Niech sie wypowiedza "praktycy", ja natomiast wiem, ze zajecia przedszkolne nie polegaja na treningu, ale na ogolnym umuzykalnieniu i rozwoju ekspresji etc. (zabawa w pantomime etc.). A dlaczego dopiero od 4-tej klasy - sama jestem ciekawa, co powiedza znawcy.
Iza
Dlaczego dopiero od czwartej klasy???
a mnie baletowego laika ciekawi bardzo forma nauczania w SB. Jakie sa przedmioty i pierwsze zajecia z tanca klasycznego. Czy to sie pozniej pamieta? Kiedy zaklada sie po raz pierwszy pointy i czy od razu mozna w nich stanac na palcach? Przepraszam was za ten potoczek pytan (pewnie troche glupiutkich) :roll: ale ciekawosc zzera :D
Aha czy jest ktos z SB w Gliwicach? Mialam tam kiedys znajoma...
Pozdrowki :D
Aha czy jest ktos z SB w Gliwicach? Mialam tam kiedys znajoma...
Pozdrowki :D
A gimnastyka artysztyczna? Przecież tam też (a nawet bardziej) "wygina" się ciało, a zaczyna się na pewno wcześniej.
Na pointach staje się mniej więcej po poł roku. O ile dobrze pamiętam ( skleroza w tym wieku :D ) to odrazu staje sie na czubkach, oczywiście robi sie najpierw rozgrzewkę (releve, takie rzeczy). Osobiście z pierwszej klasy pamiętam tylko to, że przez pierwszy miesiąc, dwa strasznie bolały mnie wszystkie mięsnie. Więcej wspomnień z lekcji klasyki z tamtego okresu nie posiadam.
Na pointach staje się mniej więcej po poł roku. O ile dobrze pamiętam ( skleroza w tym wieku :D ) to odrazu staje sie na czubkach, oczywiście robi sie najpierw rozgrzewkę (releve, takie rzeczy). Osobiście z pierwszej klasy pamiętam tylko to, że przez pierwszy miesiąc, dwa strasznie bolały mnie wszystkie mięsnie. Więcej wspomnień z lekcji klasyki z tamtego okresu nie posiadam.
"A gimnastyka artysztyczna? Przecież tam też (a nawet bardziej) "wygina" się ciało"
no własnie, a w balecie wazna jest wyprostowana, żeby nie powiedziec "usztywniona" postawa - stanie przy drązku itd. Wymaga to tez pewnej dojrzałosci i fizycznej i psychicznej - jakos przyjeto ze w tym wieku można już liczyć na jaką taka "współpracę" dziecka, zrozumienie potrzeby dyscypliny, treningu. Oczywiście że to duże uproszczenie itd. ale nawet A. Haskell w swojej książce "Ballet" zaleca mniej więcej taki wiek do rozpoczynania nauki baletu, gani matki-Angielki, które chca posyłac na balet dzieci 5-6 letnie
no własnie, a w balecie wazna jest wyprostowana, żeby nie powiedziec "usztywniona" postawa - stanie przy drązku itd. Wymaga to tez pewnej dojrzałosci i fizycznej i psychicznej - jakos przyjeto ze w tym wieku można już liczyć na jaką taka "współpracę" dziecka, zrozumienie potrzeby dyscypliny, treningu. Oczywiście że to duże uproszczenie itd. ale nawet A. Haskell w swojej książce "Ballet" zaleca mniej więcej taki wiek do rozpoczynania nauki baletu, gani matki-Angielki, które chca posyłac na balet dzieci 5-6 letnie