Ksiazki, czyli co czytacie
O tak, nie ma to jak Dostojewski... Czasami mam taką manię, że go non stop czytam, skończe jedną książkę, biorę następną, wracam do poprzedniej... No i zaczynam zyć tym światem na co dzień heh, włacza mi sie jakiś inny sposób myslenia ;) - podobnie jak przy zaczytaniu się Gombrowiczem.
W ogóle to żeby lepiej zrozumieć to, o czym pisał Dostojewski, to dobrze byłoby znac podstawowe realia, jakie panują np. w Petersburgu tamtych lat, zresztą dzisiejszym tak samo. Bo miejsce ma akurat baaardzo duzy wpływ na jego bohaterów.
W ogóle to żeby lepiej zrozumieć to, o czym pisał Dostojewski, to dobrze byłoby znac podstawowe realia, jakie panują np. w Petersburgu tamtych lat, zresztą dzisiejszym tak samo. Bo miejsce ma akurat baaardzo duzy wpływ na jego bohaterów.
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
ok, jestem pod wrazeniem.
moze czytalas angielska wersje?
a nawet jesli nie to nie pytam, tak jak prosilas ;)
ale moge sie domyslac :P
na razie na drodze stoją kamienie na szaniec.
ale najpierw musze skonczyc 3 czesc harry'ego bo postanowilam przeczytac wszystkie od poczatku zeby byc na biezaco gdy bede czytac 6 ;)
moze czytalas angielska wersje?
a nawet jesli nie to nie pytam, tak jak prosilas ;)
ale moge sie domyslac :P
na razie na drodze stoją kamienie na szaniec.
ale najpierw musze skonczyc 3 czesc harry'ego bo postanowilam przeczytac wszystkie od poczatku zeby byc na biezaco gdy bede czytac 6 ;)