Co potrzebne na pierwszą lekcję?

Dyskusje na temat tańca współczesnego; zagadnienia praktyczne i teoretyczne; aktualne zjawiska i trendy;
witamina-c
Posty: 50
Rejestracja: wt cze 20, 2006 9:47 pm

Co potrzebne na pierwszą lekcję?

Post autor: witamina-c »

Bardzo możliwe, że w niedługim czasie zacznę chodzić na zajęcia tańca współczesnego, dlatego mam do Was pytanie: co będzie mi potrzebne na pierwsze zajęcia? Bo mam problem i nie wiem, czy ten taniec tańczy się w baletkach plastycznych, na bosaka czy jak...:) No i strój - konieczne jakieś body itp? Wybaczcie moją niewiedzę, ale jak dotąd poruszałam się tego w świecie flamenco:D.
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

ja zawsze ubieram długie leginsy, t-shirt, rajstopy/skarpetki , baletki i getry. A włosy związane :wink:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Długie spodnie (sportowe), bluzka z krótkim rękawem (ale lepiej bardziej obcisła niż szeroka jak np. t-shirt, bo może się za bardzo plątać), skarpetki lub bose stopy (zależy od podłogi i rodzaju ćwiczeń - lepiej na wszelki wypadek wziąć skarpetki, które zawsze można przecież zdjąć).
michassss
Posty: 36
Rejestracja: pt lut 23, 2007 6:32 pm

Post autor: michassss »

i woda bez gazu :)
witamina-c
Posty: 50
Rejestracja: wt cze 20, 2006 9:47 pm

Post autor: witamina-c »

No więc jestem już po pierwszych zajęciach:). Prowadzi je pani Dorota Hołownia - bardzo miła osoba. Co prawda tylko godzinka, ale podobało mi się. Duuużo rozciągania i ogólnie ćwiczeń, które pomogą w świadomowym kontrolowaniu ciała. Te ćwiczonka mają tylko jeden problem - jestem strasznie koścista (pewnie jak większość z Was) i jak są jakieś w siadzie itp. to mam obite wszystkie kości hehe:P. Ale i tak mi się bardzo podobało...
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Podkładaj coś sobie, np getrę ;)
Martka89
Posty: 2
Rejestracja: ndz maja 20, 2007 8:17 am

Post autor: Martka89 »

ja także chodzę na taniec współczesny i to już dość długo ale jeszcze nie znalazłam sposobu by moje baletki nie ślizgały sie tak bardzo na podłodze przy rożnych obrotach i innych takich czy możecie mi coś doradzić? dodam ze ćwiczę w baletkach skórzanych z dzielona podeszwa. Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi i przepraszam ze w tym wątku ale wydal mi sie najbardziej odpowiedni :D
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

kalafonia ;) (jest o niej gdzieś wątek). ale zostawia białe smugi i no i brudzi podłogę (zaczyna się kleić).
inny sposób to na pewno cola czy piwo, ale na takie normalne zajęcia to chyba nie jest dobry pomysł...
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Cola to porażka. Tylko kleisz się do podłoża i starcza na bardzo krótko. No i brudzi baletki.
Jak już wspomniano wyżej, kalafonia :)
Chociaż to zależy jeszcze od rodzaju podłogi, na której ćwiczysz ;)
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

[quote:f156c88312="witamina-c"]Te ćwiczonka mają tylko jeden problem - jestem strasznie koścista (pewnie jak większość z Was) i jak są jakieś w siadzie itp. to mam obite wszystkie kości hehe:P. Ale i tak mi się bardzo podobało...[/quote:f156c88312]
Ja mam ten sma probelm. Robimy jakieś przewroty a potem cały kręgosłup w sianiakch Potłuczone kolana itd. :roll:
Tak nawiasem mówiąc nienawidzę współczesnego !!
ODPOWIEDZ