Joanno a masz jakieś pomysły na obciążenie żeby nie spadło? W jakim tempie jak czesto i jak długo powinno się wchodzić na półpalce aby przyniosło to skutki?
Ja mam w domu takie 'ciężarki', które zapina się na łydkach (nie wiem dokładnie jak się to nazywa...) To jest taki jakby pasek z piaskiem, który za pomocą rzep 'owija' się wokoło łydki i przy chodzeniu daje opór, a rezultaty są zadziwiające!
też mam coś takiego- pożyczyłam od brata. fajnie się ćwiczy podnoszenie nóg... czyli radziszMonio chodzić w tym tak normalnie? to rzeźbi łydki czy uda? bo moje uda to jest tragedia... najwiksza tragedia świata. ręczę.
to są obciązniki, mają różną ciężkość, można je kupic w kazdym hipermarkecie na stoisku sportowym - cena kolo chyba 20zł za pare (zależy też od ciężkości) ;)
Ja chodziłam w takich obciążnichach normalnie po domu, po schodach, czasami nawet biegałam czy podnosiłam nogi. Moim zdaniem są świetne :wink: [size=9:f029606a79]a jaka ulga, gdy wreszcie się je ściągnie... :P [/size:f029606a79]