Dlaczego dopiero od czwartej klasy???

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Post autor: Ariodante »

Niech sie wypowiedza "praktycy", ja natomiast wiem, ze zajecia przedszkolne nie polegaja na treningu, ale na ogolnym umuzykalnieniu i rozwoju ekspresji etc. (zabawa w pantomime etc.). A dlaczego dopiero od 4-tej klasy - sama jestem ciekawa, co powiedza znawcy.

Iza
pralinka
Posty: 2
Rejestracja: pt cze 10, 2005 11:11 pm

Post autor: pralinka »

a mnie baletowego laika ciekawi bardzo forma nauczania w SB. Jakie sa przedmioty i pierwsze zajecia z tanca klasycznego. Czy to sie pozniej pamieta? Kiedy zaklada sie po raz pierwszy pointy i czy od razu mozna w nich stanac na palcach? Przepraszam was za ten potoczek pytan (pewnie troche glupiutkich) :roll: ale ciekawosc zzera :D

Aha czy jest ktos z SB w Gliwicach? Mialam tam kiedys znajoma...
Pozdrowki :D
Ariodante
Posty: 757
Rejestracja: czw mar 03, 2005 4:50 am

Post autor: Ariodante »

Tutaj jest ciekawy artykul (po angielsku) o tym, kiedy zaczyna sie nauke tanca na pointach. Ale jestem pewna, ze wiele osob podzieli sie tez swoimi doswiadczeniami.

http://www.the-perfect-pointe.com/WhenToGo.html
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

A gimnastyka artysztyczna? Przecież tam też (a nawet bardziej) "wygina" się ciało, a zaczyna się na pewno wcześniej.
Na pointach staje się mniej więcej po poł roku. O ile dobrze pamiętam ( skleroza w tym wieku :D ) to odrazu staje sie na czubkach, oczywiście robi sie najpierw rozgrzewkę (releve, takie rzeczy). Osobiście z pierwszej klasy pamiętam tylko to, że przez pierwszy miesiąc, dwa strasznie bolały mnie wszystkie mięsnie. Więcej wspomnień z lekcji klasyki z tamtego okresu nie posiadam.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

"A gimnastyka artysztyczna? Przecież tam też (a nawet bardziej) "wygina" się ciało"

no własnie, a w balecie wazna jest wyprostowana, żeby nie powiedziec "usztywniona" postawa - stanie przy drązku itd. Wymaga to tez pewnej dojrzałosci i fizycznej i psychicznej - jakos przyjeto ze w tym wieku można już liczyć na jaką taka "współpracę" dziecka, zrozumienie potrzeby dyscypliny, treningu. Oczywiście że to duże uproszczenie itd. ale nawet A. Haskell w swojej książce "Ballet" zaleca mniej więcej taki wiek do rozpoczynania nauki baletu, gani matki-Angielki, które chca posyłac na balet dzieci 5-6 letnie
sari
Posty: 172
Rejestracja: pn cze 21, 2004 8:46 pm

Post autor: sari »

Kasiu G., czy ta książka, o której wspomniałaś (Haskell, "Ballet") jest do zdobycia w Polsce?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

"Haskell A.: Balet. Kraków 1969, PWM"
bywa do kupienia w antykwariatach, pewnie pojawia sie tez na aukcjach internetowych, no i można szukac w bibliotekach, pozyczyc i .... no wiadomo co zrobić (notatki ;) )
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

Jesli chodzi o "Balet" Haskella, to jest on dosc powszechnie (jak na ksiazke traktujaca o tancu) dostepny w bibliotekach, w kazdym arzie w duzych miastach na pewno.
ODPOWIEDZ