będzie Śpiąca królewna w Łodzi
będzie Śpiąca królewna w Łodzi
Zapowiedź (za portalem teatry.art.pl)
Madia wybierał królewny
Giorgio Madia, znakomity włoski choreograf pracujący na scenach całej Europy, przyjechał wczoraj do Łodzi.
W Teatrze Wielkim rozpocznie próby do autorskiej realizacji słynnego baletu Piotra Czajkowskiego "Śpiąca królewna". Jak się dowiedzieliśmy, artysta wybierał wczoraj obsadę wykonawców głównych partii. Premiera "Królewny", w technice klasycznej i modern, zaplanowana jest na 27 i 28 maja. To druga realizacja Madii w łódzkim teatrze. Cztery lata temu przygotował tu cieszące się wielkim powodzeniem "Bolero" i jedną z części baletu "Giuseppe!"
(l)
Dziennik Łódzki
22 lutego 2006
Madia wybierał królewny
Giorgio Madia, znakomity włoski choreograf pracujący na scenach całej Europy, przyjechał wczoraj do Łodzi.
W Teatrze Wielkim rozpocznie próby do autorskiej realizacji słynnego baletu Piotra Czajkowskiego "Śpiąca królewna". Jak się dowiedzieliśmy, artysta wybierał wczoraj obsadę wykonawców głównych partii. Premiera "Królewny", w technice klasycznej i modern, zaplanowana jest na 27 i 28 maja. To druga realizacja Madii w łódzkim teatrze. Cztery lata temu przygotował tu cieszące się wielkim powodzeniem "Bolero" i jedną z części baletu "Giuseppe!"
(l)
Dziennik Łódzki
22 lutego 2006
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Dzisiaj widzałam plakat reklamujący, przedstawienie: Śpiąca śpi naga - zobaczymy co z tego wyniknie.
w zapowiedzi można przeczytać:
"Nie ma wątpliwosci, ze "Śpiąca Królewna"opowiedziana niezwykle interesującym i efektownym językiem choreograficznym Giorgio Madii, stanie się ulubionym baletem widza w każdym wieku."
W tym samym tekście wymienia się choreografów którzy zrealizowali własne wersje "Śpiącej". Neumeier- no zgadza się, Bejart -no powiedzmy, choc jego "Bez kwiatków i wianuszków" to raczej swobodna wariacja na temat Śpiącej, ale Kylian :? - chyba się komuś coś przyśniło, albo ja nie wiem o tym sekretnym balecie. Dziwne ze nie wymieniono Matsa Eka tym bardziej, ze jego wersję mogliśmy podziwiać w Łodzi w 2001.
no a teraz Giorgio Madia jestem ciekawa jak to wypadnie
w zapowiedzi można przeczytać:
"Nie ma wątpliwosci, ze "Śpiąca Królewna"opowiedziana niezwykle interesującym i efektownym językiem choreograficznym Giorgio Madii, stanie się ulubionym baletem widza w każdym wieku."
W tym samym tekście wymienia się choreografów którzy zrealizowali własne wersje "Śpiącej". Neumeier- no zgadza się, Bejart -no powiedzmy, choc jego "Bez kwiatków i wianuszków" to raczej swobodna wariacja na temat Śpiącej, ale Kylian :? - chyba się komuś coś przyśniło, albo ja nie wiem o tym sekretnym balecie. Dziwne ze nie wymieniono Matsa Eka tym bardziej, ze jego wersję mogliśmy podziwiać w Łodzi w 2001.
