Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
-
Edgar Degas
- Posty: 40
- Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm
Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
Od paru miesiecy przygladam sie dyskusjom dotyczacym polskich szkol baletowych na tym forum. I tak naprawde jestem zdziwiona pelnym zadowoleniem z ich dzialalnosci. Mysle ,ze tak naprawde wynika to z braku solidnych informacji dotyczacych pracy szkol baletowych chocby tylko w Europie.Tak sie slada ze mialam okazje poznac prace przynajmiej trzech szkol w Polsce ( zaliczanych do najlepszych) i prawde mowiac ich praca nie wprawia mnie w zachwyt. A tp przynajmniej z kilku powodow :
- po pierwsze brak konkretnych wynikow gdyz tak naprawde wypuszczenie raz na pare lat dabrej tancerki lub tancerza to rzaden wynik
- brak udzialu Polakow w naprawde liczacych sie konkursach baletowych
( Lozanna, Moskwa, Warna sa to konkursy dla profesjonalistow )
- wypuszczanie po 9 latach nauki absolwentow ,ktorzy nie sa w stanie stanac do Audycji na tz. zachodzie bo poprostu sa odrzucani z powodu braku odpowiednich umiejetnosci.
- twierdzenie ,ze w Polsce nie ma dzieci z odpowiednimi warunkami tak jak np : Francja ( co slyszalam na wlasne uszy w czasie jedego z konkursow baletowych w Polce a wypowiadane przez Dyrekcje Szkol ),
a co uwazam za kompletne nieporozumienie.mysle ,ze dzieci jest dosyc tylko trzeba je poszukac i troche sie ruszyc z wygodnego fotela.
Jest przeciez tyle roznych zespolow izespolikow tanecznych gdzie mozna znalesc prawdziwe talenty i dobrze je i ich rodzicow zachecic.
- Pozatym mysle, ze mielibysmy powod do radosci ,gdyby to do nas do naszych szkol przyjezdzano z calej Europy i Swiata aby zdac audycje i moc sie uczyc .
Musze tez dodac ze znam szkole baletowa w Europie i nie jest to Paryz gdzie na 10 tegorocznych absolwentow 10 zostalo juz zaangarzowanych do roznych Teatrow na calym swiecie i gdzie na zajecia przyjezdzaja menagerowie kompani baletowych i juz wsrod uczniow szukaja i wybieraja przyszlych tancerzy, czego bardzo bym zyczyla polskim szkola.
Pozdrawiam E.Degas
P.S. Moja klawiatura nie ma polskich znakow
- po pierwsze brak konkretnych wynikow gdyz tak naprawde wypuszczenie raz na pare lat dabrej tancerki lub tancerza to rzaden wynik
- brak udzialu Polakow w naprawde liczacych sie konkursach baletowych
( Lozanna, Moskwa, Warna sa to konkursy dla profesjonalistow )
- wypuszczanie po 9 latach nauki absolwentow ,ktorzy nie sa w stanie stanac do Audycji na tz. zachodzie bo poprostu sa odrzucani z powodu braku odpowiednich umiejetnosci.
- twierdzenie ,ze w Polsce nie ma dzieci z odpowiednimi warunkami tak jak np : Francja ( co slyszalam na wlasne uszy w czasie jedego z konkursow baletowych w Polce a wypowiadane przez Dyrekcje Szkol ),
a co uwazam za kompletne nieporozumienie.mysle ,ze dzieci jest dosyc tylko trzeba je poszukac i troche sie ruszyc z wygodnego fotela.
Jest przeciez tyle roznych zespolow izespolikow tanecznych gdzie mozna znalesc prawdziwe talenty i dobrze je i ich rodzicow zachecic.
- Pozatym mysle, ze mielibysmy powod do radosci ,gdyby to do nas do naszych szkol przyjezdzano z calej Europy i Swiata aby zdac audycje i moc sie uczyc .
Musze tez dodac ze znam szkole baletowa w Europie i nie jest to Paryz gdzie na 10 tegorocznych absolwentow 10 zostalo juz zaangarzowanych do roznych Teatrow na calym swiecie i gdzie na zajecia przyjezdzaja menagerowie kompani baletowych i juz wsrod uczniow szukaja i wybieraja przyszlych tancerzy, czego bardzo bym zyczyla polskim szkola.
Pozdrawiam E.Degas
P.S. Moja klawiatura nie ma polskich znakow
Re: Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
[quote:22b4dd9020="Edgar Degas"]mysle ,ze dzieci jest dosyc tylko trzeba je poszukac i troche sie ruszyc z wygodnego fotela.
Jest przeciez tyle roznych zespolow izespolikow tanecznych gdzie mozna znalesc prawdziwe talenty i dobrze je i ich rodzicow zachecic.[/quote:22b4dd9020]
masz calkowita racje, wielu rodzicow obawia sie poslac swoje pociechy do szkoly baletowej z obawy przed "katowaniem", czy po prostu rozlaka z dziecmi (internat). i pewnie by jednak sie zdecydowali, gdyby ktos z nimi porozmawial jak to rzeczywiscie wglada.
mysle jednak ze nasze szkoly nie sa tragiczne, napewno reprezentuja pewien poziom. maja wiele zalet, ktorych nie bede wypisywac, bo mozna je znalezc w innych watkach na tej tablicy.
prawda jest taka ze nie mozna uogolniac - nie moza powiedziec ze wszystkie nasze szkoly sa do kitu albo nie, tak samo jak nigdy nie bedzie konkretnego zdania na temat baletowki z Lodzi.
Jest przeciez tyle roznych zespolow izespolikow tanecznych gdzie mozna znalesc prawdziwe talenty i dobrze je i ich rodzicow zachecic.[/quote:22b4dd9020]
masz calkowita racje, wielu rodzicow obawia sie poslac swoje pociechy do szkoly baletowej z obawy przed "katowaniem", czy po prostu rozlaka z dziecmi (internat). i pewnie by jednak sie zdecydowali, gdyby ktos z nimi porozmawial jak to rzeczywiscie wglada.
mysle jednak ze nasze szkoly nie sa tragiczne, napewno reprezentuja pewien poziom. maja wiele zalet, ktorych nie bede wypisywac, bo mozna je znalezc w innych watkach na tej tablicy.
prawda jest taka ze nie mozna uogolniac - nie moza powiedziec ze wszystkie nasze szkoly sa do kitu albo nie, tak samo jak nigdy nie bedzie konkretnego zdania na temat baletowki z Lodzi.
Re: Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
[quote:72fd507b92="sisi"]masz calkowita racje, wielu rodzicow obawia sie poslac swoje pociechy do szkoly baletowej z obawy przed "katowaniem", czy po prostu rozlaka z dziecmi (internat). i pewnie by jednak sie zdecydowali, gdyby ktos z nimi porozmawial jak to rzeczywiscie wglada[/quote:72fd507b92]
no tak, wiem, że dyrektorzy i nauczyciele szkół w Gdańsku czy Warszawie jeżdżą po szkołach i namawiaja do przyjscia na egzamin wstepny, ale ile szkół można objechać... Znów wiele problemów zbiega się w jednym punkcie-popularnosci i promocji baletu. Gdyby balet był bardziej popularny i zawód ten miał wyższy status w Polsce, mozna by przynajmniej oczekiwać większego naboru, a jak wiadomo: z im większej grupy wybieramy tym teoretycznie większa szansa na znalezienie większej liczby talenów. Oczywiscie nie jest to panaceum na wszystkie bolączki polskich szkół baletowych, ale jedno z nich. Inna sprawa to programy, pedagodzy, zaplecze, mozliwości praktykowania, poszerzania horyzontów, doświadczeń etc.
no tak, wiem, że dyrektorzy i nauczyciele szkół w Gdańsku czy Warszawie jeżdżą po szkołach i namawiaja do przyjscia na egzamin wstepny, ale ile szkół można objechać... Znów wiele problemów zbiega się w jednym punkcie-popularnosci i promocji baletu. Gdyby balet był bardziej popularny i zawód ten miał wyższy status w Polsce, mozna by przynajmniej oczekiwać większego naboru, a jak wiadomo: z im większej grupy wybieramy tym teoretycznie większa szansa na znalezienie większej liczby talenów. Oczywiscie nie jest to panaceum na wszystkie bolączki polskich szkół baletowych, ale jedno z nich. Inna sprawa to programy, pedagodzy, zaplecze, mozliwości praktykowania, poszerzania horyzontów, doświadczeń etc.
-
Edgar Degas
- Posty: 40
- Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm
Milo mi ,ze przeczytalyscie moj post bo mialam wrazenie ,ze kondycja polskich szkol tak naprawdwe nikogo na forum nie interesuje,a tylko przekomazanie sie ktora z nich jest najlepsza.Co do zaplecza naszych szkol nie jest ono takie najgorsze w porownaniu do szkol zachodnich bo jesli chodzi o sale do cwiczen i internaty to sa na calkiem niezlym poziomie.
Ale tak jakos mi sie wydaje ,ze jakos brak checi aby je wykorzystac jak nalezy. Poprostu po lekcjach zamyka sie je na klucz i koniec . Szkola o ktorej pisalam otwarta jest od rana do wieczora , sa normalne zajecia ,repertuary ale jest tez mozliwosc ,ze jak uczen chce to tak naprawde caly dzien moze spedzic na sali cwiczen i sie doskonalic i wcale nie musi byc przy nim nauczyciel. Poprostu mam czas i ochote to przychodze i cwicze to co mi nie wychodzi lub cos udoskonalam.
U nas czesto pedagodzy przynosza na sale baletowa swoje chumory co dosc czesto odbija sie na uczniach lub tez nie za bardzo maja ochote sie przemeczac i lekcje sa nudne i nieciekawe . Tu nauczyciel ma obowiazek przyjsc na lekcje z usmiechem na ustach i checia do pracy bo inaczej dlugo nie popracuje .Lekcje sa bardzo zroznicowane tak wiec uczniowie nie nudza sie gdyz kazda lekcja jest inna i nigdy nie wiadomo co nauczyciel nowego wymysli. Cwiczy sie na full bo inaczej trzeba sie ze szkola rozstac.
I jeszcze jedno zmienily sie chyba troche kryteria przyjmowania do szkol na zachodzie , a my zostalismy nieco w tyle ,tu nawet najwieksze podbicie nie zrobi rzadnego wrazenia na komisji gdy brak jest indywidualnosci i ognia w oczach .Mozna miec rewelacyjne warunki w.g .polskich kryteriow i byc dobrze wyszkolonym ( ale robotem ) ,i nie masz szans na przyjecie bo szuka sie indywidualnosci kogos kto jest widoczny na scenie (albo przynajmniej sprawia takie wrazenie w czasie audycji ) . Nie ma tu chodzacych kosciotrupow z wielkim podbiciem , ale szczuple pelne uroku mlode kobiety ktore w kostiumach na scenie sa po prostu sliczne i swietnie wyszkolone. Tak wiec mysle ze chyba czas na zmiany jesli chcemy aby nasze szkoly ich absolwenci choc troche zaczeli sie liczyc w swiecie swiatowego baletu.
Mam nadzieje ,ze jeszcze ktos wlaczy sie do tej dyskusji. Pozdrawiam E.Degas
Ale tak jakos mi sie wydaje ,ze jakos brak checi aby je wykorzystac jak nalezy. Poprostu po lekcjach zamyka sie je na klucz i koniec . Szkola o ktorej pisalam otwarta jest od rana do wieczora , sa normalne zajecia ,repertuary ale jest tez mozliwosc ,ze jak uczen chce to tak naprawde caly dzien moze spedzic na sali cwiczen i sie doskonalic i wcale nie musi byc przy nim nauczyciel. Poprostu mam czas i ochote to przychodze i cwicze to co mi nie wychodzi lub cos udoskonalam.
