oj, bądźcie rozsądni bo widze , ze tu Wam juz adrenalina do głów uderza. tancerz tez człowiek i jak ma przed soba do zatanczenia dwie Śpiące pod rząd MOŻE nie mieć czasu, siły i ochoty na spotkanie z baletomanami. Moze być zmęczony po próbie, chciec zjeść, położyć sie itd. Ale zapewne nie będzie tak źle i ktos się zgodzi. A zaczajac sie nigdzie nie będziemy. Trzeba znaleść miejsce - salę, kawiarnie - gdzie będziemy mogli spokojnie usiąśc i porozmawiać. To już bierze na siebie oddział "warszawski" ;)
Hi hihihi
Kasiu ,ja żartowałem , ale przeciez jak juz pisałem swiat jest mały i my sie znamy - tancerze - i mozna cos takiego dogadac wczesniej przez tel .i namówic kogoś :) do spotkania , ale ty tam tez masz duze kontakty ,hm duze wieksze ,oddział warszawski działa ... :D