ud? Znacie jakieś metody?[/quote:dc7259e6e3]
Nie ma metody. Po prostu mysl o tym, zeby w ruchu tez angazowac wewnetrzne uda. Czworoglowe uda tez beda pracowaly, oczywiscie, bo taka jest po prostu anatomia czlowieka, ze jak robisz cokolwiek z prostym kolanem to pracuja (czworoglowy jest inaczej nazywany prostownikiem kolana - to jedyny miesien, ktory prostuje noge w kolanie), czy jak podnosisz noge do gory czy do boku, tez pracuja. Rzecz w tym, zeby do tego dolozyc jeszcze podtrzymywanie wewnetrznymi - 4gl. mniej sie wtedy meczy, a przede wszystkim pomaga to na wykrecenie (jak sobie pomyslisz, zeby wewn. uda ciaganac w gore - zobaczysz ze autmatycznie bardziej wykrecisz noge).
[quote:dc7259e6e3]Joanno, mam pytanie odnośnie tych pleców, których nie moge dobrze ułożyć, jak podczas tych ćwiczeń (siad płaski i wyciąganie pleców) powinna być ułożona głowa? Wydaje mi się że zabardzo chce wciągnąć plecy i wtedy głowę, a dokładniej szyję zabardzo ciągnę do przodu - troche dziwnie to wygląda.[/quote:dc7259e6e3]
Glowy, szyi nie powinno sie zadzierac, zalamywac. Mysl o jednej linii ciagnacej sie od kosci ogonowej do czubka glowy (przy czym on nie jest na srodku, ale tam 'wychodzilby' kregoslup, gdyby byl dluzszy). W sumie to najwazniejsze za ledzwia i zblizanie brzucha do ud - o glowie mysl na razie tyle, zeby ciagnela plasko w dal, ani do gory, ani do dolu.
Jak chcesz. Musisz po prostu wsluchac sie w swoj organizm - przeciez sama wiesz najlepiej, czego potrzebujesz. Czy np. dobrze sie czujesz jak na zakonczenie zrobisz kilka wolnych i lagodnych cwiczen rozciagajacych, oddechowych, czy w ogole nie jest Ci to potrzebne. To zalezy od rodzaju wykonywanych cwiczen, ich intensywnosci.
Po lekcji zwykle jest dobrze chwile 'odetchnac' - tzw. cool down pomaga w pozniejszej regeneracji miesni, jest to czas, aby troche ochlonac, dotlenic sie, uspokoic sie, bo tak od razu biec rozgrzanym na ulice nie jest za dobrze. A w domu jak wolisz, jak czujesz. Ja np. czasami czuje, ze musze wykonac kilka luznych podskokow na rozluznienie, a czasami polozyc sie i wykonac pare cwiczen rozluzniajacych, albo np. zrobic luzny sklon w przod (bez napinania, dociagania), spokojne plie, itd. Ale to wszystko zalezy od tego, jak sie czujesz i co uwazasz, ze byloby dobre dla Twojego ciala - to jest najwazniejsze.
Nie chodzi tez przeciez o to, by wykonywac jakies cwiczenia, ktore gdzies sie przeczytalo ze sa dobre, ale zeby samemu czuc, co jest dla nas, dla naszego ciala i jego rozwoju dobre, co potrzeba zeby rozluznic, rozciagnac - to bardzo indywidualne, kazdy ma inna budowe, inne potrzeby i inaczej je odczuwa. Nie ma jednego, uniwersalnego cwiczenia.
Po lekcji zwykle jest dobrze chwile 'odetchnac' - tzw. cool down pomaga w pozniejszej regeneracji miesni, jest to czas, aby troche ochlonac, dotlenic sie, uspokoic sie, bo tak od razu biec rozgrzanym na ulice nie jest za dobrze. A w domu jak wolisz, jak czujesz. Ja np. czasami czuje, ze musze wykonac kilka luznych podskokow na rozluznienie, a czasami polozyc sie i wykonac pare cwiczen rozluzniajacych, albo np. zrobic luzny sklon w przod (bez napinania, dociagania), spokojne plie, itd. Ale to wszystko zalezy od tego, jak sie czujesz i co uwazasz, ze byloby dobre dla Twojego ciala - to jest najwazniejsze.
