Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
W Gdańsku to wygląda tak, że do podstawówek przychodzi pani " Jednoosobowa Wysoka Komisja Baletowa" i ogląda wszystkich trzecioklasistów (czyli rocznik, który w danym roku kończy 10 lat). Tych, którzy się dobrze prezentują, czyli o ładnej postawie i odpowiedniej wadze i wzroście, prosi o wykonanie kilku ćwiczeń, głównie na rozciągnięcie, po czym najlepszych zaprasza na egzamin do szkoły baletowej. Oczywiście połowa rezygnuje już wtedy, bo albo jest przerażona słowem "egzamin", albo coś im nie gra w samym pomyśle uczęszczania do baletówki.
Przyjaciółka mojej siosty poszła na taki egzamin. Nie dostała się wprawdzie, ale pamiętam, jak opisywała salę baletową i to, jakie zrobiło to na mnie wrażenie, bo chyba nigdy wcześniej nic podobnego nie słyszałam- poza tym od tamtej chwili zaczęłam ćwiczyć żabki :)
Przyjaciółka mojej siosty poszła na taki egzamin. Nie dostała się wprawdzie, ale pamiętam, jak opisywała salę baletową i to, jakie zrobiło to na mnie wrażenie, bo chyba nigdy wcześniej nic podobnego nie słyszałam- poza tym od tamtej chwili zaczęłam ćwiczyć żabki :)
z tym naborem to jest problem ,bo ta pani już nie prowadzi naborów ,ale zazwyczaj tak to wygląda - patrzy się na predyspozycje ucznia pod względem budowy ciała i warunków .Ale nawet jak są ,to i tak rodzice nie chcą posyłać .Bo co to za " bussines" tancerz lub tancerka ? Takie jest myślenie i wcale się nie dziwię rodzicom ,ale z drugiej strony ...i.t.d. I tu sobie można wiele dopowiedzieć ....
Hm ,droga Nefretete nie "panujemy tu sobie " jestesmy na ty ,ja, on ,....i.t.d. Trudne pytanie zadałaś ? Ale z perspektywy czasu są różne przemyślenia .....Ale teraz uważam ,że w sumie jestem zadowolony .Dając dzieciom , młodzieży i dorosłym swoją wiedzę i jeszcze tworząc kompozycje taneczne ,które potem owocują na różnych konkursach ,festiwalach i.t.d. Cieszy mnie to ,że jestem jakby rzeźbiarzem ,który tworzy z kawałka drewna jakiś tam wytwór swojej wyobraźni i to się przekłada na radość tańczących !!! I do tego sam tańcze zawodowo na scenie i to chyba o to chodzi .Kiedyś myślałem ,że żałuję ,ale chyba nie żałuję i się cieszę moją pracą jaka by nie była i doświadzczeniem . :D Pozdrawiam i cieszę się ,zę zadałaś ,aż tak inne pytanie .Pozdrawiam Nefre..... :D