Strona 1 z 6

Lekcje tańca klasycznego u Pani Aiszy Hadyny w NCK

: śr lut 13, 2008 12:02 pm
autor: Lalka
Witam wszystkich Forumowiczów!

Piszę, żeby zachęcić wszystkich, którzy zaczynają sie dopiero uczyć klasyki i myślą, że są "za starzy" albo mieli długą przerwę w praktyce - do zajęć prowadzonych przez Panią Aiszę Hadynę w krakowskim NCK (wtorki 17:15, czwartki 18:30 - "klasyka dla każdego"). W ten wtorek poszłam po dłuuuuuuugiej przerwie na I zajęcia i jestem pod wrażeniem :smile: . Talentów pedagogicznych Pani Hadyny nie trzeba rekomendować, chyba kazdy kto się z Nią zetknął to potwierdzi, a od siebie dodam tylko, że na tych zajęciach nikt nie czuje się zażenowany swoimi brakami w technice czy rozciągnięciu - chociaż każdy błąd jest natychmiast wyłapany i poprawiony - atmosfera w moim przypadku idealnie sprzyjająca treningowi. Dla mnie, w porównaniu z lekcjami na Łobzowskiej (u prof. Mirockiej, dawno temu) są te lekcje o wiele bardziej konkretne, skuteczne i profesjonalne.
Zajęcia nie były chyba zbyt szeroko reklamowane, a szkoda.

: czw lut 28, 2008 12:59 pm
autor: Lalka
Aktualizuję informację: zajęcia sa tylko we wtorki o 17:15 (grupa całkiem-początkująca) i w piątki o 17:00 (grupa - ćwicząca - od - pół - roku).
Poza tym dodam, że po kolejnych zajęciach mogę je tylko jeszcze bardziej pochwalić - wychodze zmęczona i rozgrzana az miło! :)

: ndz wrz 28, 2008 4:24 pm
autor: Trebor
Ja też się wybieram na te zajęcia od najbliższej środy (grupa początkująca), widzę że tworzy się fajne grono dorosłych miłośników tańca klasycznego :) , jestem od Ciebie tylko o rok młodszy, myślę że się nie zniechęcę (wcześniej nie miałem bezpośredniego kontaktu z baletem), ale będę próbował 8)
A może udzielisz na forum jakiś ogólnych rad dla początkujących (dorosłych) miłośników tańca klasycznego.

: wt wrz 30, 2008 1:43 pm
autor: a.k.
jak miło:)

: wt wrz 30, 2008 1:52 pm
autor: Trebor
miło że wreszcie facet przyjdzie na te zajęcia ? :) czy miło że ty też będziesz chodzić ? :)

: śr paź 01, 2008 7:59 am
autor: a.k.
ahhaa miło, że jest grono osób, które walczy o swoje zamiłowania:)

miło tez dlatego, że jestem związana z tym zespołem:)

: śr paź 01, 2008 8:04 pm
autor: Trebor
I zajęcia ruszyły, nie spodziewałem się że będzie aż tyle osób (razem z mną to 16 duszyczek)
niestety jako facet jestem tylko jeden, jakby w Krakowie lub okolicach znalazł się drugi chętny to będzie nas dwóch :D .
Atmosfera na zajęciach jest super Pani Aisza Hadyna to dusza człowiek i przez to warto tam uczęszczać (nie wiem jak inni profesorowie w Krakowie, ale ten sposób prowadzenia zajęć bardzo mi odpowiada). Niestety nie jest łatwo Ja akurat nie miałem kontaktu z tańcem klasycznym i przez to niektóre ćwiczenia są dla mnie dość trudne ale się nie poddaję :) i mam zamiar nadal tam chodzić.
ps. niech się ujawnią te dziewczyny które pisały posty i były na tych zajęciach poznajmy się skoro tam mamy chodzić :)

: czw paź 02, 2008 10:02 am
autor: Lalka
Ale późno odpowiadam. Ale może jeszcze coś ciekawego dodam do dyskusji...
Będę chodzić do Pani Aiszy na zajęcia grupy średniozaawansowanej (poprzednio to była początkujaca), we wtorki o 17:30. Na pewno rok ćwiczeń, o ile poprzeć to rozgrzewką w domu - w miarę codziennie - przynosi spore efekty. Widzę po sobie większą łatwość ruchu i rozciągnięcie. Poza tym uzyskałam coś niemożliwego - otworzyłam biodra o kilka(naście) stopni, co wcześniej uważałam za niemożliwe!
Uważam, że wspaniale jest ćwiczyć niezależnie od wieku. Mam sporo lat jak na balet, ale fizycznie wcale nie czuję się gorzej niż gdy miałam lat 15 (he, he - już widzę oczami wyobraźni taki zespół baletowy z mioim udziałem za kilka lat - "Wesołe Wraki" lub coś w tym rodzaju).
Taniec klasyczny to nie tylko wyrafinowana gimnastyka dla dorastających [i:8d851f75c6]etoiles[/i:8d851f75c6], ale też cała kultura, sposób życia, które można praktykować dla własnej satysfakcji. Ja np. uwielbiam oglądać spektakle baletowe, interesuje mnie technika tańca klasycznego równiez z czysto geometrycznego punktu widzenia, poza tym elegancja ruchu jest w naszych szybkich i niedbałych czasach czymś rzadkim i mocno pożądanym, nie sądzicie?

Mam za sobą niewielkie doświadczenie z klasyką - w wieku lat 16-17 chodziałm na zajęcia do SB na Łobzowską i stamtąd wyniosłam jakies podstawy, co teraz ułatwia mi spełnianie wysokich wymagań pani Aiszy. Ale i tak mam problemy z zapamiętaniem jakiegokolwiek układu (lubie systematycznie powtórzyć ćwiczenie wiele razy i wtedy zapamiętam na całe życie, a pani Aisza ze swym temperamentem wymaga szybszego "chwytania").

Jesli chodzi o porady, to pierwsza, jaka mi się nasuwa jest taka, że trzeba unikać perfekcjonizmu i starać się cierpliwie powtarzać ćwiczenie na zajęciach i później w domu,
nawet jeżeli za nic nie chce wyjść. [i:8d851f75c6]Repetitio mater studiorum.[/i:8d851f75c6] W moim przypadku nawet najbardziej sknocone ćwiczenia dawały się poprawić, gdy zamiast się przejmować porażką powtarzałam je z cierpliwością anioła.

Poza tym uważam, że prawie każda aktywność ruchowa (na pewno z wyjątkiem boksu i podnoszenia ciężarów) pomaga i w klasyce. Mnie na pewno pomogło tai-chi, ćwiczone dwa lata temu i pływanie.

Serdecznie pozdrawiam Trebora i a.k. Życzę powodzenia na zajęciach, mam nadzieję, że się kiedyś w NCKspotkamy :)

: czw paź 02, 2008 11:41 am
autor: fiiu-fiiu
Witam, mi również zajęcia się bardzo podobały pomimo tego, że wszystkie ćwiczenia są dla mnie jak narazie awykonalne (;

: czw paź 02, 2008 12:12 pm
autor: Trebor
po avatarku Ciebie kojarzę, to co pamiętam to tobie szło całkiem dobrze to raczej dla mnie jest niewykonalne jak pamiętasz to nawet się przy niektórych ćwiczeniach pogubiłem, ale myślę że chodzić będziesz ja się niepowodzeniami nie zniechęciłem :)