U nas czesto pedagodzy przynosza na sale baletowa swoje chumory co dosc czesto odbija sie na uczniach lub tez nie za bardzo maja ochote sie przemeczac i lekcje sa nudne i nieciekawe . Tu nauczyciel ma obowiazek przyjsc na lekcje z usmiechem na ustach i checia do pracy bo inaczej dlugo nie popracuje .Lekcje sa bardzo zroznicowane tak wiec uczniowie nie nudza sie gdyz kazda lekcja jest inna i nigdy nie wiadomo co nauczyciel nowego wymysli. Cwiczy sie na full bo inaczej trzeba sie ze szkola rozstac.
I jeszcze jedno zmienily sie chyba troche kryteria przyjmowania do szkol na zachodzie , a my zostalismy nieco w tyle ,tu nawet najwieksze podbicie nie zrobi rzadnego wrazenia na komisji gdy brak jest indywidualnosci i ognia w oczach .Mozna miec rewelacyjne warunki w.g .polskich kryteriow i byc dobrze wyszkolonym ( ale robotem ) ,i nie masz szans na przyjecie bo szuka sie indywidualnosci kogos kto jest widoczny na scenie (albo przynajmniej sprawia takie wrazenie w czasie audycji ) . Nie ma tu chodzacych kosciotrupow z wielkim podbiciem , ale szczuple pelne uroku mlode kobiety ktore w kostiumach na scenie sa po prostu sliczne i swietnie wyszkolone. Tak wiec mysle ze chyba czas na zmiany jesli chcemy aby nasze szkoly ich absolwenci choc troche zaczeli sie liczyc w swiecie swiatowego baletu.
Mam nadzieje ,ze jeszcze ktos wlaczy sie do tej dyskusji. Pozdrawiam E.Degas
nauczyciele
wlasnie skonczylam szkole baletowa- nie wazne jaka...nie bede mowic. Moim zdaniem polskim szkolom baletowym -brak profesjonalnych nauczycieli, ktorzy sami tanczyli. Nauczyciel po studiach, ktory sam nie doswiadczyl tego czego my sie uczymy nie jest prawdziwym nauczycielem. JEDnym slowem brak- odpowiedniej edukacji- polska jest zacofana pod wzgledem eedukacji..
ps. choc rzadko, sa i genialni nauczyciele nie przecze :D
ps. choc rzadko, sa i genialni nauczyciele nie przecze :D
Kasiu, jeżdżenie odbyło się w tym roku po raz pierwszy od wielu lat(poprzednie chyba w '98). Zresztą nie wiem czy nie była to reakcja na prawie zerowe zainteresowanie potencjalnych pierwszoklasistów (nie pamiętam czy odbyło sie przed czy po egzaminach wstępnych).
Co do konkursów - mam wrażenie, że uczniowie szkółek, studiów itp. biorą w większej liczbie takich konkursów niż Ci ze szkół państwowych (przynajmniej w Wawie). A osoby próbujące coś zmienić trafiają na opór starej kadry. Wolałabym pewnych faktów nie opisywać na forum FORUM, ale mogłabym podać całą masę takich sytuacji.
Co do konkursów - mam wrażenie, że uczniowie szkółek, studiów itp. biorą w większej liczbie takich konkursów niż Ci ze szkół państwowych (przynajmniej w Wawie). A osoby próbujące coś zmienić trafiają na opór starej kadry. Wolałabym pewnych faktów nie opisywać na forum FORUM, ale mogłabym podać całą masę takich sytuacji.
