Życie maturzysty
[quote:07bab67a14="Joanna"]Wierz mi, że nie tylko Makbet, ale i cały Szekspir, należą do najtrudniejszych dramatów, jakie powstały. I to na wielu płaszczyznach jednocześnie. Zwróć uwagę, że nie było jeszcze takiej inscenizacji jakiegokolwiek dzieła Szekspira, gdzie mozna by zmiescić wszystkie możliwe wątki wystepujące w dziele (nie mówię o interpretacjach, bo tutaj to już w ogóle jest obłęd!).[/quote:07bab67a14]
no i tu mamy nieporozumienie, bo nie mieliśmy mówić o CAŁYM Makbecie ale tylko o postaci Makbeta w kontekście tragizmu (pięknie mozna to poprowadzić przez antyk i jeszcze dorzucić Epypa albo kogoś w tym stylu). czyli prościzna. czasu było wystarczająco. miejsca na pisanie - o połowę za mało.
ja też w mojej prezentacji maturalnej mówię o Makbecie (a konkretniej o szaleństwie Lady Makbet), toteż bardzo się ucieszyłam z tego teamtu.
heh teraz certyfikaty nie zwalniają z matury, niestety. chiałam zdawać w tym roku CPE ale to mi się nie opłaca w tym momencie...
no i tu mamy nieporozumienie, bo nie mieliśmy mówić o CAŁYM Makbecie ale tylko o postaci Makbeta w kontekście tragizmu (pięknie mozna to poprowadzić przez antyk i jeszcze dorzucić Epypa albo kogoś w tym stylu). czyli prościzna. czasu było wystarczająco. miejsca na pisanie - o połowę za mało.
ja też w mojej prezentacji maturalnej mówię o Makbecie (a konkretniej o szaleństwie Lady Makbet), toteż bardzo się ucieszyłam z tego teamtu.
heh teraz certyfikaty nie zwalniają z matury, niestety. chiałam zdawać w tym roku CPE ale to mi się nie opłaca w tym momencie...
ogólnie to mój temat brzmi "kobieta szalona" a więc rozpoczynam Lady Makbet, potem Ofelia, następnie Anna Karenina (+sposoby interpretacji na scenie) a na koniec Giselle (porównanie wersji klasycznej i Eka)
[size=9:511eb06d4e]ale w ogóle to musze wam powiedzieć, ze [b:511eb06d4e]SZEKSPIR RZĄDZI[/b:511eb06d4e]!![/size:511eb06d4e]
[size=9:511eb06d4e]ale w ogóle to musze wam powiedzieć, ze [b:511eb06d4e]SZEKSPIR RZĄDZI[/b:511eb06d4e]!![/size:511eb06d4e]
O, Ofelia również bardzo ciekawy motyw, chociaż ja bym wzięła np. Helenę z Snu nocy letniej. Jest mniej znana, a to również b. ciekawa postać. No, zalezy jeszcze jak kto interpretuje szaleństwo, ale w takim potocznym rozumieniu słowa, to mozna by ją zmiescić ;)
No i dałabym tu tez Słowackiego np. Salomeę ze 'Snu srebrnego Salomei', może Judytę z 'Ksiedza Marka'? Może Beatriks Cenci, która w sumie miała tak zwichrowaną psychikę, że słów brak...
No i dałabym tu tez Słowackiego np. Salomeę ze 'Snu srebrnego Salomei', może Judytę z 'Ksiedza Marka'? Może Beatriks Cenci, która w sumie miała tak zwichrowaną psychikę, że słów brak...
Kochani, romantyzm zrodził całą plejade szalonych i obłakanych -coś o tym wiem 8)
Dzisiejsza matura była bezbolesna i to najważniejsze. W obu pryzpadkach wybrałem temat 1. Nie mówię nic co by nie zapeszać i nie sprawdzam z kluczem co by sobie nie psuć humoru. Powiem szczerze, ze bardzo bałem się polskiego , gdyż to różnie bywa... :roll: Teraz mam trochę wolnego, bo następny egzamin mam w poniedziałek - polski ustny... :twisted:
Dzisiejsza matura była bezbolesna i to najważniejsze. W obu pryzpadkach wybrałem temat 1. Nie mówię nic co by nie zapeszać i nie sprawdzam z kluczem co by sobie nie psuć humoru. Powiem szczerze, ze bardzo bałem się polskiego , gdyż to różnie bywa... :roll: Teraz mam trochę wolnego, bo następny egzamin mam w poniedziałek - polski ustny... :twisted:
Własnie czytałam posty na onecie, jacy to wszyscy byli oburzeni, że było kilka wersji testu z angielskiego. I to jest wstrząsające! Bo o co chodzi? - o to, że trudniej im było ściągać, bo jak ktos zerknął do kolegi obok, to on mógł mieć np. pytania w innej kolejności.
I teraz podnosi się święte larum, że to oburzające, że jak mogli o tym nie poinformowano wcześniej, i w ogóle niesprawiedliwe (sic!) (bo nie mogli ściągać; a jak ściągali, to mogli mieć źle). Włos się jeży na głowie. Co jak co, niech sobie ściągają, ale mnie przeraża sam sposób podejścia do sprawy, ta bezczelnosć, nazywania 'niesprawiedliwością' tego, że im ktoś utrudnił ściąganie! :evil:
[size=9:d737a942bd]Dodam, że sama nie ściągałam na swojej maturze, na żadnym z egzaminów.[/size:d737a942bd]
I teraz podnosi się święte larum, że to oburzające, że jak mogli o tym nie poinformowano wcześniej, i w ogóle niesprawiedliwe (sic!) (bo nie mogli ściągać; a jak ściągali, to mogli mieć źle). Włos się jeży na głowie. Co jak co, niech sobie ściągają, ale mnie przeraża sam sposób podejścia do sprawy, ta bezczelnosć, nazywania 'niesprawiedliwością' tego, że im ktoś utrudnił ściąganie! :evil:
[size=9:d737a942bd]Dodam, że sama nie ściągałam na swojej maturze, na żadnym z egzaminów.[/size:d737a942bd]
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm