Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
drCoppelius
Posty: 559
Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm

Post autor: drCoppelius »

Że robie wszystko żeby ja wkurzyć tymi moimi wykręconymi nogami i przy rozgrzewce wyginam mój chory kregosłup (też jej na złość), a jak mi "zwraca uwage" to się do niej nie stosuje i burze całą klase przeciwko niej i takie tam różne żeczy :| skończyło sie na tym, że mama, dyrektor i lekarz mnie zwolnili całorocznie z WFu ;] (przez co robi mi na kadej lekcji wyrzuty)
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

Co do postrzegania mnie przez osoby nie tańczące to róznie to bywa...
Pan od wf'u jest na przykład pełen podziwu dla moich szpagatów... :D i stawia dobre oceny ;) ;)
Ladybirt
Posty: 342
Rejestracja: czw paź 13, 2005 4:50 pm

Post autor: Ladybirt »

[quote:51377458be="drCoppelius"]Że robie wszystko żeby ja wkurzyć tymi moimi wykręconymi nogami i przy rozgrzewce wyginam mój chory kregosłup (też jej na złość), a jak mi "zwraca uwage" to się do niej nie stosuje i burze całą klase przeciwko niej i takie tam różne żeczy :| skończyło sie na tym, że mama, dyrektor i lekarz mnie zwolnili całorocznie z WFu ;] (przez co robi mi na kadej lekcji wyrzuty)[/quote:51377458be]

Wspołczuje Ci

Ja mam nadzieję, zę jak juz dojde do szpagatu to też mi wstawi dobra ocene np.6
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[quote:6c2b87b682="Tranquality"]Co do postrzegania mnie przez osoby nie tańczące to róznie to bywa...
Pan od wf'u jest na przykład pełen podziwu dla moich szpagatów... :D i stawia dobre oceny ;) ;)[/quote:6c2b87b682]
Szczęściarz... Na mnie wrzeszczy jak się wyginam na WF-ie, mówi: "Odpowiadam za ciebie, jak ci się coś stanie to stracę pracę, zostaw sobie te szpagaty na później, jak będziesz w domu!"... Dla mnie to idealny przyklad egoizmu... :? Myśli o swojej pracy, a o moim bezpieczeństwie w ogóle... :? Tancerce nie pozwala pokazać, co potrafi... :? Powiecie, że narzekam, ale ona jest nieznośna... I jakimś dziwnym trafem uwzięla się namni :?
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

a każe wam ktoś na wf-ie robić te szpagaty?!
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Makova, w moim przypadku podczas rozgrzewki to natualne... A poza tym jak mamy jakieś ćwiczenie w stylu dociągania do siebie nóg w parach (chyba skapowaliście, o któro mi chodzi), to fajnie jest się popisać ;)
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

[quote:e5f67e0eaf="Nena"] to fajnie jest się popisać [/quote:e5f67e0eaf]

hmm...sorry, ale

[quote:e5f67e0eaf="Nena"][Dla mnie to idealny przyklad egoizmu... :?[/quote:e5f67e0eaf]

tyle mam do powiedzenia. skąd nauczyciel ma wiedzieć że akurat nic ci się nie stanie? przecież jak widzi że uczeń siedzi w szpagacie to zapalają mu się dwie lampki
1)juz mu sie coś zerwało w pachwinach
2)jak nie, to napewno mu sie zaraz zerwie
a popisywanie naprawdę można odłożyć na "kiedyindziej"... :roll:
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote="Nena"][quote:a819ea1015="Tranquality"]Co do postrzegania mnie przez osoby nie tańczące to róznie to bywa...
Pan od wf'u jest na przykład pełen podziwu dla moich szpagatów... :D i stawia dobre oceny ;) ;)[/quote:a819ea1015]
Szczęściarz... Na mnie wrzeszczy jak się wyginam na WF-ie, mówi: "Odpowiadam za ciebie, jak ci się coś stanie to stracę pracę, zostaw sobie te szpagaty na później, jak będziesz w domu!"[quote]

To przynajmniej zauważy :) Ja w zeszłym roku podczas przerw w wf'ie, kiedy inne drużyny grały, rozciągałam się, bo to na sali wygodniej (tak [b:a819ea1015]na boczku[/b:a819ea1015], nie na środku sali dla popisu). Szczegół, że facet nic nie zauważył (a gdyby mi się coś stało?!), to najlepsza była reakcja dziewczyn z "sąsiedniej" klasy: "Ty się nie popisuj, bo tak KAŻDY potrafi jak TROSZECZKĘ poćwiczy, więc nie ma czym się popisywać...". Taaa... już widze ich szpagaty ;) Chyba na minusie ;) Najprostszego ćwiczenia rozciągającego nie potrafiły zrobić, a startują do szpagatów... ta ludzka zazdrość...
Albo jak raz 10 minut tłumaczyłam 3 dziewczynom na koloniach, że baletnice mają specjalne pointy żeby stawać na palcach, to nie dość, że prawie nic nie skapowały, to jeszcze stwierdziły, że one myślały, że to tak bez niczego można stanąć, a w specjalnym obuwiu to bardzo łatwo. I następne 10 minut musiałam im tłumaczyć, że wcale nie tak łatwo (chociaż sama nie tańczę na pointach)...
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Co do reakcji WF'istów - u nas babka od modernu ostatnio stworzyła regułkę: "nauczyciel nie odpowiada za ucznia wykonujacego elementy niezaprezentowane przez nauczyciela" (mówiła ze napisze pismo o mniej więcej takiej treści do dyrekcji :wink:). Ale póki co nic nie wskórała.

ja jak mam możliwość to daję pointy tym, dla których "chodzenie na palcach to łatwizna". A jak tłumaczę to upraszczam i tłumaczę jak debilowi (to są taki utwardzane buciki itp.)
*Julinka*
Posty: 102
Rejestracja: śr mar 16, 2005 8:06 pm

hey

Post autor: *Julinka* »

Ja na wf-ie gdy mam ćwiczenia rozciągające to nauczycielka mówi, że ja jestem gumą i w ogóle nic nie czuje jak robię jakieś cwiczenia :twisted: I ostatnio koleżanki kazały mi pokazać szpagata w salce od wf-u :shock:Ale wkońcu sie nie zgodziłam :? Naszczęście dziewczyny z mojej klasu są pełne podziwu do baletu i mojej pasji i z chęcią chciałyby iśc na jakieś moje przedstawienie :)
ODPOWIEDZ