Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
Jeżeli zakładamy offtopy to i ja sobie pozwolę na jeden... ;)
Otórz zapraszam do dyskusji i wypowiadania się na temat tego, czego słuchacie, waszych ulubionych artystów, nowośc, premier, ploteki i innych wydarzeń w świecie muzycznym... :D
Otórz zapraszam do dyskusji i wypowiadania się na temat tego, czego słuchacie, waszych ulubionych artystów, nowośc, premier, ploteki i innych wydarzeń w świecie muzycznym... :D
najogolniej rzecz biorac to slucham na codzien slucham szeroko pojetego jazzu. najbardziej lubie jego francuska odmiane (mieliscie okazje posluchac soundtracku z "lepiej pozno niz pozniej" bez filmu? miodzio :)) chociaz czesto segam tez po plyty Norah Jones, starych klasykow (Amstrong, Julie London itp) albo cos nowoczesniejszego - jazz&hiphop amalgamation czyli US3 - w sam raz na rozgrzewke ;)
no a poza tym lubie tez muzyke klasyczna (zwlaszcza symfoniczna), np "Bolero" Ravela (zostalo wykorzystane przez Bejarta w jego balecie o tym samym tytule).
a wy? jestem b. ciekawa :)
no a poza tym lubie tez muzyke klasyczna (zwlaszcza symfoniczna), np "Bolero" Ravela (zostalo wykorzystane przez Bejarta w jego balecie o tym samym tytule).
a wy? jestem b. ciekawa :)
O! Sisi, ja też b. lubię słuchać Nory Jones. Ale najbardziej lubię muzykę klasyczną - Czajkowski (wiadomo!), Chopin, Wagner, Mozart... To kompozytorzy, których słucham najczęściej, ale jest jeszcze cała masa pojedynczych utworów, które uwielbiam. Poza tym ubóstwiam słuchać Bjork - to taka islandzka wokalistka. Ma cudowny głos...
Opowiadajcie o swoich gustach muzycznych, też jestem ich ciekawa.
Opowiadajcie o swoich gustach muzycznych, też jestem ich ciekawa.
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
heh... no to możemy założyć fanclub Nory Jones... ;) Ja też ją bardzo lubię... :D
Oprócz tego lubię muzykę jazzową, podobnie jak [b:23098232e8]sisi[/b:23098232e8], strasznie lubię muzykę filmową (ostatnio bardzo podoba mi się muzyka z francuskiego filmu animowanego "Les Triplettes de Belleville" /polska wersja: "Trio z Belleville"/). Ponadto, muzyka klasyczna - różni kompozytorzy no i muzyka musicalowa - "The Phantom of the Opera", "Jesus Christ Superstar", "Cats" i takie tam inne jeszcze... ;)
Oprócz tego lubię muzykę jazzową, podobnie jak [b:23098232e8]sisi[/b:23098232e8], strasznie lubię muzykę filmową (ostatnio bardzo podoba mi się muzyka z francuskiego filmu animowanego "Les Triplettes de Belleville" /polska wersja: "Trio z Belleville"/). Ponadto, muzyka klasyczna - różni kompozytorzy no i muzyka musicalowa - "The Phantom of the Opera", "Jesus Christ Superstar", "Cats" i takie tam inne jeszcze... ;)
Norah Jones i Bjork - jak najbardziej. Zwłaszcza ta druga. Jej muzyka brzmi w uszach długo po odsłuchaniu(nie licząc już najbardziej przejmującego filmu, jaki widziałam, ilustrowanego właśnie jej muzyką-"Tańcząc w ciemnościach"). Oczywiście muzyka poważna, od pewnego czasu z ogromną przewagą opery.
Bez bicia przyznaję, że uwielbiam pomachac włosami do dobrego rocka, tutaj warto wymienić Dżem, Pidżamę Porno...
Wychowałam się na muzyce Turnaua, Grechuty i Starego Dobrego Małżeństwa których nadal bardzo cenię i żyć bez nich nie mogę :) Słucham też Led Zeppelin, starej dobrej Nirvanki, Metallice lubię, ale wersje z orkiestrą. lubię też bardzo parę piosenek Placebo i Pink Floyd...Oczywiście nasz brat Bob Marley i kochana Janis. Do tego cała poezja śpiewana, reggae, czasem jazz i trochę muzyki dawnej (tutaj warto też dodać twórczość własną :D )
A, zapromuję też region i wspomnę o zespole Hey i szalejącym ostatnio Pogodnie.
Co do akordeonowego orbitowania, najwyżej w kosmos wysadza krakowskie Motion Trio.
Na pewno o czymś zapomniałam.
Bez bicia przyznaję, że uwielbiam pomachac włosami do dobrego rocka, tutaj warto wymienić Dżem, Pidżamę Porno...
Wychowałam się na muzyce Turnaua, Grechuty i Starego Dobrego Małżeństwa których nadal bardzo cenię i żyć bez nich nie mogę :) Słucham też Led Zeppelin, starej dobrej Nirvanki, Metallice lubię, ale wersje z orkiestrą. lubię też bardzo parę piosenek Placebo i Pink Floyd...Oczywiście nasz brat Bob Marley i kochana Janis. Do tego cała poezja śpiewana, reggae, czasem jazz i trochę muzyki dawnej (tutaj warto też dodać twórczość własną :D )
A, zapromuję też region i wspomnę o zespole Hey i szalejącym ostatnio Pogodnie.
Co do akordeonowego orbitowania, najwyżej w kosmos wysadza krakowskie Motion Trio.
Na pewno o czymś zapomniałam.
Bardzo lubię muzykę klasyczną. Nie mam określonego stylu, czy epoki - jest ona tak różnorodna, że zawsze znajdzie się coś co mi w danej chwili odpowiada.
Bardzo lubię Bjork, a także podobne elektroniczne rzeczy, od smooth jazzu, po trip hop (np. Amon Tobin), ostatnio non stop słucham soundtracku z 'Pi' Aronofskiego :)
Lubię jeszcze szeroko rozumianą poezję śpiewaną, piosenkę aktorską, etc. Uwielbiam piosenki Kabaretu Starszych Panów (szczególnie w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej...), Agnieszki Osieckiej, Jonasza Kofty. Aż czasem żałuję, że sama nie umieć śpiewać ;)
Czasami mam ochotę też na mocniejsze rzeczy, a nawet dużo mocniejsze, ostatnio rzadziej, ale kiedyś dużo tego słuchałam (black, gothic, doom...).
I jeszcze lubię Astora Piazzollę :)
Bardzo lubię Bjork, a także podobne elektroniczne rzeczy, od smooth jazzu, po trip hop (np. Amon Tobin), ostatnio non stop słucham soundtracku z 'Pi' Aronofskiego :)
Lubię jeszcze szeroko rozumianą poezję śpiewaną, piosenkę aktorską, etc. Uwielbiam piosenki Kabaretu Starszych Panów (szczególnie w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej...), Agnieszki Osieckiej, Jonasza Kofty. Aż czasem żałuję, że sama nie umieć śpiewać ;)
Czasami mam ochotę też na mocniejsze rzeczy, a nawet dużo mocniejsze, ostatnio rzadziej, ale kiedyś dużo tego słuchałam (black, gothic, doom...).
I jeszcze lubię Astora Piazzollę :)
Szanujemy anonimowosc :-)
A co do moich zamilowan muzycznych, to jestem nienaprawialnym "powazniakiem". Jako nastolatka sluchalam rocka i czasem wracam z sentymentem do takich grup jak Procol Harum, ale jest to tez wlasciwie rock inspirowany klasyka, glownie Bachem. Z "lzejszej muzy", slucham tez piosenki francuskiej, Brela, Piaff, Brassensa (wlasciwie wychowalam sie na Brelu), a ostatnio takze coraz czesciej polskich piesniarzy.
A w obrebie klasyki, od kilku lat moja wielka pasja byla opera, glownie barokowa i klasyczna plus nieco XX-wiecznej, ale ostatnio jakos sie od spiewu odsuwam. Jesli chce polsuchac spiewu, uciekam do niemieckiej piesni romantycznej (Schubert, Schumann...).
Uwielbiam tez symfonike (choc nie znosze Mahlera), muzyke kameralna. Nie przepadam za sredniowieczem i wczesnym renesansem - jakos brakuje mi do tej muzyki cierpliwosci, choc pewnie by mi sie przydala, bo to muzyka idealna do "wyciszenia" ;-).
A poza tym to kocham fortepian i chyba od niego sie wszystko zaczelo, a konkretnie od mojej milosci do Ivo Pogorelicza na Konkursie Chopinowskim w 1980 roku (teraz juz go nie kocham ;-) )...
A co do moich zamilowan muzycznych, to jestem nienaprawialnym "powazniakiem". Jako nastolatka sluchalam rocka i czasem wracam z sentymentem do takich grup jak Procol Harum, ale jest to tez wlasciwie rock inspirowany klasyka, glownie Bachem. Z "lzejszej muzy", slucham tez piosenki francuskiej, Brela, Piaff, Brassensa (wlasciwie wychowalam sie na Brelu), a ostatnio takze coraz czesciej polskich piesniarzy.
A w obrebie klasyki, od kilku lat moja wielka pasja byla opera, glownie barokowa i klasyczna plus nieco XX-wiecznej, ale ostatnio jakos sie od spiewu odsuwam. Jesli chce polsuchac spiewu, uciekam do niemieckiej piesni romantycznej (Schubert, Schumann...).
Uwielbiam tez symfonike (choc nie znosze Mahlera), muzyke kameralna. Nie przepadam za sredniowieczem i wczesnym renesansem - jakos brakuje mi do tej muzyki cierpliwosci, choc pewnie by mi sie przydala, bo to muzyka idealna do "wyciszenia" ;-).
A poza tym to kocham fortepian i chyba od niego sie wszystko zaczelo, a konkretnie od mojej milosci do Ivo Pogorelicza na Konkursie Chopinowskim w 1980 roku (teraz juz go nie kocham ;-) )...