Wasze sposoby na stres :)
-
tancereczka19
- Posty: 64
- Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm
Wasze sposoby na stres :)
Czy macie jakieś sposoby na stres? Znacie jakis określony sposób na to (lub sposób myślenia lub cokolwiek innego :wink: ) co was uspokaja? Nie chodzi mi o stres przed występem ale przed audycją czy castingiem lub jakimkolwiek sprawdzianem umiejętności. Może wiecie jak sie pozbyć stresu podczas zajeć gdy tanczycie?
-
tancereczka19
- Posty: 64
- Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm
Po pierwsze prawidłowy oddech. Samo określenie 'głęboki' to za mało, powinien być co najmniej przponowy, a już nalepiej przeponowo-żebrowy. I nie wystarczy tylko nabrać powietrza, i ze stresu je pózniej trzymać w płucach, tylko wolny wdech, i wolny wydech.
Generalnie polecam techniki rozluźniające, np. trening autogenny Schulza, albo trening progresywny Jacobsona. Regularne ich wykonywanie pozwala opanować stres w różnych sytuacjach.
Dobrze, jeśli jesteś pewna tego, co chcesz przekazać - czujesz się wtedy pewniej.
Jest takie fajne ćwiczenie - na prostych nogach, rozstawionych mniej więcej na szerokość bioder, może być nawet trochę szerzej, robisz skłon tułowia do przodu, i tak sobie wisisz, główa, szyja mają być luźne. Kolana minimalnie ugiąć. Starasz się stać jakby na przedniej części stpopy, żeby nie opierać tak ciężaru ciała na pięty. I głęboko oddychać (notabene w takiej pozycji autoamtycznie uruchamia się oddech żebrowy), ponoć ćwiczenie jest dobrze wykonane, jeśli zaczynają Ci drżeć nogi.
Btw - uważasz, że różnego rodzaju egzaminy itp. 'sprawdzania umiejętności' są 'cięższe' od zwykłego występu? Przecież widownia również Cię ocenia, i wyrabia sobie o Tobie opinie, tyle tylko, że nie wstawia Ci ocen do dziennika. Tutaj jest nawet trudniej, bo trzeba dotrzeć do różnych ludzi - i do pani Krysi z kwiaciarni, i do pana Kazimierza - konesera, i jeszcze do wielu innych ludzi. To tak na pocieszenie ;)
Generalnie polecam techniki rozluźniające, np. trening autogenny Schulza, albo trening progresywny Jacobsona. Regularne ich wykonywanie pozwala opanować stres w różnych sytuacjach.
Dobrze, jeśli jesteś pewna tego, co chcesz przekazać - czujesz się wtedy pewniej.
Jest takie fajne ćwiczenie - na prostych nogach, rozstawionych mniej więcej na szerokość bioder, może być nawet trochę szerzej, robisz skłon tułowia do przodu, i tak sobie wisisz, główa, szyja mają być luźne. Kolana minimalnie ugiąć. Starasz się stać jakby na przedniej części stpopy, żeby nie opierać tak ciężaru ciała na pięty. I głęboko oddychać (notabene w takiej pozycji autoamtycznie uruchamia się oddech żebrowy), ponoć ćwiczenie jest dobrze wykonane, jeśli zaczynają Ci drżeć nogi.
Btw - uważasz, że różnego rodzaju egzaminy itp. 'sprawdzania umiejętności' są 'cięższe' od zwykłego występu? Przecież widownia również Cię ocenia, i wyrabia sobie o Tobie opinie, tyle tylko, że nie wstawia Ci ocen do dziennika. Tutaj jest nawet trudniej, bo trzeba dotrzeć do różnych ludzi - i do pani Krysi z kwiaciarni, i do pana Kazimierza - konesera, i jeszcze do wielu innych ludzi. To tak na pocieszenie ;)
-
tancereczka19
- Posty: 64
- Rejestracja: śr cze 08, 2005 8:19 pm
To ze skłonem jest dobre. Wiele razy to robiłam, polecam.
W ogóle to dzieki za wszystkie odpowiedzi, bardzo mi pomogły:)
Joanno, nie uważam że sprawdzian jest "gorszy "od występu. Przed występem siłą rzeczy się bardziej denerwuje. Miałam na myśli to że wolę mieć występ (bo bardzo lubie występować ;) niż sprawdzian, lub casitng. Pomijając już ten fakt, zauważcie że na wystepie łatwiej jest wczuć się w coś i coś przekazac. Mimo to nie twierdzę że nie jest to zdradliwe. Bo jeśli nie uda nam się coś na próbie to skąd gwarancja że akurat na występie sie uda :wink:
W ogóle to dzieki za wszystkie odpowiedzi, bardzo mi pomogły:)
Joanno, nie uważam że sprawdzian jest "gorszy "od występu. Przed występem siłą rzeczy się bardziej denerwuje. Miałam na myśli to że wolę mieć występ (bo bardzo lubie występować ;) niż sprawdzian, lub casitng. Pomijając już ten fakt, zauważcie że na wystepie łatwiej jest wczuć się w coś i coś przekazac. Mimo to nie twierdzę że nie jest to zdradliwe. Bo jeśli nie uda nam się coś na próbie to skąd gwarancja że akurat na występie sie uda :wink:
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
u mnie stres przed występami objawia się chyba tak, że potrzebuję się załatwic.... jest to dośc kłopotliwe, bo toaleta nie zawsze jest blisko. Jak stoję za kulisami i wiem, że niedługo nasz wystep to myślę sobie "iśc do toalety czy lepiej nie bo się spóźnię na na występ", ale zazwyczaj nie idę, a jak wchodzę na scenę to potrzeba ustepuje=) Ale ogólnie lubię występy i stresuje się tylko stojąc za kulisami..... nie wcześniej....