[quote74="Kasia G"]moze prowadzić codzienne lekcje i treningi za opłatą (w Polsce nie ma prywatnych studiów baletowych prowadzonych przez dobrych pedagogów, ale i potrzeba na razie jest niezbyt wielka) - to musi kształtowac popyt. [/quote74]
Na to popyt by był - na regularne lekcje/ treningi/ warsztaty, pod warunkiem, że
a) dobry pedagog, a najlepiej cyklicznie zmieniający się
b) cena - w każdym normalnym kraju są takich w studiach ukierunkowanych na profesjonalistów zniżki dla tancerzy. Kto tutaj w Polsce może pozwolić sobie na codzienną lekcje za 20-30-40 zł?? Pomijając już, że lekcje są często dość krótkie.
A popytu w tej chwili nie ma zbyt dużego, z paru względów... Z tego rozmawiam, to sporo osób byłoby zainteresowanych taką formą treningu, ale z racji że coś takiego nie istnieje, to się nie robi nic... Są w tej chwili różne zajęcia/ lekcje w studiach amatorskich, gdzie problemem jest po pierwsza wysoka cena (przynajmniej dla kogoś, kto stara się zarobić tańcem i teatrem na życie, a nie układając papierki w biurze przyjść porelaksować się 2 razy w tygodniu:/ ), po drugie godziny wieczorne, kiedy odbywają się a) wszystkie zajęcia, b) zajęcia prowadzone przez samego się c) spektakle.
W zasadzie każdy mówi i narzeka, że nie ma takich lekcji dlas tancerzy, ale mało ktoś coś robi w tym kierunku.
Drugą, trochę odrębną kwestią jest to, że część tancerzy w ogóle nie widzi potrzeby czegoś takiego. W naszych polskich warunkach faktycznie może i to ma swoje uzasadnienie, bo konkurencja nie jest aż tak przerażająca jak gdzie indziej

.
Niemniej jednak brak możliwości treningu dla profesjonalnych tancerzy, poza może z kilkoma (na palcach jednej ręki policzyć) teatrami w Polsce, które mają swoje codzienne lekcje, jest moim zdaniem bardzo szkodliwy, bo blokuje pewien rozwój, udoskonalanie się, a do tego chyba powinno się dążyć? Niby oczywiste jak się na to spojrzy (zwłaszcza chłodniejszym okiem z zewnątrz), ale wierzcie mi, że dla niektórych tancerzy wcale niekoniecznie
Stary Browar w Poznaniu próbuje robic coś takiego, zaprasza pedagogów na np. tygodniowe warsztaty, coachingi - i to jest super, szkoda, że tylko jedno na całą Polskę...
Nie wiem, czy to był post na temat, ale poniekąd związany.