Nie chodzi tez przeciez o to, by wykonywac jakies cwiczenia, ktore gdzies sie przeczytalo ze sa dobre, ale zeby samemu czuc, co jest dla nas, dla naszego ciala i jego rozwoju dobre, co potrzeba zeby rozluznic, rozciagnac - to bardzo indywidualne, kazdy ma inna budowe, inne potrzeby i inaczej je odczuwa. Nie ma jednego, uniwersalnego cwiczenia.
-
inscrutable.m
- Posty: 161
- Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am
ja też mam problem z prostymi plecami.. teraz, cokolwiek robie, staram sie pilnować, żeby je prostowac.. nawet, gdy siedze przy komputerze.. ale dzięk Wam uswiadomiłam sobie, że zamaist ciagnąć brzuchem do ud, ja robie dokladnie przeciwnie - czyli pcham ręce do podłogi, głowę do kolan. bezsens. dziękuję :* teraz postaram się to zmienić.
a co do żabki i żabki na brzuchu.. zawsze mnie dziwiło to, czemu nie umiem usiąść w turku, skoro z żabką nie mam raczej problemów (również na brzuchu)? nie twierdzę oczywiscie, że te dwa ćwiczenia wystarczą żeby usiaśc w turku, ale wydawało m iisę, że powinny jednak sporo pomagać.. poza tym zauważyłam, ze osoby, ktore siadają w szpagacie mają z żabką spore problemy.. czemu tak się dzieje?
([size=7:22c218fa2d]kiedyś byłam na obozie rehabilitacyjnym i jak robiliśmy żabkę na brzuchu do pani na nas "siadała"i dociskała piety. przynosiło to niebywałe efekty[/size:22c218fa2d])
a poza tym staram się chować biodra pod siebie, prostować kręgosłup a nogi jednak leca i lecą troszeczkę do przodu.. nie wiem czemu..
i.. a propos tego "leżenia przy ścianie".. zauważyłam niedawno, że jedna noga "leci" mi bardzo do dołu.. czy to bardzo niepoprawnie?
ojej, strasznie dużo pytan zadaję.. to już ostatnie.. jak powinny być wykręcona noga, kiedy podnoszę ją do boku? tzn. w którą stronę powinno patrzeć kolano i stopa? do góry czy może wręcz troszkę do tyłu?
Kiedyś mialam po ćwiczeniach porblemy z zakwasami, obolałymi mięsniami następnego dnia.. Ostatnio odgryłam, że bardzo dobrze po cwiczeniach robi mi ciepła kąpiel a po kąpieli, jeśli nadal czuję, że cos mnie boli, leciutkie skłony czy inne drobne ćwiczenia, "uspokajające" mięśnie..
[size=9:22c218fa2d]Joanno, niesamowicie umiesz to wszystko tłumaczyć, opowiadać o tym.. Zrozumiale, ale jednak. hmm.. pięknym językiem.. Jestem naprawdę pełna podziwu![/size:22c218fa2d]
a co do żabki i żabki na brzuchu.. zawsze mnie dziwiło to, czemu nie umiem usiąść w turku, skoro z żabką nie mam raczej problemów (również na brzuchu)? nie twierdzę oczywiscie, że te dwa ćwiczenia wystarczą żeby usiaśc w turku, ale wydawało m iisę, że powinny jednak sporo pomagać.. poza tym zauważyłam, ze osoby, ktore siadają w szpagacie mają z żabką spore problemy.. czemu tak się dzieje?
