Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

A ja o tym, że istnieje w ogóle cos takiego jak 'szkoła baletowa' dowiedziałam się dopiero gdzies w połowie liceum ;) Hihi, ale nie ma co żałować, bo i tak bym sie nie dostała :P 8)
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

ja pewnie tez nie, ale co tam, zawsze warto pomarzyć... i zwalić na to, że sie nie wiedziało...
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

W Gdańsku to wygląda tak, że do podstawówek przychodzi pani " Jednoosobowa Wysoka Komisja Baletowa" i ogląda wszystkich trzecioklasistów (czyli rocznik, który w danym roku kończy 10 lat). Tych, którzy się dobrze prezentują, czyli o ładnej postawie i odpowiedniej wadze i wzroście, prosi o wykonanie kilku ćwiczeń, głównie na rozciągnięcie, po czym najlepszych zaprasza na egzamin do szkoły baletowej. Oczywiście połowa rezygnuje już wtedy, bo albo jest przerażona słowem "egzamin", albo coś im nie gra w samym pomyśle uczęszczania do baletówki.
Przyjaciółka mojej siosty poszła na taki egzamin. Nie dostała się wprawdzie, ale pamiętam, jak opisywała salę baletową i to, jakie zrobiło to na mnie wrażenie, bo chyba nigdy wcześniej nic podobnego nie słyszałam- poza tym od tamtej chwili zaczęłam ćwiczyć żabki :)
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

z tym naborem to jest problem ,bo ta pani już nie prowadzi naborów ,ale zazwyczaj tak to wygląda - patrzy się na predyspozycje ucznia pod względem budowy ciała i warunków .Ale nawet jak są ,to i tak rodzice nie chcą posyłać .Bo co to za " bussines" tancerz lub tancerka ? Takie jest myślenie i wcale się nie dziwię rodzicom ,ale z drugiej strony ...i.t.d. I tu sobie można wiele dopowiedzieć ....
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

Pytanie do Tanc...

Czy gdyby mógł Pan jeszcze raz wybierać drogę zawodową, czy byłby to ponownie balet i SB?
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

Hm ,droga Nefretete nie "panujemy tu sobie " jestesmy na ty ,ja, on ,....i.t.d. Trudne pytanie zadałaś ? Ale z perspektywy czasu są różne przemyślenia .....Ale teraz uważam ,że w sumie jestem zadowolony .Dając dzieciom , młodzieży i dorosłym swoją wiedzę i jeszcze tworząc kompozycje taneczne ,które potem owocują na różnych konkursach ,festiwalach i.t.d. Cieszy mnie to ,że jestem jakby rzeźbiarzem ,który tworzy z kawałka drewna jakiś tam wytwór swojej wyobraźni i to się przekłada na radość tańczących !!! I do tego sam tańcze zawodowo na scenie i to chyba o to chodzi .Kiedyś myślałem ,że żałuję ,ale chyba nie żałuję i się cieszę moją pracą jaka by nie była i doświadzczeniem . :D Pozdrawiam i cieszę się ,zę zadałaś ,aż tak inne pytanie .Pozdrawiam Nefre..... :D
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

Dziekuję za odpowiedź i cieszę się, że balet okazał się trafnym wyborem i daje Ci satysfakcje :)
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

No tak z tego by winikało Nefre.....Ja potrzebowałem czasu ,ale nie poszedłem do szkoły baletowej z jakimś tam zamiłowaniem do tańca !!!We mnie to się obudziło dopiero w drugiej młodości :lol:
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

eeeh, u mnie też się obudziło w drugiej młodości ;) szkoda tylko ze przegapilam cała pierwsza mlodosc i nie uczylam sie wtedy tanca :) a teraz chocbym nie wiem ile cwiczyla to i tak wiadomo jak jest... ale co tam. nie poddaje sie!!!
Tanc...
Posty: 538
Rejestracja: pn cze 27, 2005 11:01 am

Post autor: Tanc... »

I tak trzymaj Nefre... :D
ODPOWIEDZ