Wybicie stopy
Wybicie stopy
Ostatnio spotkałam się z opinią, że można wybić sobie śródstopie skacząc na bosaka lub w baletkach. Czy to rzeczywiście możliwe? Nie chce mi się w to za bardzo wierzyć - chociażby we współczesnym tancerze skaczą bez butów...
Może nie tyle wybić, ale można sobie naciągnąć coś w śródstopiu, jeśli skacze się na twardym podłożu i nie potrafi się jeszcze za dobrze układać stóp przy saute. Taka kontuzja skokowa jest najbardziej bolesna właśnie przy skokach i kiedy balansuje się na jednej nodze na wysokich półpalcach (gdy podbicie jest bardzo wypchnięte).
Kiedyś obawiałam się skoków na boso, czy w miękkich baletkach, myślałam, że będą mnie bolały stopy, a jednak tak bardzo nie bolą. Bardziej bym podejrzewała, że można zwichnąć kostkę (np. w sneakerach za kostkę jest to mniej prawdopodobne) niż wybić śródstopie.
Wiele osób u mnie na zajęciach zakłada mocniejsze obuwie do skoków, ale co oni zrobią jak będzie trzeba skakać bez? Stopa będzie nie przyzwyczajona, więc wtedy sobie można prędzej coś wybić - nie uważacie?
Bajaderko wyjaśnij proszę o co chodzi z tym dociskaniem pięt?
Wiele osób u mnie na zajęciach zakłada mocniejsze obuwie do skoków, ale co oni zrobią jak będzie trzeba skakać bez? Stopa będzie nie przyzwyczajona, więc wtedy sobie można prędzej coś wybić - nie uważacie?
Bajaderko wyjaśnij proszę o co chodzi z tym dociskaniem pięt?
[quotef6="Czajori"]Może nie tyle wybić, ale można sobie naciągnąć coś w śródstopiu, jeśli skacze się na twardym podłożu i nie potrafi się jeszcze za dobrze układać stóp przy saute. Taka kontuzja skokowa jest najbardziej bolesna właśnie przy skokach i kiedy balansuje się na jednej nodze na wysokich półpalcach (gdy podbicie jest bardzo wypchnięte).[/quotef6]
Właśnie i niech mi ktoś powie co z tym zrobić
Wczoraj nawet nie wiem kiedy źle stanęłam (to nie było przy skokach), to był jakiś drobiazg i zrobiło mi się coś w śródstopiu, nie mogłam skakać, ale potem mi coś pstryknęło i przestało boleć więc już ćwiczyłam do końca bez problemu. Odezwało se w nocy (hehe, okazuje się, że obciągam stopy przez sen)i teraz - dokładnie -nie mogę stanąć wysoko na półpalce, że nie wspomnę o balansowaniu. Powinnam to jakoś owiązać, smarować czymś, trzymać w cieple, rozruszać czy właśnie absolutnie nie? Poszukam jeszcze informacji, ale nawet nie wiem czy to ścięgno czy kość, czy coś jeszcze innego
Właśnie i niech mi ktoś powie co z tym zrobić
Wczoraj nawet nie wiem kiedy źle stanęłam (to nie było przy skokach), to był jakiś drobiazg i zrobiło mi się coś w śródstopiu, nie mogłam skakać, ale potem mi coś pstryknęło i przestało boleć więc już ćwiczyłam do końca bez problemu. Odezwało se w nocy (hehe, okazuje się, że obciągam stopy przez sen)i teraz - dokładnie -nie mogę stanąć wysoko na półpalce, że nie wspomnę o balansowaniu. Powinnam to jakoś owiązać, smarować czymś, trzymać w cieple, rozruszać czy właśnie absolutnie nie? Poszukam jeszcze informacji, ale nawet nie wiem czy to ścięgno czy kość, czy coś jeszcze innego
u mnie na tańcu irlandzkim przy robieniu jumpa(to pewien krok) pani zaczeła zwracac nam uwagę na lądowanie na bedzo wysokie balce po pierwszych zajęciach "tego mocnego prostowania'' na drugi dzien nie cwiczyłam na wuefie bo miałysmy gimnastyke artystyczną ze wstążkami- nie mogłam stanąc na palce. nie wiem dlaczego aż tak strasznie...nigdy nie miałam z tym problemu...moze dlatego ze na palce londowałam ze skoku... 