mam jakies dziwne wrazenie, ze chodzi o "drganie ciala" w czasie ruchu, co dla wielu oznacza otylosc. dla mnei to normalne. u nas nawet chudzinkom uda lataja :D
nie... joanno, na pewno wiesz o co chodzi, a filmiki nie sa takie dokladne. nie jestem oczywiscie pewna, czy dobrze mysle, ale jesli tak to falowaniem jest... hmmm... jak jest zwykle soute, joanno, to patrzac na nogi tancerki, gdy odbija sie i spada, jej uda tak jakby "lataja" (sa to miesnie badz tkanka tluszczowa), trzesa sie, nie wiem jak to okreslic. jezeli nie skladasz sie tylko ze skory i kosci to stan przy lustrzse i obserwuj swoje nogi przy swobodnym skakaniu(bez spodni). beda drgac, trzasc sie, "falowac"
Falowanie moje drogie oznacza to,że nie wyskakujesz jakby z dwoma nogami ale napoczątku prawą a potem lewa.I wtedy gdy prawa jest na dole,lewa jest dopiero o góry.
wiec przepraszam, jesli kogos zmylilam, ale tak mi sie to jakos skojarzylo ;)
przy czym macie ten problem? przy jete? jesli tak, to normalne, ze noga przednia idzie troche szybciej od tylnej.
[color=violet:05421c2a3f]Post zmieniony przez moderatora. Bez urazy, ale chyba nie masz prawa tak krytykować Martis95, zresztą ona może sobie nie życzyć tego na forum.[/color:05421c2a3f]
Swoją drogą, jeśli uda się wyprowadzić dwie nogi równocześnie, można uzyskać taki fajny efekt zawieszenia w powietrzu (jakby skaczący się zatrzymał, żeby mu zrobić zdjęcie ;) ). A jeśli wyprowadzi się nogi jedna za drugą, to to tak trochę wygląda jakby ktoś skakał przez kałużę ;) [size=9:3a79280207]sama trochę tak skaczę, ale staram się tego pozbyć - można nie mieć pełnego szpagatu, a jak się wyprowadzi jednocześnie, to o wiele ładniej to wygląda[/size:3a79280207]