CIAŁO_UMYSŁ międzynarodowy festiwal tańca współczesnego
Spektakl miał moim zdaniem zalety, ale całkiem sporo elementów mi się nie podobało. Zasadniczo zachwiana była proporcja pomiędzy czasem a pomysłem - pojawiło się wiele elementów bardzo ciekawych, ale stawały się one zwyczajnie nudne i nużące (np. scena opadających ciał - w pewnym momenicie zaczęłam się zastanawiac czy kiedykolwiek się ona skończy; podobnie scena ostatnia). W sumie teraz, próbując sobie przypomnieć spektakl, dochodzę do wniosku (proszę nie bić), że przypominał on nieco obrady sejmu.
może tak - spektakl jako ogół - super, technika - super, strojie - ekhm... nieco szokujące =) szczególnie nadzy tancerze. podobało mi się kilka rzeczy - zjazd na nartach po pionowej ścianie, łapanie się z skórę (nie wiem jak to zrobili z tą chudą tancerką!) ci ludzie za szybą, wylewanie wody i tależe udajace kręgosłup. Moje wrażenia są rózne, tak jak moich koleżanek, ale ogólnie rzecz biorąc - było warto.
Niestety Sashy Waltz nie widziałam, udało mi się tylko zobaczyć trochę zdjęć z ich spektaklu - świetne... Szczególnie to z długimi własami. Naprawdę niesamowite pomysły.
Oprócz tego widziałam wszystkie spektakle w ramach body_mind, oprócz 'Two Fish', czy jakoś tak.
Bardzo podobał mi się spektakl Gilles Jobin 'Steak House', i 'Jak to widzi królik' (zwłaszcza, gdy się dostanie Milky Way'a...).
Btw, dziwią mnie niektóre opinie, że coś się komuś 'dłużyło', etc. Przecież w sztuce niekoniecznie musi chodzić o to, żeby non stop się coś zmieniało. Mówię tutaj oczywiście o sytuacjach, kiedy taka monotonia jest celowa i zamierzona.
Na koniec dodam tylko, że nie jestem Susanne Linke :)
Oprócz tego widziałam wszystkie spektakle w ramach body_mind, oprócz 'Two Fish', czy jakoś tak.
Bardzo podobał mi się spektakl Gilles Jobin 'Steak House', i 'Jak to widzi królik' (zwłaszcza, gdy się dostanie Milky Way'a...).
Btw, dziwią mnie niektóre opinie, że coś się komuś 'dłużyło', etc. Przecież w sztuce niekoniecznie musi chodzić o to, żeby non stop się coś zmieniało. Mówię tutaj oczywiście o sytuacjach, kiedy taka monotonia jest celowa i zamierzona.
Na koniec dodam tylko, że nie jestem Susanne Linke :)
Przypadkiem zajrzałam ostatnio na stronę ImPulsTanz, i okazało sie, że w dziale 'video' jest krótki filmik ze spektaklu, który mozna było ogladać w ramach tegorocznego body_mind. Bezpośredni adres do fragmentów: [url]http://www.impulstanz.com/english/artsmedia/videogallery/[/url], dokładnie bedzie to ten pierwszy od góry (Cie. 7273, "La vision du lapin" - "Jak to widzi królik"). Tylko szkoda, że oddaje zaledwie jedną malutką cząstkę tego, co można było zobaczyć na żywo.
Kilka fragmentów niżej jest również ciekawy fragment - balet Opery Paryskiej w chor. Jérôme'a Bela ("Véronique Doisneau"), a więc choreografa, który również był obecny na festiwalu, co prawda z innym spektaklem/ wykładem. Ale nawet ten króciutki fragment wystarczy, aby powiedzieć "oto cały Bel" ;) , gdyż doskonale oddaje kierunek jego twórczych poszukiwań i daje oglad tego, co wyprawia z tancerzami na scenie (i niekoniecznie jest to taniec) 8)
Kilka fragmentów niżej jest również ciekawy fragment - balet Opery Paryskiej w chor. Jérôme'a Bela ("Véronique Doisneau"), a więc choreografa, który również był obecny na festiwalu, co prawda z innym spektaklem/ wykładem. Ale nawet ten króciutki fragment wystarczy, aby powiedzieć "oto cały Bel" ;) , gdyż doskonale oddaje kierunek jego twórczych poszukiwań i daje oglad tego, co wyprawia z tancerzami na scenie (i niekoniecznie jest to taniec) 8)
[quote:484c80a9bf="sfra"]Zaś "Véronique Doisneau" przypominała bardziej minipokaz taneczny dla obcokrajowców (tancerka była pierwszą tak powolnie mówiącą Francuzką jaką w życiu słyszałem).[/quote:484c80a9bf]
Hmm, ciekawy wniosek, może nie do końca o to chodzi, ale jesteś blisko ;) A skoro tu jesteś, mógłbys od razu przetłumaczyc to, co ona mówi? Bo ja to na razie zgaduję, wyłapujac co 5 słowo... Proooszę :)
Hmm, ciekawy wniosek, może nie do końca o to chodzi, ale jesteś blisko ;) A skoro tu jesteś, mógłbys od razu przetłumaczyc to, co ona mówi? Bo ja to na razie zgaduję, wyłapujac co 5 słowo... Proooszę :)
[quote:c3cc05f5fc="Joanna"]
A skoro tu jesteś, mógłbys od razu przetłumaczyc to, co ona mówi? Bo ja to na razie zgaduję, wyłapujac co 5 słowo... Proooszę :)[/quote:c3cc05f5fc]
Nazywam się Veronique Doisneau. Jestem mężatką i mam 2 dzieci. Uwielbiałam tańczyć dzieła Petipy, Balanchine'a, Nurejewa i Robinsa. Zaś to, czego najbardziej nie lubiłam interpretowac to, to dzieła Bejarta i Petita. Zaprezentuję wam kawałek choreografii POINTS IN SPACE.
Terre d'une amie discale a l'age de 20 ans. Il a fallu m'enlever tous les disc malades (ten fragment jest do konca niejasny dla mnie, wiec na razie go zostawiam w oryginale). Musiałam zaprzestać tańczyć. Ale moim marzeniem było zatańczyć Giselle. Lubię słyszeć publicznośc i się jej kłaniać na przykład tak (brawa).
A skoro tu jesteś, mógłbys od razu przetłumaczyc to, co ona mówi? Bo ja to na razie zgaduję, wyłapujac co 5 słowo... Proooszę :)[/quote:c3cc05f5fc]
Nazywam się Veronique Doisneau. Jestem mężatką i mam 2 dzieci. Uwielbiałam tańczyć dzieła Petipy, Balanchine'a, Nurejewa i Robinsa. Zaś to, czego najbardziej nie lubiłam interpretowac to, to dzieła Bejarta i Petita. Zaprezentuję wam kawałek choreografii POINTS IN SPACE.
Terre d'une amie discale a l'age de 20 ans. Il a fallu m'enlever tous les disc malades (ten fragment jest do konca niejasny dla mnie, wiec na razie go zostawiam w oryginale). Musiałam zaprzestać tańczyć. Ale moim marzeniem było zatańczyć Giselle. Lubię słyszeć publicznośc i się jej kłaniać na przykład tak (brawa).