ja mam dwie pary - za kryterium przyjełam twardość :P jedne XX a drugie XXXX. W twardszych wykonuje ćwiczenia przy drążku a w dwójkach tańcze wszystko inne :)
Ja mam kilka par point, ale tylko dwóch używam. tamte to pamiątki ;) )
Ale 2 pary mam tylko dlatego, że jedne to takie z AKCESU (jedyne dostępne w Sz-nie), a drugie dostałyśmy wszytskie na występy...
ja mam dwie pary dokładnie takich samych soprano sanshy (jedne czarne, drugie zwykłe). używam na zmianę, jak jedne się robią za miękkie a drugie w tym czasie się "uleżą" tudzież zostaną włożone do zamrażalnika (pomaga!) i uzyskają satysfakcjonującą twardość. :)
ja mam jedne pointy 202 z Sanshy. No ale jakoś nie mam potrzeby kupowania nowych. Te może nie są już piękne, czyste itd. Są troche brudne, jedna bardzo złamana druga troche, ale jak sie nie ma podbicia tak jak ja to takie bardzo wyrobione pointy są super. No, a jakbym kupiła sobie nowe to znowu musiałabym sie nad nimi znęcać żeby móc stanąć.
Ja obecnie mam blochy, ale już się złamały i muszę zacząć ćwiczyć w Grishko 2007. Muszę przyznać,że blochy są dla mnie świetne :D Tak fajnie się na nich stoi, tylko fakt,że dość szybko mi się złamały-> po jakiś 2 tygodniach (to i tak nieźle), a tyle pieniędzy :cry: