Co zabrać ze sobą na pierwsze zajęcia?
-
biedroneczka23
- Posty: 2
- Rejestracja: sob lis 19, 2005 9:17 pm
Co zabrać ze sobą na pierwsze zajęcia?
Witam. Mam 17 lat i zamierzam niedługo zapisać się na balet. Tylko, że zupełnie nie mam pojęcia co ze sobą wziąść na pierwsze zajęcia :oops: . Będę wdzięczna za pomoc.
Z góry baaardzo dziękuję :D
Z góry baaardzo dziękuję :D
-
biedroneczka23
- Posty: 2
- Rejestracja: sob lis 19, 2005 9:17 pm
[quote:08a9fef43c]-kostium, a jesli nie masz to krotkie(najlepiej czarne) spodenki i podkoszulek [/quote:08a9fef43c]
Właśnie a propo kostiumów, to myślicie, że lepszy taki zwykły, czy ze spódnicą (nie wiem czy jest na to jakaś fachowa nazwa :oops: )? I ile (mniej więcej) kosztuje taki kostium? Wchodziłam już na stronę pas de chat i tam nie ma żadnych cenników... :?
Z góry dziękuję za odp :D
Pozdrawiam
Właśnie a propo kostiumów, to myślicie, że lepszy taki zwykły, czy ze spódnicą (nie wiem czy jest na to jakaś fachowa nazwa :oops: )? I ile (mniej więcej) kosztuje taki kostium? Wchodziłam już na stronę pas de chat i tam nie ma żadnych cenników... :?
Z góry dziękuję za odp :D
Pozdrawiam
-
.:Swanilda:.
- Posty: 115
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 9:33 pm
W Pas De Chat kostiumy są raczej drogie.Jak chcesz spytać o cenę konkretnego stroju to napisz maila. Bardzo wygodne są też kostiumy W&T www.dancewearwt.com tylko,że ta strona nie jest po polsku, więc musisz zobaczyć na niej czy jest, jak się można skontaktować z tym panem,który szyje te kostiumy. :D
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
To wszystko zależy. Niektóre szkoły wymagają ściśle określonego stroju, np. body i rajstopy, a inne pozwalają na zupełną dowolność co do kostiumu. Ważne, aby ubranie było wygodne, nie krępowało ruchów, a jednocześnie nie 'plątało' się nigdzie.
Spódniczkę określa się bodajże nazwą 'tunika', jeśli się nie mylę.
Spódniczkę określa się bodajże nazwą 'tunika', jeśli się nie mylę.
Na pierwsze zajęcia odradzam robienie wielkich zakupów. Ewentualnie można nabyć zwykły kostium (np. w decathloni lub go sporcie)
a kostium może być "z doszcytą spódniczką" (szczerze powiedziawszy nie wiem czy tą spódniczkę nazywa sie tuniką) ->[url=http://www.discountdance.com/dancewear/product_3262.html?pid=3262]vide[/url]
ja z określeniem tuinka spotkałam sie odośnie wiązanej spódniczki -> [url=http://www.discountdance.com/dancewear/product_315.html?pid=315]vide[/url]
a kostium może być "z doszcytą spódniczką" (szczerze powiedziawszy nie wiem czy tą spódniczkę nazywa sie tuniką) ->[url=http://www.discountdance.com/dancewear/product_3262.html?pid=3262]vide[/url]
ja z określeniem tuinka spotkałam sie odośnie wiązanej spódniczki -> [url=http://www.discountdance.com/dancewear/product_315.html?pid=315]vide[/url]
Ja nie radzę brać na zajęcia spódniczek. Na moje pierwsze zajęcia wzięłam. Są okropnie niewygodne. I trochę krępują. Na pewno trzeba wziąść baletki/ skarpetki/ skarpetki z wyciętymi palcami (żeby ograniczyć ślizganie, chociaż taki skarpetki nie są chyba za wygodne) i bluzeczkę. Ja noszę "normalne" z krótkim rękawkiem, ale chyba troszkę lepiej wziąść lekko obcisłą (żeby było widać czy wciągasz brzuch itp., itd), spodenki (najlepiej krótkie, ale dresy chyba też mogą być- ja czasem noszę takie, czasem takie). Powodzenia na zajęciach :wink:
[quote:9c37e7a6d4="gonia05"]skarpetki z wyciętymi palcami (żeby ograniczyć ślizganie, chociaż taki skarpetki nie są chyba za wygodne)[/quote:9c37e7a6d4]
są bardzo wygodne, często noszę je na zajęciach. dzięki temu ze masz wycięte palce i piętę to się nie poślizgniesz przy skokach, a zakryte śródstopie pozwala lepiej rozgrzać stopę. no a przy okazji slajdów na podłodze nie przypala się skóry na podbiciu :twisted:
są bardzo wygodne, często noszę je na zajęciach. dzięki temu ze masz wycięte palce i piętę to się nie poślizgniesz przy skokach, a zakryte śródstopie pozwala lepiej rozgrzać stopę. no a przy okazji slajdów na podłodze nie przypala się skóry na podbiciu :twisted:
A takie skarpetki to się gdzieś kupuje, czy trzeba je sobie samemu zrobić?
Bo ja ostatnio mam własnie coś ze stopami, że nie mogę jak mi przewieje śródstopie, czy coś.
Btw, na balet to nie wydaje mi się, aby coś takiego było dobre, najwygodniej mieć zakryte palce, a przynajmniej jeśli się robi bettement tendus czy jete. ;) No ale wiele zalezy od podłogi.
Bo ja ostatnio mam własnie coś ze stopami, że nie mogę jak mi przewieje śródstopie, czy coś.
Btw, na balet to nie wydaje mi się, aby coś takiego było dobre, najwygodniej mieć zakryte palce, a przynajmniej jeśli się robi bettement tendus czy jete. ;) No ale wiele zalezy od podłogi.