([size=7:22c218fa2d]kiedyś byłam na obozie rehabilitacyjnym i jak robiliśmy żabkę na brzuchu do pani na nas "siadała"i dociskała piety. przynosiło to niebywałe efekty[/size:22c218fa2d])
a poza tym staram się chować biodra pod siebie, prostować kręgosłup a nogi jednak leca i lecą troszeczkę do przodu.. nie wiem czemu..
i.. a propos tego "leżenia przy ścianie".. zauważyłam niedawno, że jedna noga "leci" mi bardzo do dołu.. czy to bardzo niepoprawnie?
ojej, strasznie dużo pytan zadaję.. to już ostatnie.. jak powinny być wykręcona noga, kiedy podnoszę ją do boku? tzn. w którą stronę powinno patrzeć kolano i stopa? do góry czy może wręcz troszkę do tyłu?
Kiedyś mialam po ćwiczeniach porblemy z zakwasami, obolałymi mięsniami następnego dnia.. Ostatnio odgryłam, że bardzo dobrze po cwiczeniach robi mi ciepła kąpiel a po kąpieli, jeśli nadal czuję, że cos mnie boli, leciutkie skłony czy inne drobne ćwiczenia, "uspokajające" mięśnie..
[size=9:22c218fa2d]Joanno, niesamowicie umiesz to wszystko tłumaczyć, opowiadać o tym.. Zrozumiale, ale jednak. hmm.. pięknym językiem.. Jestem naprawdę pełna podziwu![/size:22c218fa2d]
[quote:8eba7879a0="Joanna"]
Nie ma metody. Po prostu mysl o tym, zeby w ruchu tez angazowac wewnetrzne uda. [/quote:8eba7879a0]
A może poskutkowałoby, gdyby w niektórych ćwiczeniach (które oczywiście na to pozwalają) umieszczać cos miedzy udami, coś miękkiego, jakiś recznik, małą piłkę? Wtedy człowiek samoistnie, tzn podswiadomie pracuje tymi miesniami, by nie upuścić przedmiotu... Ale nie wiem, tak sobie tylko gdybam.
Nie ma metody. Po prostu mysl o tym, zeby w ruchu tez angazowac wewnetrzne uda. [/quote:8eba7879a0]
A może poskutkowałoby, gdyby w niektórych ćwiczeniach (które oczywiście na to pozwalają) umieszczać cos miedzy udami, coś miękkiego, jakiś recznik, małą piłkę? Wtedy człowiek samoistnie, tzn podswiadomie pracuje tymi miesniami, by nie upuścić przedmiotu... Ale nie wiem, tak sobie tylko gdybam.
[size=9:71d8286f7c]inscrutable, wow, dzieki :oops: - ja caly czas myslalam ze pisze tak malo zrozumiale, bo czesto nie wiem jak cos opisac tak po polsku, ale jak ktos to rozumie i jeszcze mu sie podoba to sie bardzo, bardzo ciesze :D[/size:71d8286f7c]
Ok, a teraz bedzie na temat ;)
Inscrutable - sprobuj robiac zabke na brzuchu wyprostowac nogi, tak abys lezala w szpagacie tureckim. Kolana sa wtedy skierowane do przodu, powinny byc dokladnie w linii. Wtedy prawdopodobnie podniesie Ci sie troche miednica - bedziesz wiecec ile Ci faktycznie brakuje do pelnego rozwarcia.
W sumie w zabce mimo wszystko troche inaczej sie cialo uklada niz w szpagacie, inne sily dzialaja na stawy, miesnie, troche w innych kierunkach. Tzn to dobre cwiczenie na polepszenie rozwarcia, ale samo w sobie szpagatu nie zalatwi.
Ja np. pelnej zabki nie robie, a szpagat latwiej jest mi docisnac.
Co to znaczy, ze noga 'leci bardzo do dolu'? Na tym to chyba polega. Tzn powinny isc obie, ale moze to znaczy ze jedna masz lepiej rozciagneta niz druga - wtedy musialabys to wyrownac.
