O, właśnie "Julia gra Julie" czytałam jak byłam mała :) Ale w połowie zaprzestalam, sama nie wiem czemu :roll: Teraz czytam "Noelke" Musierowicz i przyznam, że jest całkiem sympatyczna :)
Ja właśnie czekam w kolejce na przeczytanie "Kodu...." :) Narazie czyta mój brat, a ja nie mogę się wręcz doczekać, słysząc takie dobre opinie na jej temat od innych :)
Strasznie mi sie podobał "kod leonarda da vinci". Ostatnio przeczytalam "Buszujacego w zborzu" Salingera (chyba :?). Okropnie mi si epodobal. Przeczytalam w 2 dni :twisted:
Moim zdaniem lepsze od "Kodu..." są "Anioły i Demony" - co prawda bardziej makabryczna ale z drugiej strony mniej przewidywalne. A ja lubię niespodzianki w książkach :D
[size=8:52e53dd2f9](mam wrażenie, że się powtarzam ale nie znalazłam swojej wypowiedzi...)[/size:52e53dd2f9]
Zgadzam się z Nusią, mnie też bardziej od "Kodu..." podobały sie "Anioły i demony" :D a ostatnio czytałam "Mistrza i Małgorzatę" i "Świat Zofii" ktoś zna?