Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??
A ja ostatnio też robiłam sobie na molo zdjęcia i miałam trzymać nogę ale miałam tez stać na nie rwnym podłożu, żeby lepiej wyglądało. Równowaga...ale próbowałam robic chyb a z 10 min. I wszyscy się za mną oglądali. Jeden mały chłopiec chciał patrzeć dlalej i pokazywał mnie palcami...śmieszne...i wszyscy się za mną oglądali.
A co do B.C.J. to moge w nich zrobić z łatwością szpagat. Bez problemu.
EDIT: tak Bajaderko. Czasem chce pisać szybko ale zdarza mi się też, że niepoprawnie. :wink:
A co do B.C.J. to moge w nich zrobić z łatwością szpagat. Bez problemu.
EDIT: tak Bajaderko. Czasem chce pisać szybko ale zdarza mi się też, że niepoprawnie. :wink:
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Ja jak sobie robiłam na plaży baletowe zdjęcia to też sie ludzie gapili... szczególnie, że to było w takim kraju w którym pewnie nie ma żadnej szkoły baletowej (nawet prywatnej...) i przeciętny mieszkaniec nawet nie słyszał słowa "balet". Tubylcy patrzyli się na mnie raczej jak na jakieś dziwadło niż z podziwem... Turyści... turyści sie poprostu gapili...
Nie mogę przemilczeć :D
Zabrałam moje pointy na kolonie (nie lubię się z nimi rozstawać), gdzie cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Po jakimś czasie już połowa osób pytała mnie o balet - jak wyglądają zajęcia, czy taniec na pointach boli, czy lubię tańczyć itp. Oczywiście cierpliwie odpowiadałam na wszystkie zadawane pytania, dawałam mierzyć chętnym pointy i służyłam pomocą w razie ewentualnego upadku (:twisted:). Gdy nadeszła Czerwona Noc, a mi zwinęli połowę szafy (co poradzę, że lubię czerwone ciuchy?), możliwość odkupienia fantów była tylko jedna - oczywiście zatańczyć :) Wszystkim bardzo się podobało, choć to było tylko kilka kroków, arabeska, kilka piruetów i oczywiście obowiązkowy szpagat ;). Dostałam gigantyczne brawa.
To było bardzo miłe :D
Zabrałam moje pointy na kolonie (nie lubię się z nimi rozstawać), gdzie cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Po jakimś czasie już połowa osób pytała mnie o balet - jak wyglądają zajęcia, czy taniec na pointach boli, czy lubię tańczyć itp. Oczywiście cierpliwie odpowiadałam na wszystkie zadawane pytania, dawałam mierzyć chętnym pointy i służyłam pomocą w razie ewentualnego upadku (:twisted:). Gdy nadeszła Czerwona Noc, a mi zwinęli połowę szafy (co poradzę, że lubię czerwone ciuchy?), możliwość odkupienia fantów była tylko jedna - oczywiście zatańczyć :) Wszystkim bardzo się podobało, choć to było tylko kilka kroków, arabeska, kilka piruetów i oczywiście obowiązkowy szpagat ;). Dostałam gigantyczne brawa.
To było bardzo miłe :D
-
Black Mamb
- Posty: 17
- Rejestracja: wt cze 27, 2006 8:34 am