no a teraz Giorgio Madia jestem ciekawa jak to wypadnie
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Byłam, widziałam "Śpiącą" i mam mieszane odczucia
Wersje Giorgio Madii - określiłabym jako kompilację i mieszankę modnych tendencji, zabiegów, i efektów, inscenizacyjnych. Mamy bardzo popularną teraz, animację komputerową, wyświetlaną na dużym ekranie, zrealizowaną w stylu lapidarnych, dziecięcych malunków, kreslonych palcem po szybie bądz ekranie, taka forma komentarza z przymruzeniem oka, przyspieszająca akcję. Następnie są też fluorescencyjne gadżety i emblematy na koszulkach. "Pneumatyczne szczudła" rodem z widowisk otwarających olimpiady. Calość utrzymana jest w bieli i czerni, stroje są mieszanką postmodernistycznej elegancji - "przekostruowane" krynoliny, codzienne ubrania, i bardzo ładne "filuterne" uwspółczesnione paczki ( w którch wróżki prezentują się znakomicie) podobnie jak Aurora w pięknej białej sukience( projektant ma na nazwisko Roman więc to do czegoś zobowiazuje) :wink:
tyle o inscenizacji bo sama choreografia, interpretacja historii( powraca motyw narkotyków jak u Eka, choć bez takiej głębi), emocje są w tej wersji "Śpiącej", moim zdaniem na drugim planie. Całość jawi się jako przyjemna, acz dość błaha zabawa konwencjami (ze świata baletu i popkultury) oraz chwytami zwróconymi do widza np: Śpiąca dostaje prezenty w torbach znanych marek: Chanel, Prada... albo pojazdy wrózek mają rejestracje korpusu dyplomatycznego, Wróżka Carabosse ma płaszcz a la Cruella z bajki Disneya, tego typu zabiegi.
Powracając do tańca - podobał mi się moment w którym wrózki przekazywały księżniczce przydatne w zyciu zalety: mądrość, piękno, wrażliwość, elokwencja, temperament, wrazliwosc - przypominało to prezentacje muz z baletu Balanchine'a " Apolo i muzy"( choć nie wiem czy to było zamierzone skojarzenie)
A i występ uczniów szkoły baletowej miał dużo uroku.
suma sumarum spektakl był przyjemny i dobrze się go ogladało , ale jednoczesnie nie zaskoczył i jakoś nie poruszył, a styl chorografii był dość "transparentny".
Wersje Giorgio Madii - określiłabym jako kompilację i mieszankę modnych tendencji, zabiegów, i efektów, inscenizacyjnych. Mamy bardzo popularną teraz, animację komputerową, wyświetlaną na dużym ekranie, zrealizowaną w stylu lapidarnych, dziecięcych malunków, kreslonych palcem po szybie bądz ekranie, taka forma komentarza z przymruzeniem oka, przyspieszająca akcję. Następnie są też fluorescencyjne gadżety i emblematy na koszulkach. "Pneumatyczne szczudła" rodem z widowisk otwarających olimpiady. Calość utrzymana jest w bieli i czerni, stroje są mieszanką postmodernistycznej elegancji - "przekostruowane" krynoliny, codzienne ubrania, i bardzo ładne "filuterne" uwspółczesnione paczki ( w którch wróżki prezentują się znakomicie) podobnie jak Aurora w pięknej białej sukience( projektant ma na nazwisko Roman więc to do czegoś zobowiazuje) :wink:
tyle o inscenizacji bo sama choreografia, interpretacja historii( powraca motyw narkotyków jak u Eka, choć bez takiej głębi), emocje są w tej wersji "Śpiącej", moim zdaniem na drugim planie. Całość jawi się jako przyjemna, acz dość błaha zabawa konwencjami (ze świata baletu i popkultury) oraz chwytami zwróconymi do widza np: Śpiąca dostaje prezenty w torbach znanych marek: Chanel, Prada... albo pojazdy wrózek mają rejestracje korpusu dyplomatycznego, Wróżka Carabosse ma płaszcz a la Cruella z bajki Disneya, tego typu zabiegi.
Powracając do tańca - podobał mi się moment w którym wrózki przekazywały księżniczce przydatne w zyciu zalety: mądrość, piękno, wrażliwość, elokwencja, temperament, wrazliwosc - przypominało to prezentacje muz z baletu Balanchine'a " Apolo i muzy"( choć nie wiem czy to było zamierzone skojarzenie)
A i występ uczniów szkoły baletowej miał dużo uroku.
suma sumarum spektakl był przyjemny i dobrze się go ogladało , ale jednoczesnie nie zaskoczył i jakoś nie poruszył, a styl chorografii był dość "transparentny".