Na czym (prócz nerwów) grają Forumowicze? ;)
Ja niestety nie mam najlepszego słuchu, więc śpiewam tylko wtedy, kiedy muszę[size=9:dc3b8af5f3] (albo kiedy nikt nie słyszy ;) )[/size:dc3b8af5f3], niestety moim skromnym zdaniem zbyt często muszę :?
Chociaż akurat jestem przypadkiem dość dziwnym, bo każda moja nauczycielka twierdziła co innego - jedna że mam słuch, inna że nie mam, a jeszcze inna stwierdziła (notabene solistka TW-ON), że jestem tzw. 'średnia krajowa'. Czyli w sumie wychodzi, że powołania muzycznego nie mam, chociaż jak regularnie robię rozśpiewki i takie tam, to nawet czasami coś z tego wychodzi.
Dlatego tak zazdroszczę ludziom, którzy naturalnie mają dobry słuch i poczucie rytmu.
Chociaż akurat jestem przypadkiem dość dziwnym, bo każda moja nauczycielka twierdziła co innego - jedna że mam słuch, inna że nie mam, a jeszcze inna stwierdziła (notabene solistka TW-ON), że jestem tzw. 'średnia krajowa'. Czyli w sumie wychodzi, że powołania muzycznego nie mam, chociaż jak regularnie robię rozśpiewki i takie tam, to nawet czasami coś z tego wychodzi.
Dlatego tak zazdroszczę ludziom, którzy naturalnie mają dobry słuch i poczucie rytmu.
Ja też, w ogóle strasznie się stresuję, jak mam cos zaśpiewać, nawet nie tyle że sfałszuję, ale że każdy usłyszy te wszystkie niedostaki emisyjno-impostacyjne, że nie wejdę na jakiś dźwięk tak, jakbym chciała.
Poza tym, sama słyszę, że nie wyśpiewam różnych 'niuansów', bo po prostu nie jestem w stanie ich powtórzyć (słaby słuch się kłania).
Poza tym, sama słyszę, że nie wyśpiewam różnych 'niuansów', bo po prostu nie jestem w stanie ich powtórzyć (słaby słuch się kłania).
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
Więc się zastanawiam, czy w szkole podstawowej etc nie powinno się jakoś słuchu i poczucia rytmu wyrabiać? (teoria a praktyka) I czy później nie jest za późno?
Ja spiewam dłużej niż tańczę, od lat najmłodszych (pamiętam swój pierwszy występ na zakończeniu przedszkola - akurat mi wypadła górna jedynka ;) ale obciach ;) ). Niedawno się zaczęłam uczyć grać na pianinie, bo stwierdziłam że jestem niedorozwinięta muzycznie ;) , ale graniem tego nazwać jeszcze nie można i chyba długo nie będzie można ;)
Etap fletu prostego, cymbałek, ba nawet gitary przyogniskowej też przeżyłam ;)
pozdrawiam
m.
Ja spiewam dłużej niż tańczę, od lat najmłodszych (pamiętam swój pierwszy występ na zakończeniu przedszkola - akurat mi wypadła górna jedynka ;) ale obciach ;) ). Niedawno się zaczęłam uczyć grać na pianinie, bo stwierdziłam że jestem niedorozwinięta muzycznie ;) , ale graniem tego nazwać jeszcze nie można i chyba długo nie będzie można ;)
Etap fletu prostego, cymbałek, ba nawet gitary przyogniskowej też przeżyłam ;)
pozdrawiam
m.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm