Na czym polega balet?
Na czym polega balet?
Nie chodzę na balet.
Na czym to wszystko polega ? Taa, znaczy nie chodzi o takie podstawowe rzeczy. No bo balet zaczynają malutkie dzieci, czy to ma jakiś związek z tymi wszystkimi figurami ? Bardzo ich dużo ?
PS pewnie gdzieś już było podobne pytanie, ale czy w wieku 12 lat można się jeszcze zapisac? w Warszawie ?
Na czym to wszystko polega ? Taa, znaczy nie chodzi o takie podstawowe rzeczy. No bo balet zaczynają malutkie dzieci, czy to ma jakiś związek z tymi wszystkimi figurami ? Bardzo ich dużo ?
PS pewnie gdzieś już było podobne pytanie, ale czy w wieku 12 lat można się jeszcze zapisac? w Warszawie ?
Aby tanczyc balet zawodowo, trzeba zaczynac dosc wczesnie i miec do tego predyspozycje (jak np. odpowiednia budowa, muzykalnosc, itp.). Wynika to z tego, ze aby tanczyc profesjonalnie potrzeba wielu lat codziennych cwiczyc, aby technika byla opanowana perfekcyjnie.
Natomiast tanczyc amatorsko mozna wlasciwie w kazdym wieku, i w Warszawie sa miejsca, gdzie mozna tak chdzic na balet - jest pare watkow o tym, gdzie mona uczyc sie baletu w stolicy.
Balet jako technika tanca. Jedna lekcja baletu sklada sie z kilku czesci. Najpierw robi sie cwiczenia przy drazku, gdzie mozna dokladnie pracowac nad kazdym detalem. Pozniej sa cwiczenia na srodku, gdzie rowniez pracuje sie nad drobniejszymi rzeczami, ale juz trudniej, poniewaz nie ma oparcia (drazka). Mozna robic rozne wariacje, ale to juz w pozniejszym okresie nauki. Potem jest przekatna, czyli cwiczenia typu obroty, skoki po przekatnej.
Nawet jesli zaczynasz chodzic na balet pozniej, to i tak zaczynasz uczyc sie od podstaw. Chociaz nie uczyc sie ich juz tak dokladnie, jak w szkolach baletowych (gdzie zaczyna sie nauke od 10 roku zycia).
Aby robic figury, ktore moga wydawac sie bardzo trudne, trzeba wielu wczesniejszych cwiczen. Nie podnosi sie od razu wysoko nog, tylko najpierw uczy tych samych rzeczy, tylko w uproszczonej formie. Dopiero w miare nauki robi sie trudniejsze rzeczy, wyzej podnosi nogi, cwiczy sie w szybszym tempie, robi kombinacje. Najpierw nauka zaczyna sie od opanowania podstawowych cwiczen w najprostszej formie.
Tutaj na forum jest wiele watkow, ktore wyjasniaja, na czym polegaja rozne cwiczenia, a zwlaszcza polecam Slownik Terminow Baletowych, aby zapoznac sie ze znaczeniem terminow, okreslajacych rozne pozy i kroki w balecie.
Jesli masz predyspozycje, np. rozciagniecie, duze podbicie, rozwartosc, poczucie rytmu, mozesz probowac do szkoly baletowej. Czasami zdarza sie, ze przyjmuja starsze dzieci, chociaz to roznie bywa. Jesli masz wszystkie predyspozycje i rokujesz na nadrobienie materialu, i na dalszy postep, to masz szanse. Nie zaszkodzi sie zainteresowac.
Natomiast tanczyc amatorsko mozna wlasciwie w kazdym wieku, i w Warszawie sa miejsca, gdzie mozna tak chdzic na balet - jest pare watkow o tym, gdzie mona uczyc sie baletu w stolicy.
Balet jako technika tanca. Jedna lekcja baletu sklada sie z kilku czesci. Najpierw robi sie cwiczenia przy drazku, gdzie mozna dokladnie pracowac nad kazdym detalem. Pozniej sa cwiczenia na srodku, gdzie rowniez pracuje sie nad drobniejszymi rzeczami, ale juz trudniej, poniewaz nie ma oparcia (drazka). Mozna robic rozne wariacje, ale to juz w pozniejszym okresie nauki. Potem jest przekatna, czyli cwiczenia typu obroty, skoki po przekatnej.
Nawet jesli zaczynasz chodzic na balet pozniej, to i tak zaczynasz uczyc sie od podstaw. Chociaz nie uczyc sie ich juz tak dokladnie, jak w szkolach baletowych (gdzie zaczyna sie nauke od 10 roku zycia).
Aby robic figury, ktore moga wydawac sie bardzo trudne, trzeba wielu wczesniejszych cwiczen. Nie podnosi sie od razu wysoko nog, tylko najpierw uczy tych samych rzeczy, tylko w uproszczonej formie. Dopiero w miare nauki robi sie trudniejsze rzeczy, wyzej podnosi nogi, cwiczy sie w szybszym tempie, robi kombinacje. Najpierw nauka zaczyna sie od opanowania podstawowych cwiczen w najprostszej formie.
Tutaj na forum jest wiele watkow, ktore wyjasniaja, na czym polegaja rozne cwiczenia, a zwlaszcza polecam Slownik Terminow Baletowych, aby zapoznac sie ze znaczeniem terminow, okreslajacych rozne pozy i kroki w balecie.
Jesli masz predyspozycje, np. rozciagniecie, duze podbicie, rozwartosc, poczucie rytmu, mozesz probowac do szkoly baletowej. Czasami zdarza sie, ze przyjmuja starsze dzieci, chociaz to roznie bywa. Jesli masz wszystkie predyspozycje i rokujesz na nadrobienie materialu, i na dalszy postep, to masz szanse. Nie zaszkodzi sie zainteresowac.
-
Nieszczęśliwa
- Posty: 29
- Rejestracja: sob mar 24, 2007 2:01 pm
Wiesz, nie każdy ma to szczęście dowiedzieć się czym jest balet w młodym wieku. Znam wielu dorosłych ludzi, którzy nadal nie mają pojęcia, bo się po prostu tym nie interesują lub nie była im ta wiedza do niczego potrzebna - albo nie mieli się skąd dowiedzieć.
Aha, na forum każdy ma prawo zadać takie pytanie, jakie chce. Radziłabym złagodzić Twój krytyczny ton, Nieszczęśliwa.
Aha, na forum każdy ma prawo zadać takie pytanie, jakie chce. Radziłabym złagodzić Twój krytyczny ton, Nieszczęśliwa.
-
Nieszczęśliwa
- Posty: 29
- Rejestracja: sob mar 24, 2007 2:01 pm
Wiesz Nieszczęśliwa, ja przez kilkanaście lat swojego życia miałam bardzo mgliste pojęcie na temat tego, czym jest balet. Nawet nie wiedziałam, że do tańczenia na palcach służą pointy, bo skąd.
Pierwszy caly balet na zywo widzialam jak mialam 19 lat, na pierwszym roku studiow.
Nie kazdy mieszka w miescie, gdzie jest opera z baletem, i gdzie w ogole balet istnieje w swiadomosci spedzania wolnego czasu.
Troche urazila mnie Twoja wypowiedz, bo ja znam rowniez wielu doroslych ludzi, ktorzy w ogole nie maja pojecia czym jest balet, bo, jak zauwazyla Czajori, nie jest to im do niczego potrzebne, lub w ich otoczeniu on w ogole nie istnieje, to skad maja wiedziec, z telewizji, gdzie ze swieca szukac czegos o balecie (tu uklon w strone 'Zlotej Dwunastki' - jeden balet raz w miesiacu - co dawalo mozliwosc zapoznania sie z, wydawaloby sie, podstawowymi tytulami).
Sorry za offtop, ale musialam to napisac.
Pierwszy caly balet na zywo widzialam jak mialam 19 lat, na pierwszym roku studiow.
Nie kazdy mieszka w miescie, gdzie jest opera z baletem, i gdzie w ogole balet istnieje w swiadomosci spedzania wolnego czasu.
Troche urazila mnie Twoja wypowiedz, bo ja znam rowniez wielu doroslych ludzi, ktorzy w ogole nie maja pojecia czym jest balet, bo, jak zauwazyla Czajori, nie jest to im do niczego potrzebne, lub w ich otoczeniu on w ogole nie istnieje, to skad maja wiedziec, z telewizji, gdzie ze swieca szukac czegos o balecie (tu uklon w strone 'Zlotej Dwunastki' - jeden balet raz w miesiacu - co dawalo mozliwosc zapoznania sie z, wydawaloby sie, podstawowymi tytulami).
Sorry za offtop, ale musialam to napisac.
-
Nieszczęśliwa
- Posty: 29
- Rejestracja: sob mar 24, 2007 2:01 pm
Cytuje:
[i19]żeby 12 letnia osoba nie zdawała sobie sprawy czym jest balet
Tym samym podziwiam Joanne za cierpliwość....[/i19]
To nie jest 'drugi post Carmell', wiec nie wiem co to ma do rzeczy.
Po drugie jak juz pisalam, [u19]sama znacznie pozniej niz 12 lat[/u19] dowiedzialam sie na czym w ogole polega balet, i chyba dobrze, ze jednak spotkalam ludzi, ktorzy rowniez mieli do mnie cierpliwosc. I bynajmniej, nie czuje sie z tego powodu gorsza.[/quote]
Po trzeci piszac swojego posta jeszcze nie widzialm Twojego.
[i19]żeby 12 letnia osoba nie zdawała sobie sprawy czym jest balet
Tym samym podziwiam Joanne za cierpliwość....[/i19]
To nie jest 'drugi post Carmell', wiec nie wiem co to ma do rzeczy.
Po drugie jak juz pisalam, [u19]sama znacznie pozniej niz 12 lat[/u19] dowiedzialam sie na czym w ogole polega balet, i chyba dobrze, ze jednak spotkalam ludzi, ktorzy rowniez mieli do mnie cierpliwosc. I bynajmniej, nie czuje sie z tego powodu gorsza.[/quote]
Po trzeci piszac swojego posta jeszcze nie widzialm Twojego.
-
Nieszczęśliwa
- Posty: 29
- Rejestracja: sob mar 24, 2007 2:01 pm
Ok......rozumiem. Ale nie uogólniaj siebie Joanno. Pozatym Carmell9 chce byc bardzo -jak widze- baletnicą i moje zdziwienie polega tylko na tym, że osoba która ma 12 lat (nie 10 tyle co małe dziewczynki które dopiero co zdają egzaminy do OSB) decyduje się na szkołe baletową a niewie czym ona jest. Ty Joanno nie wiedziałaś i wcale nie jesteś przez to gorsza, ponieważ ta wiedza, wnioskuje, że nie była Ci potrzebna ale Carmell9 przecież chce być baletnicą z własnego wyboru a nie pod dyktando rodziców jako nieświadome niczego dziecko. Chce iść do OSB ale nie wie o co w tym balecie chodzi. Niechce negować nieczyjego zdania, ale uważam, że mam prawo wyrazić zdziwienie. To wszytsko.
Po prostu zwracam Twoja uwage na to, ze Twoj post mogl urazic wiele osob. Najlepiej nie osadzac, i nie oceniac zbyt pochopnie. Poza tym Carmell nie wiem, ale pyta, i ma do tego pelne prawo, jak i uzyskac merytoryczne odpowiedzi. W koncu skads musi sie dowiedziec, czemu akurat nie od nas, skoro po to jest to forum? Uwazam post typu 'jak mozna tego nie wiedziec', zwlaszcza nie wyjasniajacy nic, za nie na miejscu tutaj.