[quote27]"Baletu Czajkowskiego nie wolno tańczyć poprawnie, trzeba to robić dobrze albo wcale. (...) Wykonywać takie arcydzieła "poprawnie" jest rzeczą niedopuszczalną." Tacjanna Wysocka[/quote27]
Z jednej strony opinia wydawała by się słuszna bo chciałoby się oglądać jedynie takie wykonania, które zachwycają doskonałą techniką, wyrazem i oczywiście piękną żywą muzyką próbując zbliżyć się jaknajbardziej do ideału. Są tacy, którzy uważają, że te słabsze, tańsze wykonania "ośmiesząją" tą piękną sztukę jaką jest balet.
Z drugiej strony, wspaniałych zespołów baletowych jest na świecie tylko kilka, kto z nas poznałby balet gdyby nie został kiedyś przyprowadzony na swoje pierwsze, na pewno nie idealne ale mające coś w sobie, przedstawienie "na żywo". Ja przyznam szczerze, że choć widzę, że nasza gdańska opera nie zawsze ma warunki na super klasykę to lubię/lubiłam (
Pewnie zauważyiście, że temat pojawił się w ścisłym związku z tym co dzieję się z baletem w Gdańsku i jest on "inspirowany" zaszłyszanym dziś przeze mnie uzasadnieniem rezygnacji (choć padły też słowa budzącą jakąś nadzieję w tej sprawie...) z klasyki.
Ale jestem ciekawa czy w którymkolwiek z Waszych miast balet jest na tak świetnym poziomie, że nie można by z niego zrezygnować pod pretekstem rezygnacji z czegoś co jest "parodią" klasyki. Jak bardzo zmniejszyło by się grono osób mających dostęp do dzieł, które zapisały się w historii tańca gdyby wystawiały je tylko najlepsze światowe teatry?
Jestem ciekawa Waszych zdań na pytanie zadane w temacie. Z tego co czytam na forum - jeśli nawet w Warszawie jest średnio to może wogle w Polsce nie powinno się wystawiać mało że zakurzonego i nie będącego wogle w duchu naszych czasów to jeszcze wykonywanego niepoprawnie baletu?