Odylia
: pn wrz 07, 2009 5:09 pm
Postanowiłam założyć temat o czymś, co ostatnio mnie zaintrygowało, a mianowicie kwestie wiążące się z postacią Odylii pod względem historycznym.
Na razie dałam bardzo ogólny tytuł tematu, bo nie miałam pomysłu, jak można było krótko ująć to, o czym napisałam. Jeżeli macie jakieś sugestie, to chętnie zmienię.[/size60]
Powszechnie mówi się, że Odylia jest czarnym łabędziem, co zawsze wydawało mi się jasne i logiczne, skoro ma być "złą wersją" Odetty, jednak ostatnio przeczytałam, że nie zawsze tak było. Pierwszy raz przeczytałam o tym w autobiografii Mai Plisieckiej, gdzie pisze ona: [i60]Próby rozpoczęły się od "białego" adagio. Tylko że wtedy nie mówiliśmy "białe", używaliśmy numerów - adagio z drugiego aktu. Podział na "czarne" i "białe" adagio przyszedł do Bolshoi z Zachodu. Zagraniczne zespoły baletowe na początku lat 50 zinterpretowały postać Odylii, córki złego Rothbarta, jako czarnego łabędzia. Podział ten się przyjął.[/i60]
Pojawia się również zdanie: [i60]Kiedyś "białe" i "czarne" akty tańczone były przez dwie inne tancerki[/i60] - to mnie szczególnie zaskoczyło i gdy czytałam w internecie o najbardziej znanych wykonaniach "Jeziora" sprzed 100 lat i z czymś takim się nie spotkałam.
Jest też trzecia wypowiedź Plisieckiej, już nie z biografii, w której mówi: [i60]W Jeziorze łabędzim Odylia była tylko córką czarnoksiężnika, a nie łabędziem. Była to rola kobiety-demona. Jednak na Zachodzie pojawiła się myśl, że Odylia jest czarnym łabędziem. A my to przejęliśmy. Odylia tak została przeniesiona na scenę, więc musiałam inaczej ją grać. Jeżeli nie jest demonem, tylko czarnym łabędziem, porusza się inaczej i tańczy jak łabędź, jedynie wygląda inaczej[/i60].
Na wikipedii angielskiej znajduje się opis, który powtarza to, co napisałam wyżej: [i60]Odylia nie była czarnym łabędziem ani w oryginalnej produkcji z 1877 roku, ani w inscenizacji z 1895, i nie była nim przez wiele lat - była po prostu złą córką Von Rothbarta aż do późnych lat 30. lub wczesnych 40. Pierina Legnani jako Odylia pojawiła się w błyszczących, wielokolorowym kostiumie, na którym nie było żadnego piórka - najwyraźniej bardziej jako czarodziejka niż czarny łabędź. W Późniejszych przedstawieniach w Teatrze Maryjskim wykorzystywany był podobny kostium. Nie wiadomo, skąd się wzięła tradycja przedstawiania Odylii jako czarnego łabędzia, jednak większość historyków wskazuje rok 1941, gdy Ballet Russe de Monte Carlo wystawiło trzeci akt w Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Inscenizatorem była Alexandra Fedorova-Fokine, a balet był wystawiony pod nazwą "Zaczarowany (Magiczny) Łabędź". Odylię grała prima balerina Tamara Toumanova. Do tej pory jedynym fragmentem Jeziora łabędziego znanym na zacodznie był słynny drugi akt (zwany białym). Żeby publiczność bez problemu rozróżniła Odylię od dobrze im znanej Odetty, Fedorova-Fokine zdecydowała, że Toumanova wystąpi w czarnym kostiumie, i przez przypadek Odylia została nazwana czarnym łabędziem. Chociaż Toumanova nie była pierwszą tancerką ubraną w czarny kostium jako Odylia, to właśnie przedstawienie z 1941 roku przypieczętowało tradycję "czarnego łabędziea", która szybko rozprzestrzeniła się na całym świecie, również w Rosji[/i60].
Szukając zdjęć przedstawiających "dawne" Odylie, trafiłam na forum, gdzie było więcej wskazówek co do kostiumu:
[i60]Szkic kostiumu Odylii autorstwa Ponomareva przedstawia kolorową spódnicę z podobnymi do promieni tęczowymi kolorami spływającymi od talii do brzegu spódnicy. Podobnie rozrzucone kolory znajdują się na gorsecie. Krawędzie spódnicy i gorestu są ciemne, granatowe lub czarne, ale efekt jest taki, że cały kostium jest wielokolorowy.[/i60] (kto inny z kolei pisze, że na szkicu Ponomareva kostium Odylii jest ciemnogranatowy...)
[i60]Dzisiaj Odylia zazwyczaj ubrana jest w czarną wersje kostiumu Odetty, jednak jest to niedawny wymysł. Oryginalnie Odylia ubrana była w jasny, kolorowy, biesiadny kostium, a księcia oczarowała raczej swoim pięknem i urokiem niż mocą jakiegoś zaklęcia. W produkcji Diagilewa Markova ubrana była w żółte tutu pokryte złotym brokatem i perłami.[/i60] (są to cytaty, jednak nie zorientowałam się skąd dokładnie).
Cytat z czasopisma "Ballet" z 1947 roku, z recenzji spektaklu: [i60]Panna Gollner ubrana jest w ciemnozielone tutu udekorowane jasnozielonymi cekinami, co daje złowrogi efekt podobieństwa do węża.[/i60]
W innym numerze tego czasopisma był taki opis: [i60]Odylia ubrana jest w czarno-złoty kostium, ale widywałem inne kolory kostiumu Odylii, jak pomarańczowy czy fiołkoworóżowy.[/i60]
cytat z recenzji Jeziora z Krzesińską (ang. Kshesinskaya) z 1901 roku: [i60]Balerina wyglądała efektownie w drugim akcie w eleganckiej czarnej sukience"[/i60].
Przy tych cytatach pojawia się takie zdjęcie:
[URL=http://s592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/?action=view¤t=Sieg_OdileMoskv30.jpg][img60]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/th_Sieg_OdileMoskv30.jpg[/img60][/URL]
Ma to być pocztówka kupiona w Moskwie w 1930 roku, która, według podpisu z tyłu, przedstawia Zygfryda i Odylię.
Oprócz tego znalazłam jedynie te dwa zdjęcia przedstawiające Tamarę Karsavinę podobno w roli Odylii:
[URL=http://s592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/?action=view¤t=Karsavina_and_Vladimirov.jpg][img60]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/th_Karsavina_and_Vladimirov.jpg[/img60][/URL][URL=http://s592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/?action=view¤t=swanlaketamarakarsavinaasodile.jpg][img60]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/th_swanlaketamarakarsavinaasodile.jpg[/img60][/URL]
Choć kostium wydaje się być podobny do kostiumu, który nosiła jako [URL=http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/image178.jpg]Medora w Korsarzu[/URL], wydaje mi się, że nieco się różni. Dodatkowo wskazówką, że jest to zdjęcie z Jeziora, jest łabędź na kostiumie partnera.
Zastanowiło, jak wobec tego wyglądały Odylie sto lat temu, skoro nie były ani czarne, ani nie były łabędziami, jak tańczyły, jak prowadziły ręce, skoro nie miały to być łabędzie ruchy, jak akcentowały muzykę... Rozpisałam się trochę, ale dopiero przybliżenie tego tła pozwola zapytać Was, czy macie może jakieś informacje na ten temat, zdjęcia, a może po po prostu własne przemyślenia i spostrzeżenia?
[color=darkred60]Troszkę zedytowałam tytuł - w razie rozwoju dyskusji najwyżej zmienimy. Swoją drogą - bardzo ciekawy temat, mam nadzieję że się dyskusja ciekawie rozwinie.
pzdr.
M.[/color60][/size60]
Na razie dałam bardzo ogólny tytuł tematu, bo nie miałam pomysłu, jak można było krótko ująć to, o czym napisałam. Jeżeli macie jakieś sugestie, to chętnie zmienię.[/size60]
Powszechnie mówi się, że Odylia jest czarnym łabędziem, co zawsze wydawało mi się jasne i logiczne, skoro ma być "złą wersją" Odetty, jednak ostatnio przeczytałam, że nie zawsze tak było. Pierwszy raz przeczytałam o tym w autobiografii Mai Plisieckiej, gdzie pisze ona: [i60]Próby rozpoczęły się od "białego" adagio. Tylko że wtedy nie mówiliśmy "białe", używaliśmy numerów - adagio z drugiego aktu. Podział na "czarne" i "białe" adagio przyszedł do Bolshoi z Zachodu. Zagraniczne zespoły baletowe na początku lat 50 zinterpretowały postać Odylii, córki złego Rothbarta, jako czarnego łabędzia. Podział ten się przyjął.[/i60]
Pojawia się również zdanie: [i60]Kiedyś "białe" i "czarne" akty tańczone były przez dwie inne tancerki[/i60] - to mnie szczególnie zaskoczyło i gdy czytałam w internecie o najbardziej znanych wykonaniach "Jeziora" sprzed 100 lat i z czymś takim się nie spotkałam.
Jest też trzecia wypowiedź Plisieckiej, już nie z biografii, w której mówi: [i60]W Jeziorze łabędzim Odylia była tylko córką czarnoksiężnika, a nie łabędziem. Była to rola kobiety-demona. Jednak na Zachodzie pojawiła się myśl, że Odylia jest czarnym łabędziem. A my to przejęliśmy. Odylia tak została przeniesiona na scenę, więc musiałam inaczej ją grać. Jeżeli nie jest demonem, tylko czarnym łabędziem, porusza się inaczej i tańczy jak łabędź, jedynie wygląda inaczej[/i60].
Na wikipedii angielskiej znajduje się opis, który powtarza to, co napisałam wyżej: [i60]Odylia nie była czarnym łabędziem ani w oryginalnej produkcji z 1877 roku, ani w inscenizacji z 1895, i nie była nim przez wiele lat - była po prostu złą córką Von Rothbarta aż do późnych lat 30. lub wczesnych 40. Pierina Legnani jako Odylia pojawiła się w błyszczących, wielokolorowym kostiumie, na którym nie było żadnego piórka - najwyraźniej bardziej jako czarodziejka niż czarny łabędź. W Późniejszych przedstawieniach w Teatrze Maryjskim wykorzystywany był podobny kostium. Nie wiadomo, skąd się wzięła tradycja przedstawiania Odylii jako czarnego łabędzia, jednak większość historyków wskazuje rok 1941, gdy Ballet Russe de Monte Carlo wystawiło trzeci akt w Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Inscenizatorem była Alexandra Fedorova-Fokine, a balet był wystawiony pod nazwą "Zaczarowany (Magiczny) Łabędź". Odylię grała prima balerina Tamara Toumanova. Do tej pory jedynym fragmentem Jeziora łabędziego znanym na zacodznie był słynny drugi akt (zwany białym). Żeby publiczność bez problemu rozróżniła Odylię od dobrze im znanej Odetty, Fedorova-Fokine zdecydowała, że Toumanova wystąpi w czarnym kostiumie, i przez przypadek Odylia została nazwana czarnym łabędziem. Chociaż Toumanova nie była pierwszą tancerką ubraną w czarny kostium jako Odylia, to właśnie przedstawienie z 1941 roku przypieczętowało tradycję "czarnego łabędziea", która szybko rozprzestrzeniła się na całym świecie, również w Rosji[/i60].
Szukając zdjęć przedstawiających "dawne" Odylie, trafiłam na forum, gdzie było więcej wskazówek co do kostiumu:
[i60]Szkic kostiumu Odylii autorstwa Ponomareva przedstawia kolorową spódnicę z podobnymi do promieni tęczowymi kolorami spływającymi od talii do brzegu spódnicy. Podobnie rozrzucone kolory znajdują się na gorsecie. Krawędzie spódnicy i gorestu są ciemne, granatowe lub czarne, ale efekt jest taki, że cały kostium jest wielokolorowy.[/i60] (kto inny z kolei pisze, że na szkicu Ponomareva kostium Odylii jest ciemnogranatowy...)
[i60]Dzisiaj Odylia zazwyczaj ubrana jest w czarną wersje kostiumu Odetty, jednak jest to niedawny wymysł. Oryginalnie Odylia ubrana była w jasny, kolorowy, biesiadny kostium, a księcia oczarowała raczej swoim pięknem i urokiem niż mocą jakiegoś zaklęcia. W produkcji Diagilewa Markova ubrana była w żółte tutu pokryte złotym brokatem i perłami.[/i60] (są to cytaty, jednak nie zorientowałam się skąd dokładnie).
Cytat z czasopisma "Ballet" z 1947 roku, z recenzji spektaklu: [i60]Panna Gollner ubrana jest w ciemnozielone tutu udekorowane jasnozielonymi cekinami, co daje złowrogi efekt podobieństwa do węża.[/i60]
W innym numerze tego czasopisma był taki opis: [i60]Odylia ubrana jest w czarno-złoty kostium, ale widywałem inne kolory kostiumu Odylii, jak pomarańczowy czy fiołkoworóżowy.[/i60]
cytat z recenzji Jeziora z Krzesińską (ang. Kshesinskaya) z 1901 roku: [i60]Balerina wyglądała efektownie w drugim akcie w eleganckiej czarnej sukience"[/i60].
Przy tych cytatach pojawia się takie zdjęcie:
[URL=http://s592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/?action=view¤t=Sieg_OdileMoskv30.jpg][img60]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/th_Sieg_OdileMoskv30.jpg[/img60][/URL]
Ma to być pocztówka kupiona w Moskwie w 1930 roku, która, według podpisu z tyłu, przedstawia Zygfryda i Odylię.
Oprócz tego znalazłam jedynie te dwa zdjęcia przedstawiające Tamarę Karsavinę podobno w roli Odylii:
[URL=http://s592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/?action=view¤t=Karsavina_and_Vladimirov.jpg][img60]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/th_Karsavina_and_Vladimirov.jpg[/img60][/URL][URL=http://s592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/?action=view¤t=swanlaketamarakarsavinaasodile.jpg][img60]http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/th_swanlaketamarakarsavinaasodile.jpg[/img60][/URL]
Choć kostium wydaje się być podobny do kostiumu, który nosiła jako [URL=http://i592.photobucket.com/albums/tt6/nimloth_bucket/image178.jpg]Medora w Korsarzu[/URL], wydaje mi się, że nieco się różni. Dodatkowo wskazówką, że jest to zdjęcie z Jeziora, jest łabędź na kostiumie partnera.
Zastanowiło, jak wobec tego wyglądały Odylie sto lat temu, skoro nie były ani czarne, ani nie były łabędziami, jak tańczyły, jak prowadziły ręce, skoro nie miały to być łabędzie ruchy, jak akcentowały muzykę... Rozpisałam się trochę, ale dopiero przybliżenie tego tła pozwola zapytać Was, czy macie może jakieś informacje na ten temat, zdjęcia, a może po po prostu własne przemyślenia i spostrzeżenia?
[color=darkred60]Troszkę zedytowałam tytuł - w razie rozwoju dyskusji najwyżej zmienimy. Swoją drogą - bardzo ciekawy temat, mam nadzieję że się dyskusja ciekawie rozwinie.
pzdr.
M.[/color60][/size60]