[quote:583000e33d="Gość"] A osoby próbujące coś zmienić trafiają na opór starej kadry. [/quote:583000e33d]
Jednej rzeczy nie rozumiem - dlaczego kadrze pedagogicznej nie miałoby zależeć, by ich uczniowie brali udział w konkursach...? Przecież to dla nich ogromna szansa, nawet jeśli nie wygrywają - to zdobywają doświadczenie, mogą poznać inne osoby związane ze środowiskiem baletowym, zaznajmiają się ze sceną i wystepami publicznymi...
Dziwny jest ten świat...
Jednej rzeczy nie rozumiem - dlaczego kadrze pedagogicznej nie miałoby zależeć, by ich uczniowie brali udział w konkursach...? Przecież to dla nich ogromna szansa, nawet jeśli nie wygrywają - to zdobywają doświadczenie, mogą poznać inne osoby związane ze środowiskiem baletowym, zaznajmiają się ze sceną i wystepami publicznymi...
Dziwny jest ten świat...
Zaraz, zaraz....to nie tak....!!! :o
Zacznijmy.... 8)
[i:60e3c4332e]Szkoły baletowe w Polsce są świetne, nauczyciele także, system nauczania troszeczkę jesio kuleje....ale to że mamy zbyt mało uczennic i to ze nie jeździmy na konkursy wiąże się zupełnie z czymś innym... a mianowicie....[/i:60e3c4332e]
- szkoły baletowe (o których tu mowa) to szkoły państwowe (nie prywatne)....a co sie z tym wiąże ....BRAK KASY . Każda złotówka z działalność pozabudżetowej szkół musi być odprowadzona do budżetu państwa (istnieje co prawda coś takiego jak "dochody własne" [size=9:60e3c4332e](termin księgowy) [/size:60e3c4332e]czyli najdrobniejsza część z tych pieniedzy moze być przeznaczona na zakup czegoś dla szkoły ale z góry jest to określone na co). Zapomnijcie więc o wyjazdach, pomocach naukowych itp. bo szkół naszych na to nie stać.....a problem proponuje zgłosić znacznie wyżej niż tylko do dyrekcji szkołyi udziału na forum. 8)
- społeczeństwo jest biedne... 4-o osobową rodzinę poprostu nie stać na wybranie się na spektakl baletowy nawet raz w roku bo to dla niej wydatek rzędu min. 120 zł. A skoro nie mogę cieszyć oka piękną sztuką to wmawiam sobie że jej nie lubię i wtedy nie chodzę, nie ogladam. :x
- tancerze zarabiają mizernie...po co więc rodzice mają wysyłać swoje wypieszczone pociechy do szkół baletowych ... :twisted: Chcąc zapewnić im dobry byt w przyszłości lepiej posłać je do dobrego gimnazjum z informatyką i rozszerzoną historią a potem na studia prawnicze.
:wink:
- nauczyciele i dyrekcja [size=9:60e3c4332e](pochwalę) [/size:60e3c4332e]OŁSzB bardzo stara się wypromować szkołę ... jeżdżą po szkołach z ulotkami, namawiają rodziców używając do tego wszelakich sposobów, organizują festyny i pokazy baletowe np. na "Swięcie Piotrkowskiej" [size=9:60e3c4332e](*Piotrkowska-to najdłuższa ulica w Łodzi)... [/size:60e3c4332e]Nauczyciele i uczniowie łzy ocierają i serce im ściska...BO CZY PRZYSZŁA PRIMABALERINA [b:60e3c4332e]NA ŚWIECIE [/b:60e3c4332e]ZACZYNA SWOJE PAS....OD WARIACJI NA ESTRADZIE A WIDZEM JEJ JEST PODCHMIELONY GOŚĆ Z KUFLEM PIWA W RĘKU.???
Możnaby tak wymienić wiele jeszcze problemów nękających polskie szkoły baletowe
[size=18:60e3c4332e][b:60e3c4332e][color=red:60e3c4332e]MOŻE TO POLE DO POPISU DLA WAS - MŁODYCH 8) [/color:60e3c4332e][/b:60e3c4332e][/size:60e3c4332e]
Zacznijmy.... 8)
[i:60e3c4332e]Szkoły baletowe w Polsce są świetne, nauczyciele także, system nauczania troszeczkę jesio kuleje....ale to że mamy zbyt mało uczennic i to ze nie jeździmy na konkursy wiąże się zupełnie z czymś innym... a mianowicie....[/i:60e3c4332e]
- szkoły baletowe (o których tu mowa) to szkoły państwowe (nie prywatne)....a co sie z tym wiąże ....BRAK KASY . Każda złotówka z działalność pozabudżetowej szkół musi być odprowadzona do budżetu państwa (istnieje co prawda coś takiego jak "dochody własne" [size=9:60e3c4332e](termin księgowy) [/size:60e3c4332e]czyli najdrobniejsza część z tych pieniedzy moze być przeznaczona na zakup czegoś dla szkoły ale z góry jest to określone na co). Zapomnijcie więc o wyjazdach, pomocach naukowych itp. bo szkół naszych na to nie stać.....a problem proponuje zgłosić znacznie wyżej niż tylko do dyrekcji szkołyi udziału na forum. 8)
- społeczeństwo jest biedne... 4-o osobową rodzinę poprostu nie stać na wybranie się na spektakl baletowy nawet raz w roku bo to dla niej wydatek rzędu min. 120 zł. A skoro nie mogę cieszyć oka piękną sztuką to wmawiam sobie że jej nie lubię i wtedy nie chodzę, nie ogladam. :x
- tancerze zarabiają mizernie...po co więc rodzice mają wysyłać swoje wypieszczone pociechy do szkół baletowych ... :twisted: Chcąc zapewnić im dobry byt w przyszłości lepiej posłać je do dobrego gimnazjum z informatyką i rozszerzoną historią a potem na studia prawnicze.
:wink:
- nauczyciele i dyrekcja [size=9:60e3c4332e](pochwalę) [/size:60e3c4332e]OŁSzB bardzo stara się wypromować szkołę ... jeżdżą po szkołach z ulotkami, namawiają rodziców używając do tego wszelakich sposobów, organizują festyny i pokazy baletowe np. na "Swięcie Piotrkowskiej" [size=9:60e3c4332e](*Piotrkowska-to najdłuższa ulica w Łodzi)... [/size:60e3c4332e]Nauczyciele i uczniowie łzy ocierają i serce im ściska...BO CZY PRZYSZŁA PRIMABALERINA [b:60e3c4332e]NA ŚWIECIE [/b:60e3c4332e]ZACZYNA SWOJE PAS....OD WARIACJI NA ESTRADZIE A WIDZEM JEJ JEST PODCHMIELONY GOŚĆ Z KUFLEM PIWA W RĘKU.???
Możnaby tak wymienić wiele jeszcze problemów nękających polskie szkoły baletowe
[size=18:60e3c4332e][b:60e3c4332e][color=red:60e3c4332e]MOŻE TO POLE DO POPISU DLA WAS - MŁODYCH 8) [/color:60e3c4332e][/b:60e3c4332e][/size:60e3c4332e]
Assa , ma rację powinniśmy pokazać co potrafimy wtedy Szkoły baletowe w Polsce były by naprawde dobrę .To niezależy od nauczyciela tylko od nas czy chcemy to robić czy nie . Nauczyciel pomaga nam tylko w tym co robimy mówi nam jakie błędy popełniamy . A to my powinniśmy ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, a sprawy finansowe zostawcie Drekcji. Jest jak jest , teraz jest żle a potem wyjdziecie na ludzi i będziecie zarabiać dużo kasy bo tam pojedziecie zatańczycie , a to tam zatańczycie i już macie forse , może kiedyś to wy będziecie sponsorować którąś ze szkół baletowych w Polsce . :wink: