co o tym myślicie? (nauka w szkole prywatnej)
co o tym myślicie? (nauka w szkole prywatnej)
Kilka dni temu napisalam maila do jednej z prywatnych szkół baletowych z zapytaniem o mozliwosc nauki. Latek mam nie malo - zdecydowanie za stara na nauke w panstwowej szkole baletowej. Pytałam czy jest szansa na nauke i jakie musze miec umiejetnosci zeby zostac przyjeta (jak musze byc rozciagnieta). Otrzymalam odpowiedz, ze owszem mode sie uczyc, musze przejsc rozmowe kwalifikacyjna z dyrektorem i egzamin przydatnosci (rozwarcie, podbicie itp) a rozciagniecie na egzaminie nie bedzie sprawdzane i nie musze byc rozciagnieta.
Czy nie wydaje wam sie to dziwne? Zawsze myslalam ze w moim wieku (18lat) ogolne warunki i rozciagniecie to pierwsze rzeczy, ktore beda sprawdzane przez nauczyciela.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Czy nie wydaje wam sie to dziwne? Zawsze myslalam ze w moim wieku (18lat) ogolne warunki i rozciagniecie to pierwsze rzeczy, ktore beda sprawdzane przez nauczyciela.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Nie mam pojecia o szkolnictwie baletowym i o warunkach przyjec, ale piszesz o szkole prywatnej, wiec mozna tutaj zalozyc, ze warunki przyjec beda bardziej liberalne niz w szkolach "nieprywatnych". Chocby z tego wzgledu, ze placisz!
Poza tym, jesli w swoim liscie podalas wiek, odpisujaca nan osoba moze zakladac, ze chcesz uczyc sie dla wlasnej przyjemnosci, dla poglebienia umietnosci, dla pasji etc., a nie dla osiagniecia profesjonalnego poziomu, dlatego stawiane sa nizsze wymagania.
Nie wiem, byc moze pisze bzdury, nie znajac sie na specyfice szkolnictwa baletowego, ale przypuszczam, ze w szkolnictwie prywatnym, ktore jest do pewnego stopnia nowoscia w Polsce, wymagania wobec kandydatow moga byc nizsze niz w panstwowych uczelniach. Prywatne szkoly sa przeciez bardziej "otwarte" dla osob, ktore chca realizowac swoje pasje, ale np. przekroczyly granice wieku przyjec na uczelnie panstwowe. Obowiazuje tu po prostu niepisane prawo: "klient placi, klient wymaga".
Pozdrawiam,
Iza
Poza tym, jesli w swoim liscie podalas wiek, odpisujaca nan osoba moze zakladac, ze chcesz uczyc sie dla wlasnej przyjemnosci, dla poglebienia umietnosci, dla pasji etc., a nie dla osiagniecia profesjonalnego poziomu, dlatego stawiane sa nizsze wymagania.
Nie wiem, byc moze pisze bzdury, nie znajac sie na specyfice szkolnictwa baletowego, ale przypuszczam, ze w szkolnictwie prywatnym, ktore jest do pewnego stopnia nowoscia w Polsce, wymagania wobec kandydatow moga byc nizsze niz w panstwowych uczelniach. Prywatne szkoly sa przeciez bardziej "otwarte" dla osob, ktore chca realizowac swoje pasje, ale np. przekroczyly granice wieku przyjec na uczelnie panstwowe. Obowiazuje tu po prostu niepisane prawo: "klient placi, klient wymaga".
Pozdrawiam,
Iza
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
Jednak chcac podjac nauke w szkole panstwowej np w Warszawie musze miec juz jakies umiejestnosci, beda sprawdzali jak robie szpagat, foczke i ogolnie jak jestem rozciagnieta.
Zastanawiam sie czy nauczycielom ze szkoł prywatnych (to oczywiscie tez zalezy od szkoly) faktycznie zalezy na tym zeby uczen sie czegos nauczyl czy tylko na tym zeby na nim zarobic.
Zastanawiam sie czy nauczycielom ze szkoł prywatnych (to oczywiscie tez zalezy od szkoly) faktycznie zalezy na tym zeby uczen sie czegos nauczyl czy tylko na tym zeby na nim zarobic.
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
[quote:dd401de0bf=".:Agga:."]
Zastanawiam sie czy nauczycielom ze szkoł prywatnych (to oczywiscie tez zalezy od szkoly) faktycznie zalezy na tym zeby uczen sie czegos [b:dd401de0bf]nauczyl[/b:dd401de0bf] czy tylko na tym zeby na nim zarobic.[/quote:dd401de0bf]
może właśnie [b:dd401de0bf]nauczyć[/b:dd401de0bf], a nie przyjąć profesjonalistę.
oczywiście że dobre podstawy dużo dają na starcie, ale gdyby nie było różnicy kryteriów - nie byłoby sensu dzielić szkół baletowych na prywatne i państwowe.
Zastanawiam sie czy nauczycielom ze szkoł prywatnych (to oczywiscie tez zalezy od szkoly) faktycznie zalezy na tym zeby uczen sie czegos [b:dd401de0bf]nauczyl[/b:dd401de0bf] czy tylko na tym zeby na nim zarobic.[/quote:dd401de0bf]
może właśnie [b:dd401de0bf]nauczyć[/b:dd401de0bf], a nie przyjąć profesjonalistę.
oczywiście że dobre podstawy dużo dają na starcie, ale gdyby nie było różnicy kryteriów - nie byłoby sensu dzielić szkół baletowych na prywatne i państwowe.
no i własnie to o czym mówiła Gośc jest chyba najfajniejsze, że w takiej szkole mogą cwiczyc osoby, które kochają balet po prostu, nawet jak mają już te naście lat, a wielki talent wypłynie nawet z takiej prywatnej szkoły baletowej, jeśli ktos ma warunki i zapał, bo zawsze te najlepsze jednostki moga zdawac dyplom eksternistycznie...