Rodzina, ach rodzina...
No wiec u mnie sie to przedstawia mniej wiecej tak:
*tata-kiedys zapalony gitarzysto/wokalista (mial swoj zespol) teraz tylko i wylacznie pasjonat (u mnie tez jest gitar od groma... zaczynajac od kory przez buzuki, a na elektryku skonczywszy - czego dusza zapragnie! ), dodam tez, ze ma sluch absolutny (dlatego spiewam, gdy go nie ma w domu, a spiewac musze ;) )
*mama-byla aktorka teatralna, obecnie dyrektorka ośrodkow kultury w moim miescie
*moj brat-rysownik, tworzy krotkie filmy animowane no i reklamy
*moj tak jakby wujek (nie bede Wam przedstawialo historii mojej rodziny, bo nie czas, ani nie miejsce ;) ) "robił "Reksia" i "Bolka i Lolka"
Z tancem moja rodzina nie miala nic wspolnego, ale badz co badz artysci....
;)
*tata-kiedys zapalony gitarzysto/wokalista (mial swoj zespol) teraz tylko i wylacznie pasjonat (u mnie tez jest gitar od groma... zaczynajac od kory przez buzuki, a na elektryku skonczywszy - czego dusza zapragnie! ), dodam tez, ze ma sluch absolutny (dlatego spiewam, gdy go nie ma w domu, a spiewac musze ;) )
*mama-byla aktorka teatralna, obecnie dyrektorka ośrodkow kultury w moim miescie
*moj brat-rysownik, tworzy krotkie filmy animowane no i reklamy
*moj tak jakby wujek (nie bede Wam przedstawialo historii mojej rodziny, bo nie czas, ani nie miejsce ;) ) "robił "Reksia" i "Bolka i Lolka"
Z tancem moja rodzina nie miala nic wspolnego, ale badz co badz artysci....
;)
U mnie w rodzinie nikt raczej nie "tańczył"...moj tata grał na ! gitarze ! w dzieciństwie :) jednak wolał perkusje i zrezygnował.....niestety nie nauczył się grać na perkusji :(, ale oceniłam że ma talent do tego :P Tak więc jestem pierwszą w rodzinie ktora "tańczy" :) od małego.... na większości zdjęć "bujam" się w rytm muzyki ^^
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
rodzinne tradycje?
maleńkie: ojciec mamy grał na mandolinie i śpiewał, amatorsko,sam w domu, a siostra przez wiele lat tańczyła najpierw w zespole tańca współczesnego, później w zespole ludowym. Mama zdaje się nie miała nigdy możliwości artystycznego 'wyżycia się' ( a chyba ma talent), wiec była zawsze prowokatorką moich wszelkich tańców, śpiewów, zaprowadziła mnie na balet i później do zespołu ludowego. I kibicuje cały czas. (zresztą, wspominałam kiedyś, że lubimy razem pośpiewać ;) )
pozdrawiam
m.
maleńkie: ojciec mamy grał na mandolinie i śpiewał, amatorsko,sam w domu, a siostra przez wiele lat tańczyła najpierw w zespole tańca współczesnego, później w zespole ludowym. Mama zdaje się nie miała nigdy możliwości artystycznego 'wyżycia się' ( a chyba ma talent), wiec była zawsze prowokatorką moich wszelkich tańców, śpiewów, zaprowadziła mnie na balet i później do zespołu ludowego. I kibicuje cały czas. (zresztą, wspominałam kiedyś, że lubimy razem pośpiewać ;) )
pozdrawiam
m.
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
u mnie artsta goni artyste...tata-aktor,reżyser,poeta;mama-plastyk, scenograf,brat-historyk sztuki,poeta,siostra-filozof,literatka,szwagier kompozytor,siostrzenica w szkole muzycznej,ja w balecie i moja bratanica również...ogolnie wszyscy mamy bardzo złożone osobowości i niezrównioważone typy psychiki co jest jedynym mankamentem rodziny artystycznej :wink:
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
ja tez zapal do tańca odziedziczylam po rodzinie tatai mama tancerze i nawet poznali sie w zespole ludowym i tak sa juz malzenstwem 28 lat :lol: moja ciocia czyli siostra mojego taty i jej maz czyli moj wujek takze tancza ale teraz przezucili sie na towazyski moj brat tanczyl tance elektryczne no i jeszcze mlodsza siostra tanczy :D no i mnie tez oczywiscie wzielo i tak bierze juz przez 13 lat :D i mam nadzieje ze bedzie bralo
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm