"Kochaj i tańcz"
"Kochaj i tańcz"
Był może ktoś na tym filmie? Jakie są wasze odczucia? Jestem ciekawa opinii, bo zastanawiam się czy to ja jakaś dziwna jestem, że średnio mi się podobało, czy może inni też zachwyceni nie są... Co do samego tańca, to nie mogę nic zarzucić, ale fabuła
Zastanawiam się, czy już wszystkie polskie filmy będą opowiadały o tym samym...?
-
JustDance.
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm
Hmmm, powiem tak: jak na to co czytalam przed premierą (bardzo krytyczne) to film nie jest taki zły (co nie znaczy ze jest bardzo dobry). Początek jest rzeczywiście zniechęcający, Katarzyna Figura gra matkę Izy Miko po prostu fatalnie. Kilka drętwych dialogów skutecznie odstrasza, ale potem jest już zdecydowanie lepiej. Najlepsze są momenty poświęcone tańcowi i komiczne, w ktorych bohaterowie nie mową za dużo
Taniec pokazany ładnie, dynamicznie, w stylu teledysku, ale mnie to nie przeszkadza. Natomiast najsłabsze są sceny dramatyczne, gdy mówi sie o uczuciach - dialogi beznadziejne, ani reżyser, ani aktorzy nie adza sobie z tym tematem. Kilka scen dla mnie było doś przekonujących a dla innych niekonicznie, moze po prostu lepiej potrafiłam zrozumieć bohaterów (bohaterkę)? Generalnie jednak fakt, ze z Izy Miko zrobiono okropną gapę i "sierotke", która nie potrafi wziąć spraw z swoje rece, jedyna decyzja, jaką sama podjęła w tym filmie, to był zakup modnych ciuchów, żeby tancerki przestały sę z niej podśmiewać
Ale obejrzeć można - nieskomplikowana rozrywka
Ale obejrzeć można - nieskomplikowana rozrywka
-
JustDance.
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm
To, że taniec został pokazany w stylu teledysku było jak dla mnie zrozumiałe. Trudo wymagać, żeby pokazane były perfekcyjne nagrania z baletów- nikt by na to nie poszedłl (na dobra, prawie nikt). Podobało mi się dobranie muzyki- bardzo podobało mi się tango, a momentani przeplatało się takie ładne coś na pianinie. Muzyka podobała mi się bardzo. Ale tylko muzyka. Bo jak już napisałam, głupia, albo nie tyle, co głupia, ale po prostu skopiowana była fabuła, a aktorzy- jak napisała Kasia G.- nie radzili sobie ze swoimi rolami.
Iść warto, chociażby dla oderwania od rzeczywistości. Bo jak to w filmach wszystko kończy się sielanką. Najgorszy jest moment, kiedy wychodzisz z kina na szaro-burą ulicę i troski powracają.
Iść warto, chociażby dla oderwania od rzeczywistości. Bo jak to w filmach wszystko kończy się sielanką. Najgorszy jest moment, kiedy wychodzisz z kina na szaro-burą ulicę i troski powracają.
-
fijoletowa
- Posty: 196
- Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm
idąc na ten film wiedziałam, że jeśli chodzi o fabułę będzie klapa. zgodnie z oczekiwaniami- w najbardziej dramatycznych i wzruszających momentach nie mogłam wytrzymać ze śmiechu. liczyłam na dobry taniec- ale niestety, wszystko było zmontowane tak, że jak dla mnie ciężko było oglądać. kilka fajnych momentów i nic po za tym.
ale da się oglądać i mieć z tego przyjemność.
ale da się oglądać i mieć z tego przyjemność.
-
JustDance.
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm