Studium Baletowe Opery i operetki Krakowskiej
Studium Baletowe Opery i operetki Krakowskiej
Witam wszystkich !
Mam pytanie odnosnie Krakowskich Szkół Baletowych a dokladnie studium opery krakowskiej. Czy mozecie mi cos wiecej powiedziec na ten tamt? Znalazlam na forum tematy o kazdej z krakowskich szkol baletowych, ale nic konkretnego o studium. Z wiadomosci jakie zaslyszalam na ten temat, mowiono mi, ze poziom tej szkoly jest bardzo wysoki, kazdego roku kilka dziewczat (w tym roku rowniez jeden chlopak)zdaje egzamin dyplomowy w Warszawie z dobrym wynikiem. Wiekszosc pedagogow to wykwalifikowani tancerze Opery Krakowskiej i co najwazniejsze uczennice maja szanse szkolic swoje umiejetnosci w spektaklach baletowych opery krakowskiej, tak np obecnie speklakl "Krolewna Sniezka". Jednak ciekawa jestem waszej opinii. Moze sa wsrod was tanczerze wlasnie tej szkoly? Jak oceniacie poziom studia w porownaniu z innymi szkolami wkrakowie i POlsce? Nie chodzi mi tutaj o szkole, ktora rozwijalaby tylko zainteresowania taneczne i zamilowanie do tamca, ale szkola ktora w sposob zetelny przygotuje do zwiazania swojej przyszlej kariery wlasnie z tancem. Wiem, ze najlepsze sa Ogolnoksztalcace Szkoly Baletowe jak np. w Warszawie, badz w Bytomiu, jednak nie ma mozliwosc, aby moja siostra( to jej dotyczy ten post) obecnie mogla uczeszczac do ktorys z tych szkol. Szukam szkoly w krakowie, ktorej poziom bylby najbardziej zblizony do poziomu ogolnoksztalcacych szkol baletowych. I jak narazie najlepsze opinie jakie slyszalam sa wlansie o studium opery krakowskiej ( ta szkola realizuje caly program OSB) I w 9 klasach uczniowie ucza sie wszystkich technik tanca wlaczajac rowniez zajecia teoretyczne z wiedzy o balecie, sa to min. oczywiscie klasyka, modern, taniec ludowy, charakterystyczny itp.
Napiszcie co o tym sadzicie.
Mam pytanie odnosnie Krakowskich Szkół Baletowych a dokladnie studium opery krakowskiej. Czy mozecie mi cos wiecej powiedziec na ten tamt? Znalazlam na forum tematy o kazdej z krakowskich szkol baletowych, ale nic konkretnego o studium. Z wiadomosci jakie zaslyszalam na ten temat, mowiono mi, ze poziom tej szkoly jest bardzo wysoki, kazdego roku kilka dziewczat (w tym roku rowniez jeden chlopak)zdaje egzamin dyplomowy w Warszawie z dobrym wynikiem. Wiekszosc pedagogow to wykwalifikowani tancerze Opery Krakowskiej i co najwazniejsze uczennice maja szanse szkolic swoje umiejetnosci w spektaklach baletowych opery krakowskiej, tak np obecnie speklakl "Krolewna Sniezka". Jednak ciekawa jestem waszej opinii. Moze sa wsrod was tanczerze wlasnie tej szkoly? Jak oceniacie poziom studia w porownaniu z innymi szkolami wkrakowie i POlsce? Nie chodzi mi tutaj o szkole, ktora rozwijalaby tylko zainteresowania taneczne i zamilowanie do tamca, ale szkola ktora w sposob zetelny przygotuje do zwiazania swojej przyszlej kariery wlasnie z tancem. Wiem, ze najlepsze sa Ogolnoksztalcace Szkoly Baletowe jak np. w Warszawie, badz w Bytomiu, jednak nie ma mozliwosc, aby moja siostra( to jej dotyczy ten post) obecnie mogla uczeszczac do ktorys z tych szkol. Szukam szkoly w krakowie, ktorej poziom bylby najbardziej zblizony do poziomu ogolnoksztalcacych szkol baletowych. I jak narazie najlepsze opinie jakie slyszalam sa wlansie o studium opery krakowskiej ( ta szkola realizuje caly program OSB) I w 9 klasach uczniowie ucza sie wszystkich technik tanca wlaczajac rowniez zajecia teoretyczne z wiedzy o balecie, sa to min. oczywiscie klasyka, modern, taniec ludowy, charakterystyczny itp.
Napiszcie co o tym sadzicie.
dzięki za obszerną wypowiedź :), na forum nie ma w ogóle watku na temat przedmiotowego studium, są jedynie skąpe wypowiedzi w róznych watkach, no ale w sumie to juz mam jakąs jasnośc dlaczego. Pozwolę sobie pociągnąć Cię jednak za język, bo rozumiem, że coś o studium wiesz. Moja mała córka wybłagała u mnie zapisanie ją do studium, nie chciałam sie zgodzić, głównie ze wzgledów organizacyjnych ( zajęcia dwa razy w tygodniu przd 15, kto temu podoła?) ale ok bardzo jej zależało, więc sie jakoś zmobilizowaliśmy i jest, bardzo jej się podoba. Ja nie szczególnie marzę dla niej o karierze baletnicy:) , zwłaszcza jak poczytałam wasze posty pt. "mam 165 cm wzrostu, warzę 47 kg muszę jeszcze zrzucić . ", ale chciałabym żeby miała w zyciu pasjonujące hobby, stąd moje pytanie, czy np 8-9-10 letnie dzieci uczęszczajace do studimu, ciężko tam pracują? czy musza jakoś podporządkowac temu swoje życie? jaka jest atmosfera w studium? jacy nauczyciele? czy faktycznie wchodzi sie w paranoje liczenia kalorii i przymusu wążenia poniżej 40 kg u nastoletnich dziewczyn? No i jak to wygląda organizacyjnie, teraz maja zajęcia dwa razy w tygodniu a za kilka lat? Proszę o odpowiedź, pozdr
to wszystko zależy na jaką trafi się nauczycielkę, nie ma reguł co do tego, jak pedagodzy podchodzą do spraw odchudzania itd.
więc jeżeli możesz, to napisz mi do kogo trafiła Twoja córka.
Studio raczej zajmuje sie profesjonalnym kształceniem baletowym, ale z tego co się zorientowałam, na pewno nie trzeba się martwić, że nauczyciele będą wymuszać odchudzanie, gdyż w studiu jest zdrowe podejście do dzieci. Zresztą myślę, że to dobra szkoła zarówno dla tych, którzy planują związać swoją przyszłość z baletem, jak i dla dzieci, które taniec traktują jako zabawę, ale prędzej czy później te drugie nie nadążają za coraz trudniejszymi ćwiczeniami i wtedy jest problem, balet to po prostu ciężka praca, która może dawać przyjemność, traktowanie go tylko jako rozrywki się nie sprawdza. Oczywiście pedagodzy w Studiu wymagają zaangażowania i ciężkiej pracy, tego nie da się ukryć i jeżeli nie chcesz aby córka angażowała się w balet, to musisz się liczyć z tym, że taniec niesamowicie wciąga i trudno potem z niego zrezygnować. Sama miałam koleżanki, które rezygnowały, ale przychodziło im to z wielkim trudem, ja wytrwałam do końca.
Studio przy Operze to poważna szkoła, która realizuje program państwowej szkoły baletowej, i czym wyższa klasa, tym zajęć jest więcej, dochodzą dodatkowe przedmioty i wymagania też są coraz wyższe.
Nie zrażaj się do baletu tymi problemami z wagą itd. bo w tym też można zachować umiar i zdrowe podejście, to zależy od organizmu i budowy. Może akurat Twoja córka nie będzie miała problemów z utrzymaniem szczupłej sylwetki, szczególnie jak będzie troche starsza.
pozdrawiam i życzę mądrych decyzji
więc jeżeli możesz, to napisz mi do kogo trafiła Twoja córka.
Studio raczej zajmuje sie profesjonalnym kształceniem baletowym, ale z tego co się zorientowałam, na pewno nie trzeba się martwić, że nauczyciele będą wymuszać odchudzanie, gdyż w studiu jest zdrowe podejście do dzieci. Zresztą myślę, że to dobra szkoła zarówno dla tych, którzy planują związać swoją przyszłość z baletem, jak i dla dzieci, które taniec traktują jako zabawę, ale prędzej czy później te drugie nie nadążają za coraz trudniejszymi ćwiczeniami i wtedy jest problem, balet to po prostu ciężka praca, która może dawać przyjemność, traktowanie go tylko jako rozrywki się nie sprawdza. Oczywiście pedagodzy w Studiu wymagają zaangażowania i ciężkiej pracy, tego nie da się ukryć i jeżeli nie chcesz aby córka angażowała się w balet, to musisz się liczyć z tym, że taniec niesamowicie wciąga i trudno potem z niego zrezygnować. Sama miałam koleżanki, które rezygnowały, ale przychodziło im to z wielkim trudem, ja wytrwałam do końca.
Studio przy Operze to poważna szkoła, która realizuje program państwowej szkoły baletowej, i czym wyższa klasa, tym zajęć jest więcej, dochodzą dodatkowe przedmioty i wymagania też są coraz wyższe.
Nie zrażaj się do baletu tymi problemami z wagą itd. bo w tym też można zachować umiar i zdrowe podejście, to zależy od organizmu i budowy. Może akurat Twoja córka nie będzie miała problemów z utrzymaniem szczupłej sylwetki, szczególnie jak będzie troche starsza.
pozdrawiam i życzę mądrych decyzji
[quote:26fd3e0bb5="grece"]Moja mała córka wybłagała u mnie zapisanie ją do studium,[/quote:26fd3e0bb5]
Hmmm - to może zapisz ją gdzieś indziej ?
Choćby do szkoły na Łąkową, czy do fili w szkole podstawowej 47 (nie ma to jak kryptoreklama ;) ) Jest jeszcze kilka innych niezłych szkół/ognisk/czy jak je tam zwał w Krakowie.
A nacisk na odchudzanie jest tam hmmmmm mniejszy :)
A co do ciężkiej pracy to qurcze jakie wartościowe hobby nie wymaga pracy ?!?
No nic mi nie przychodzi do głowy a myślę już i myślę :)
Torin
p.s.
nie tak dawno temu miałem podobne dylemat jak ty :) - poszukaj wątku dylematy ojca ;) (czy jakoś tak)
Hmmm - to może zapisz ją gdzieś indziej ?
Choćby do szkoły na Łąkową, czy do fili w szkole podstawowej 47 (nie ma to jak kryptoreklama ;) ) Jest jeszcze kilka innych niezłych szkół/ognisk/czy jak je tam zwał w Krakowie.
A nacisk na odchudzanie jest tam hmmmmm mniejszy :)
A co do ciężkiej pracy to qurcze jakie wartościowe hobby nie wymaga pracy ?!?
No nic mi nie przychodzi do głowy a myślę już i myślę :)
Torin
p.s.
nie tak dawno temu miałem podobne dylemat jak ty :) - poszukaj wątku dylematy ojca ;) (czy jakoś tak)
[quote:2c35d4e533="Olimpia"]I zostaly wszystkie watpliwosci rozwiane i sie facet zdecydowal pozwolic swojej myszy małej ( :) ) realizowac i rozwijac!
Zastanow sie grece, przemysl sprawe. Sprobowac zawsze warto. Powodzenia![/quote:2c35d4e533]
Ale co przepraszam bo nie rozumiem? ;) Co mam przemyslec? Czy sugerujecie żebym zmieniła szkołe? Jeśli tak to dlaczego lepiej miałoby byc na Łąkowej na przykład? Mniej by się dziecko namęczyło? Czyli co niższy poziom tam jest? Mniej cisną? Mniej zajęć? Rozwińcie proszę tę myśł. A co do tego odchudzania to ja nawet nie pomyślałam, że to nauczyciele mogą naciskać na nastoletnią dziewczynę żeby ważyła poniżej 40 kg, myslałam, że to dziewczyny tak się same nakręcają, no ładne rzeczy.
A jeśli chodzi o hobby, to myśle, że mało które wymaga takiego nakładu pracy jak balet, można parać się malowaniem, fotografiką, występowac w amatorskim teatrze itp itd i jest to równie wartościowe a bez porównania mniej pracochłonne
Zastanow sie grece, przemysl sprawe. Sprobowac zawsze warto. Powodzenia![/quote:2c35d4e533]
Ale co przepraszam bo nie rozumiem? ;) Co mam przemyslec? Czy sugerujecie żebym zmieniła szkołe? Jeśli tak to dlaczego lepiej miałoby byc na Łąkowej na przykład? Mniej by się dziecko namęczyło? Czyli co niższy poziom tam jest? Mniej cisną? Mniej zajęć? Rozwińcie proszę tę myśł. A co do tego odchudzania to ja nawet nie pomyślałam, że to nauczyciele mogą naciskać na nastoletnią dziewczynę żeby ważyła poniżej 40 kg, myslałam, że to dziewczyny tak się same nakręcają, no ładne rzeczy.
A jeśli chodzi o hobby, to myśle, że mało które wymaga takiego nakładu pracy jak balet, można parać się malowaniem, fotografiką, występowac w amatorskim teatrze itp itd i jest to równie wartościowe a bez porównania mniej pracochłonne