Wegetarianizm u tancerzy
Wegetarianizm u tancerzy
Mam pytanie odnośnie wegetarianizmu wśród tancerzy i tancerek; czy nie jest to niezdrowe? Chodzi mi o to, czy dostarcza organizmowi wszystkich odpowiednich składników?
Wegatarianizm nie jest zdrowy. Rosliny i ich przetwory nie zawieraja wszystkich odpowidnich i potrzebnych dla organizmu skladnikow np. bialek. Jest pewna grupa aminkwasow ktore sa niezbede czlowiekowi np do budowania wlasnych komorek, DNA i RNA, a co za tym idzie przeprowazania odpowiednio procesu podzialu komorki, rosliny ich nie zawieraja, jedynie bialka zwierzece.
Stosowanie wegetarianizmu przez jakis czas moze srzyjac "oczyszczeniu" organizmu ale na dluzsza mete nie jest dobrym wyjsciem. Zalezy tez oczywiscie o jaki wegetarianizm chodzi - czy niejedzenie tylko mieska czy np jajek, mleka itp tez.
Stosowanie wegetarianizmu przez jakis czas moze srzyjac "oczyszczeniu" organizmu ale na dluzsza mete nie jest dobrym wyjsciem. Zalezy tez oczywiscie o jaki wegetarianizm chodzi - czy niejedzenie tylko mieska czy np jajek, mleka itp tez.
i na pewno nie można przejść z "mięsożerstwa" na wegetarianizm z dnia na dzień, tak jak moje koleżanki. z dnia na dzień stwierdziły, że niecierpią mięsa i zrobiły z siebie nawiedzone wprost wegetarianki :roll:
edit: te dwie koleżanki też nie tańczą. ale to jest chore, żeby z dnia na dzień kompletnie zmienić dietę... :roll:
edit: te dwie koleżanki też nie tańczą. ale to jest chore, żeby z dnia na dzień kompletnie zmienić dietę... :roll:
[quote:8303914030=".:Agga:."] Zalezy tez oczywiscie o jaki wegetarianizm chodzi - czy niejedzenie tylko mieska czy np jajek, mleka itp tez.[/quote:8303914030]
Z tego co się orientuję, to nie jedzenie wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego nazywa sie "weganizm".
Są oczywiście produkty, które mogą zastąpić w pewnym stopniu mięso (np. soja), ale człowiek jest istotą mięsożerną i jakby na to nie patrzeć, niejedzenie mięsa jest trochę wbrew naturze.
Poza tym żyjemy w takim klimacie, że mięso jest dość istotnym składnikiem diety, a rezygnowanie z niego w celu zrzucenia kilku kilogramów nie jest dobrym pomysłem.
A w ogóle uważam, że jakąkolwiek dietę powinno sie ustalać z lekarzem, bo można sobie tylko zaszkodzić.
Z tego co się orientuję, to nie jedzenie wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego nazywa sie "weganizm".
Są oczywiście produkty, które mogą zastąpić w pewnym stopniu mięso (np. soja), ale człowiek jest istotą mięsożerną i jakby na to nie patrzeć, niejedzenie mięsa jest trochę wbrew naturze.
Poza tym żyjemy w takim klimacie, że mięso jest dość istotnym składnikiem diety, a rezygnowanie z niego w celu zrzucenia kilku kilogramów nie jest dobrym pomysłem.
A w ogóle uważam, że jakąkolwiek dietę powinno sie ustalać z lekarzem, bo można sobie tylko zaszkodzić.
[quote:c087c266fb="Nusia"]Są oczywiście produkty, które mogą zastąpić w pewnym stopniu mięso (np. soja), ale człowiek jest istotą mięsożerną i jakby na to nie patrzeć, niejedzenie mięsa jest trochę wbrew naturze.
[/quote:c087c266fb]
Soja nie zastapi miesa. Nie polecam wogole jedzenia soji. Jest tam zmodyfikowana genetycznie itp ze jedzac ja mozemy sobie tylko zaszkodzic.
Raiso mysle ze raz na jakis czas przydaloby sie zjesc cos miesnego, chociaz np kanapke z wedlina..
[/quote:c087c266fb]
Soja nie zastapi miesa. Nie polecam wogole jedzenia soji. Jest tam zmodyfikowana genetycznie itp ze jedzac ja mozemy sobie tylko zaszkodzic.
Raiso mysle ze raz na jakis czas przydaloby sie zjesc cos miesnego, chociaz np kanapke z wedlina..
Ale ja nie napisałam, że zastąpi, tylko że może zastąpić w pewnym stopniu.
Poza tym soja ogólnie jest zdrowa - np. w sałatce :) Jasne, że są wersje "zmodyfikowane", ale teraz mało co nie jest zmodyfikowane, naświetlane, pryskane, sztucznie zabarwiane i wogóle... (nie wyłączając wędlin, kurczaków i łososi pseudonorweskich z supermarketów)
Poza tym soja ogólnie jest zdrowa - np. w sałatce :) Jasne, że są wersje "zmodyfikowane", ale teraz mało co nie jest zmodyfikowane, naświetlane, pryskane, sztucznie zabarwiane i wogóle... (nie wyłączając wędlin, kurczaków i łososi pseudonorweskich z supermarketów)
O, jak fajnie że Paula wydzieliła temat:)
Ja zgadzam się z Nusią- myślę,że soja jest zdrowa, jeśli nie zastępuje nam mięsa i innych pokarmów zwierzęcych.
Mięso trzeba jeść, niekoniecznie od razu tłuste, smażone, ale np. gotowane. To źródło białka i energii, nie trzeba go jeść dużo, wystarczy troszkę z np. warzywami (bo łączone z makaronami, ziemniakami itp. tuczy)
Jeśli ktoś nie lubi mięsa drobiowego,cięlęcego itp. można jeść ryby- są źródłem potrzebnych tłuszczy a przy okazji są bardzo smaczne:)
Ja zgadzam się z Nusią- myślę,że soja jest zdrowa, jeśli nie zastępuje nam mięsa i innych pokarmów zwierzęcych.
Mięso trzeba jeść, niekoniecznie od razu tłuste, smażone, ale np. gotowane. To źródło białka i energii, nie trzeba go jeść dużo, wystarczy troszkę z np. warzywami (bo łączone z makaronami, ziemniakami itp. tuczy)
Jeśli ktoś nie lubi mięsa drobiowego,cięlęcego itp. można jeść ryby- są źródłem potrzebnych tłuszczy a przy okazji są bardzo smaczne:)