ja myślę, że to bardzo indywidualna sprawa i zależy też od budowy człowieka itd.
dlatego te wskaźniki, kóre należy odjąć nie są pewnie dla każdego takie same... (zostały zapewne zrobione umownie i orientacyjnie na podstawie badania grupy osób)
Tranquality, zgadzam się z Tobą, niektórzy mają gróbe kości a inni nie, to zależy od każdego, a pozatym pamiętajcie, że u nas większość ciała to mięśnie i to też troche waży!!
[size=9:5edf61a24a][color=darkred:5edf61a24a]Aby uniknąc dzielenia się informacjami o swojej wadze, prosze o wzięcie udziału w ankiecie, obserowanie jej i nieużalanie się nad swoim losem.[/color:5edf61a24a][/size:5edf61a24a]
Oooo ja mam okropne!!! W wakacje pracuje, albo nawet wczesniej!!
165/ 52 !!!!!!!!!!!!!!!! STRAAAAAASZZNEEE!!!!!!!!!! =((
Ale niektrzy mi mowa zer nie wygldam na tyle, a poza tym po tacie mam (jak to mowi) cieżkie kości :):) Cos podoszacego na duchu! =)
Takie liczenie jest mało miarodajne. najlepiej jest zmierzyc sobie procentową zawartosć tkanki tłuszowej. To zresztą też nie zawsze wychodzi dobrze, ale to jest najlepszy sposób, aby np. porównywać wagę (ważąc się na wadze tak naprawdę nie wiemy, czy te 2 kg różnicy to np. woda, bo się bardziej spocilismy czy akurat jesteśmy w takiej fazie cyklu, że organizm wiecej jej zatrzymuje w organizmie).
Kupiłam jakiś czas temu wagę z procentowym wsakźnikiem zawartości tłuszczu w ciele. Ale coś pokręciłam w ustawieniach i mi wychodziło, że teoretycznie powinnam już nie żyć. Potem sie okazało, że nie zmieniłam w ustawieniach płci i normy mialam dla mężczyzny o moim wzroście! :lol: :lol:
hehehe :lol: ja tez mam taką wage :P i mi wychodzi ze mam 17% tłuszczu :D i ze mam niedowage :P pitu pitu, głupoty jak nie wiem...:)
Objektywnie mówiąc jak na baletnice jestem troszku za druba, a tu taka skad ma wiedziec czy ja coś cwicze, czy siedze cały dzień przed komputerem
[?]