Ja mogę robić fouettes, a co!
:wink:
Może w końcu nauczę się robić porządne :D
Mam wrażenie, że zapomnieliśmy o tańcu, który w wersji anglojęzycznej nazywa się "Marzipan", po polsku chyba więc "Marcepan", ewentualnie "Taniec pasterski"...chyba?
Publiczności na pewno by się spodobało, ale musielibyśmy zużyć cały śnieg z sukni Królowej Śniegu na ugaszenie rosyjskiego ognia ;) No i w tańcu końcowym przecież Rosjanie muszą zatańczyć :)
no tak i wyszłam na słabeusza - miałam zemdleć po wykonaniu 34 f. a tu 'Rosjanka" wykręci 82 f. w kozakach i jeszcze wyjdzie do finału ;) Zawsze uważałam, ze ta nacja ma niespożyte siły, ale zaby aż tak? No to chyba Cukrowa Wieszczka musi obmyślić jakiś inny popis :roll: Może... taniec z watą cukrową?
To raczej nie jest kwestia wykonalności w sensie fizycznym fouettes, tylko tego, że Wróżka Cukrowa ma krótszy fragment muzyczny do robienia fouettes i więcej niz 34 nie zdąży zrobić, a Nefretete będzie się kręcić przez cały taniec rosyjski więc zdąży wykonać więcej :)