Polska odpowiedź na "kalendarz Pirelli"
Polska odpowiedź na "kalendarz Pirelli"
Znalazłam dziś dość niecodzienna galerię modelek ubranych z pointy. Miała być kruchość i delikatność, której jakoś nie widzę...Jak Wam się podobają te zdjęcia? Bo jeśli chodzi o mnie to jestem dość zbulwersowana...jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy połączenie baletu i erotyki. Te zdjęcia są dla mnie dość niesmaczne...A jak Wy uważacie?
[URL=http://facet.wp.pl/gid,15281352,img,15281648,kat,1033541,galeriazdjecie.html?T[page]=8]galeria[/URL]
[URL=http://facet.wp.pl/gid,15281352,img,15281648,kat,1033541,galeriazdjecie.html?T[page]=8]galeria[/URL]
-
martini_rosso
- Posty: 236
- Rejestracja: pt mar 04, 2011 8:14 pm
Znałam niektóre zdjęcia tej pani fotograf (http://www.veroniqzafon.fotea.pl/) i chociaż erotyka połączona z baletem mnie nie bulwersuje, to prace z tego cyklu kompletnie mi się nie podobają. Właściwie co nowego jest w rozebraniu baletnic? Albo w baletnicach umieszczonych w przestrzeniach industrialnych? Oba trendy, to znaczy fotografia nagiego ciała w tańcu albo tancerek na tle poprzemysłowym to mocno przerobione tematy, a tu tak dla przekory (?) połączenie jednego z drugim... Wydaje mi się, że studyjne zdjęcia Zafon są chyba jednak nieco ciekawsze. Dziś już niełatwo jest pokazać coś nowego portretując balet, i chyba dlatego wolę zwykłe "niepozowane" zdjęcia ze sceny czy z sali. Zresztą w przypadku tego konkretnego cyklu nie da się chyba ukryć, że kierowany był on do mężczyzn, więc zapewne stąd ta "dosłowność" zdjęć.
Uważam, że nagość kobiecego ciała jest nadużywana. Na różne sposoby- pisma erotyczne, seksistowskie reklamy, podteksty, zdjęcia typu ''Polska odpowiedź...''. Jakby nastąpił zanik tego.... szacunku dla nagości. Nagie ciało stało się tak samo oczywiste, codzienne i powszechnie dostępne, że to aż boli. Wykorzystanie, nadużycie powodujące znieczulenie na pewne aspekty.
Jestem przeciwko ''Polskiej odpowiedzi na kalendarz Pirelli" oraz samemu oryginałowi. Ciało powinno pozostać za woalem tajemnicy, który odkryje dopiero właściwa osoba... przynajmniej z pozoru właściwa.
Rzeczy ogólnodostępne powszednieją. Stają się kulturą masową (!). Piękno ciała człowieka kulturą masową ?!
Jestem przeciwko ''Polskiej odpowiedzi na kalendarz Pirelli" oraz samemu oryginałowi. Ciało powinno pozostać za woalem tajemnicy, który odkryje dopiero właściwa osoba... przynajmniej z pozoru właściwa.
Rzeczy ogólnodostępne powszednieją. Stają się kulturą masową (!). Piękno ciała człowieka kulturą masową ?!
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
Zbulwersowana nie jestem, zwyczajnie, po ludzku mi się nie podoba. Wydaje mi się, że autorka chciała połączyć ze sobą motywy często powtarzające się w obecnie popularnych pracach tego typu, no i cóż, wyszło jak widać. Nie widzę tu żadnego zamysłu, żadnej myśli przewodniej, po prostu nagromadzenie tego, co zostało podpatrzone u innych fotografów i tyle.
Połączenie baletu z taką erotyką kompletnie mi się nie podoba, jak dla mnie jedno wyklucza drugie; balet - klasa, elegancja (nie twierdzę jednak, że baletnica nie może być seksowna), a dzisiejsza erotyka - pospolitość, wulgarność, pierwszorzędny element marketingu. Nie ważne czy to reklama dachówki, czasopisma, konkretnej marki, sprzętu, czy sportu - nagość się przecież dobrze sprzedaje. Tylko dlaczego wg twórczyni tego pomysłu balet ma się do takiego sposobu uciekać...? Nie wiem właśnie.
Re: Polska odpowiedź na "kalendarz Pirelli"
[quote:c196ce28e1="lailana"]jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy połączenie baletu i erotyki.[/quote:c196ce28e1]
Haha, naprawdę? NAPRAWDĘ??
Ale pomijając już to, zdjęcia marne. Jak to się dzieje że każdy fotograf na siłę chce być oryginalny i budzi się pewnego dnia z myślą "o! zabiorę baletnicę do starej fabryki albo na tory kolejowe, NIKT tego jeszcze nie zrobił!". I powstają takie czarno-białe potworki.
Zdjęcia nie podobają mi się jako facetowi, zdjęcia nie podobają mi się jako fotografowi. I nie chodzi o to czy są bulwersujące czy nie, czy erotyka i balet to dobre połączenie czy nie (mało który facet tak naprawdę postrzega balet i baletnice inaczej niż właśnie przez ten pryzmat, skąd by się brały takie pieniądze w balecie gdyby nie bogaci sponsorzy? Miłośnicy sztuki? Nie. Prostaki i chamy. Miłośnicy baletnic? Już bardziej). To są po prostu kiczowate, wtórne, banalne, przeciętne warsztatowo zdjęcia. Nawet nie dotarłem do końca, znużony brakiem wyobraźni autorki.
Haha, naprawdę? NAPRAWDĘ??
Ale pomijając już to, zdjęcia marne. Jak to się dzieje że każdy fotograf na siłę chce być oryginalny i budzi się pewnego dnia z myślą "o! zabiorę baletnicę do starej fabryki albo na tory kolejowe, NIKT tego jeszcze nie zrobił!". I powstają takie czarno-białe potworki.
Zdjęcia nie podobają mi się jako facetowi, zdjęcia nie podobają mi się jako fotografowi. I nie chodzi o to czy są bulwersujące czy nie, czy erotyka i balet to dobre połączenie czy nie (mało który facet tak naprawdę postrzega balet i baletnice inaczej niż właśnie przez ten pryzmat, skąd by się brały takie pieniądze w balecie gdyby nie bogaci sponsorzy? Miłośnicy sztuki? Nie. Prostaki i chamy. Miłośnicy baletnic? Już bardziej). To są po prostu kiczowate, wtórne, banalne, przeciętne warsztatowo zdjęcia. Nawet nie dotarłem do końca, znużony brakiem wyobraźni autorki.