do czytania...
We wrocławskim Empiku (tym w rynku) jest już "Próba", cena to ok.6-7 zł. Muszę jednak przyznać, że nie tego się spodziewałam, ponieważ czasopismo to jest prawie w całości poświęcone teatrowi (w końcu stworzyli go studenci teatrologii), a o tańcu jest tam naprawdę niewiele, parę artykułów, taniec w tatrze i na tym koniec. Poza tym "Próba" jest w wersji książkowej, czarno-białe strony i szare fotografie. Ludziom, którzy interesują się teatrem na pewno to czasopismo się spodoba, a wszyscy ci którzy zakochani są do szaleństwa w tańcu, będą musieli chyba jeszcze poczekać, może w następnym numerze będzie coś więcej...
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Niestety musimy się z trudem pogodzić, że w naszej rzeczywistości informacje dotyczące tańca są gdzieś tam przemycane, dodawane,itp, a to właśnie w piśmie teatralnym, muzycznym, operowym. Oczywiscie dobrze że chociaż tam, ale to właśnie nie jest w pełni satysfakcjonujące. Dopiero istnienie autonomicznego pisma o tańcu załatwiłoby sprawę, ale czy to jest możliwe? Jak wiadomo czasopisma: ''Taniec", "Strefa Tańca" przestały istnieć. A swoją drogą zawsze mnie to intryguje jak widze wiele specjalistycznych czasopism (np: o teatrze dramatycznym ) że są i się jakoś utrzymują.
-
Justyna Ch-ipcio
- Posty: 612
- Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm
Ad wypowiedź Joanny B.
Czyżbyśmy byłi świadkami narodzin nowej dziennikarki baletowej?
Faktem jest, że nie ma zbyt wielu osób zajmujących się na serio pisaniem o balecie w formie dostępnej dla przeciętnego odbiorcy - baletomana lecz posiadającej walory rzetelnej informacji oraz aspekt edukacyjny. Chyba wszyscy zgromadzeni na tym forum odczuwamy głód tego rodzaju publikacji.
Oczywiście dzielna Kasia G. jest tu światłym wyjątkiem, lecz "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Tym bardziej godna docenienia jest jej praca :D
Z przyjemnością Joanno B. będę śledziła Twoje publikacje, o ile się ukażą, czego Ci serdecznie życzę. Nie rezygnuj ze swego pomysłu i nie zniechęcaj się do niego. [i:622d285608]Cuius commodum eius periculum[/i:622d285608].
Faktem jest, że nie ma zbyt wielu osób zajmujących się na serio pisaniem o balecie w formie dostępnej dla przeciętnego odbiorcy - baletomana lecz posiadającej walory rzetelnej informacji oraz aspekt edukacyjny. Chyba wszyscy zgromadzeni na tym forum odczuwamy głód tego rodzaju publikacji.
Oczywiście dzielna Kasia G. jest tu światłym wyjątkiem, lecz "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Tym bardziej godna docenienia jest jej praca :D
Z przyjemnością Joanno B. będę śledziła Twoje publikacje, o ile się ukażą, czego Ci serdecznie życzę. Nie rezygnuj ze swego pomysłu i nie zniechęcaj się do niego. [i:622d285608]Cuius commodum eius periculum[/i:622d285608].
[quote:1dfd9e42fa="Joanna Bednarczyk"]Drogi sfra zdaje sobie świetnie sprawe ze baletomaniacy to najmniejszy "elektorat'' kulturalny niemniej nie wszyscy bywalcy teatrów dramatycznych czy oper rozczytują się w specjalistycznych pismach. A o mój stan czy głod wiedzy baletowej to ja się nie martwię bo skutecznie przez lata je zaspakajałam myślałam raczej o innych, a jeżli chodzi o mnie to przede wszystkim z takim czasopismem chciałabym raczej współpracować niż tylko czytać.[/quote:1dfd9e42fa]
Joanno, a czy wszyscy, którzy bywają na spektaklach tanecznych czytaliby specjalistyczne pisma? Tym kształtem Twoja teza sama się podkopała.
Cieszy mnie bardzo, że chcesz dbać o innych, to takie miłe i szlachetne, szczególnie w czasach pochowanych polskich periodyków poświęcoych sztuce tańca. Bardzo ciekaw jestem Twoich artykułow.
PS: Nie chodziło mi o głód wiedzy baletowej, bo przecież taką posiadasz, ale o Twoje intrygujące przemyślenia na temat obecnosci i utrzymywania się czasopism teatralnych. Chciałem Ci odpowiedzieć na proste pytanie "dlaczego" wspomnianym działaniem matematycznym.
Joanno, a czy wszyscy, którzy bywają na spektaklach tanecznych czytaliby specjalistyczne pisma? Tym kształtem Twoja teza sama się podkopała.
Cieszy mnie bardzo, że chcesz dbać o innych, to takie miłe i szlachetne, szczególnie w czasach pochowanych polskich periodyków poświęcoych sztuce tańca. Bardzo ciekaw jestem Twoich artykułow.
PS: Nie chodziło mi o głód wiedzy baletowej, bo przecież taką posiadasz, ale o Twoje intrygujące przemyślenia na temat obecnosci i utrzymywania się czasopism teatralnych. Chciałem Ci odpowiedzieć na proste pytanie "dlaczego" wspomnianym działaniem matematycznym.