Jesli podnosisz noge do boku, to idealem, kolano powinno isc nieco w tyl (chodzi tylko o wykrecenie, bo noga moze byc lekko przed Toba - grunt to nie podnosic nogi 'z posladka'), tak jakbys chciala widzom pokazac piete.
Nefre - nie mam pojecia, nigdy tego nie probowalam :)
Ale jak do czegos dojdziesz, to daj znac na forum, mnie w sumie cos takiego nie przyszloby na mysl, ale kto wie, moze by dzialalo.
Ok, a teraz bedzie na temat ;)
Inscrutable - sprobuj robiac zabke na brzuchu wyprostowac nogi, tak abys lezala w szpagacie tureckim. Kolana sa wtedy skierowane do przodu, powinny byc dokladnie w linii. Wtedy prawdopodobnie podniesie Ci sie troche miednica - bedziesz wiecec ile Ci faktycznie brakuje do pelnego rozwarcia.
W sumie w zabce mimo wszystko troche inaczej sie cialo uklada niz w szpagacie, inne sily dzialaja na stawy, miesnie, troche w innych kierunkach. Tzn to dobre cwiczenie na polepszenie rozwarcia, ale samo w sobie szpagatu nie zalatwi.
Ja np. pelnej zabki nie robie, a szpagat latwiej jest mi docisnac.
Co to znaczy, ze noga 'leci bardzo do dolu'? Na tym to chyba polega. Tzn powinny isc obie, ale moze to znaczy ze jedna masz lepiej rozciagneta niz druga - wtedy musialabys to wyrownac.
Jesli podnosisz noge do boku, to idealem, kolano powinno isc nieco w tyl (chodzi tylko o wykrecenie, bo noga moze byc lekko przed Toba - grunt to nie podnosic nogi 'z posladka'), tak jakbys chciala widzom pokazac piete.
Nefre - nie mam pojecia, nigdy tego nie probowalam :)
Ale jak do czegos dojdziesz, to daj znac na forum, mnie w sumie cos takiego nie przyszloby na mysl, ale kto wie, moze by dzialalo.
[quote:600909dca1="Joanna"]Normalnie.
(bardzo wazne to tez starac sie wciskac to biodro do podlogi)
No dobra, nie twierdze ze to fizjologiczne ;)
i najpierw trzeba sie troche nad tym napracowac (troszke boli, ale tylko na poczatku)
[/quote:600909dca1]
Strasznie mnie to nurtuje, tzn te równoległe u Ciebie biodra (przez co rozumiem biodra zamknięte, patrzące en face) w szpagacie przy jednoczesnym odkręceniu nogi tylnej. Pytałam dzis jednej z nauczycielek o szpagat klasyczny i powiedziała mi, że biodro powinno otwierać się do boku. A sytuacja kiedy biodro jest zakrecone a noga odkręcona to nie tyle co niemozliwe, co zarezerwowane dla osób o nadludzkich warunkach. No i podobno grozi wypadnieciem nogi z biodra :shock:
(bardzo wazne to tez starac sie wciskac to biodro do podlogi)
No dobra, nie twierdze ze to fizjologiczne ;)
i najpierw trzeba sie troche nad tym napracowac (troszke boli, ale tylko na poczatku)
[/quote:600909dca1]
Strasznie mnie to nurtuje, tzn te równoległe u Ciebie biodra (przez co rozumiem biodra zamknięte, patrzące en face) w szpagacie przy jednoczesnym odkręceniu nogi tylnej. Pytałam dzis jednej z nauczycielek o szpagat klasyczny i powiedziała mi, że biodro powinno otwierać się do boku. A sytuacja kiedy biodro jest zakrecone a noga odkręcona to nie tyle co niemozliwe, co zarezerwowane dla osób o nadludzkich warunkach. No i podobno grozi wypadnieciem nogi z biodra :shock: