Poezje forumowiczów (wydzielone)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Lilia
Posty: 70
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:47 am

Post autor: Lilia »

pisze,i co mam piać?
jestem lilia
byliną w uczuciach jestem
powalę wszystkich jednym gestem
pan Woźniak z zarostem
wygląda jakby porośnięty ostem
a bez ?
to ku mnie jego gest
chcę być baletnicą
i pokazać swoje prawdziwe lico
teraz powiem sekret swój
balet jest tylko mój
chomik moim zwierzem jest
i tak sobie myślę czy mój kot ją teraz zje?
:idea: i jeszcze jeden sekret mój
pan Woźniak to baletnic mój
życiorys dotychczas do jego mój podobny
jest naprawde badzo skromny
aazrane
Posty: 23
Rejestracja: ndz sty 01, 2006 5:35 pm

Dużo ognia

Post autor: aazrane »

A wczoraj
wczoraj ach wczoraj
więc wczoraj
jeden cicho pisał w myśli

w cieniu lamp karnawałowych
poza kołem balowym
poza kręgiem koronkowym

w przedsionku siedział hadesowym

na balu tym bez niego
pełni by nie było
lecz nów albo zaledwie pierwsza kwadra
niezdarnie kciukiem malowana
wplątana w gąszcz puder i pot

muzyka brzmiała co najmniej by fałszywie

na świecie tym bez niego
będzie mi go bardzo brak

bezdomne echo gwiazdy rigeli
jak piłka o ścianę od niego nie odbija się
lecz wpada miękko - tak ziarno w less
w ogrodzie jego blisko siebie
kujawska wiśnia libański cedr

tam gdzie przechodzi stawia ślady
skrzydła lazuru wbite w śnieg
starocerkiewną zna mowę byliny
dialektem włada głogów slangiem cherubinów
potężnie milczeć umie też

kocha go północ i południe
kocha go piąta rano siódma wieczór
z miłości za nim mdleje sekunda
gdy ją obraca w dłoni

teraz przystanął w anno-polu
gra na organkach temu-komu

**

Edward Stachura "Dużo ognia", fragm.
Lilia
Posty: 70
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:47 am

Post autor: Lilia »

cicho cichuteńko
jakże chwilą jest maleńką
ta,w której teraz jesteśmy.......
są piruety ,i skok!cisza
parę drobnych kroczków ,glisad!cisza
jakże to boli,jestem kwiatuszkiem
tą lilią,która byla na grobie i przy mglistej spódnicy Giselle
spadłam,potargałam sobię płatki
podnieś mnie tancerko z mgły
uchyl rąbka spódnicy
i uchyl tajemnicy
,skąd jesteś,tancerko z mgły
z wdziekiem willidy na scenie pełnej wody.....
i ty Albercie, pochyl się z żalem nade mną.........
jestem jedyną pamiątka po tej,która odeszała
aazrane
Posty: 23
Rejestracja: ndz sty 01, 2006 5:35 pm

Uśmiech Włosów

Post autor: aazrane »

A ja jestem sobie małym skowronkiem,
nie gilem bólu ani słowikiem ciszy,
ale Słońcem świecącym, jak śpiewy,
gorącym jestem jak lód, spójrz na me dłonie cukrowe,
a może najpierw w moje oczy, żółtozielone gwiazdy,
spójrz, Io, żółty to zdrada, a zielony nadzieja,
szedłem tak długo, przez życie po śmierci, czy przed,
ku Tej, która mnie porzuciła, lecz przecież
Ona nigdy nie porzuca naprawdę, to czekam na Ciebie,
Matko, piękne jest życie, nie wiemy już nic,
błogosławieni ci Dwoje, albowiem Oni będą

Witaj Lilio! Zgłaszam się do Twojego konkursu, i oferuję wiersz:

Pływanie na przełomach wiosny
A ruchów ramion w skłonie przyczyn wieści
Niezwłocznie utulić tonącego się
Jest to Imię pierwsze wnijście
Wyzwolonej wykonywać wyprostowane
W torfowiskach naprzemianstronne
Bosa zachowuje bez aby je zyskać
W portach przystanąć otwartych zabawy schematu
Wznoszącym bez odepchnięcia piórko piersi ratowania różane poranne

**
[color=darkblue:4d4ae3bddd]post zmieniony przez moderatora - J.[/color:4d4ae3bddd]
aazrane
Posty: 23
Rejestracja: ndz sty 01, 2006 5:35 pm

Le Roi danse

Post autor: aazrane »

Biada! O, wielka biada!
Na sali Król upada!
Ha! Kot po sali hula!
Kocie, nie patrz na Króla!
Nie jesteś na swej łączce!
Królowi krok się plącze,
gdy się na niego gapisz!
A myszy już nie łapisz -
idźże więc łapać myszy,
a Król niech tańczy w ciszy...

Kot parska: To ci gratka!
Rzekła raz moja matka,
że Kot, małe niebożę,
patrzeć na Króla może!
To Twoje własne prawa,
więc niech Pan nie udawa!

Ogólny obraz macie,
przedstawię więc postacie:

Król:
Krągły. Raczej wysoki.
Preferuje podskoki.
Czasami jest szczęśliwy,
a czasami też dziwny,
a zawsze dość dziecinny,
chociaż mógłby być inny.

Kot:
Swobodny. Lubi mice.
Ma oczy jak dwa księżyce.
Mężczyzna to poważny,
i nawet bardzo ważny.
Lubi wejść w smugę cienia
i cienić od niechcenia.

Tak to jest, moi mili.
Dobrzeście się bawili?
Spójrzcie znów: oto oni,
jeden drugiemu kłoni,
niby to całkiem sprzeczni,
a z sobą tak bezpieczni,
Król, Kot - tańcują razem
jak ściegi za obrazem,
Ich są Nici, Ich Szale,
to jest Ich wielki Balet.
Wędruję długą drogą
i nie widziałem nikogo,
kto by tu ani razu
nie namalował obrazu.
Porzućcie zatem kłótnie -
oto jest ścieg na płótnie,
czas do Poranka kroczy,
otwórzcie teraz oczy,
otwierajcie powoli
(bo powoli mniej boli)
Serdecznie już Was wita
ta Kula złotolita.

***
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Re: Le Roi danse

Post autor: Nena »

Tańczę… do utraty tchu
Arabeski, piruety… to tylko słowa
A ja tańczę… tańczę całym ciałem
Rękoma przecinam ciężkie powietrze…
Pointami stukam w drewnianą podłogę…
Tańczę… a ludzie patrzą
Dziwią się że to robię
Z takim oddaniem, z taką pasją
A ja tańczę… tańczę od rana do nocy
Nie zatrzymam się, by odetchnąć
W sekundę postoju coś się może wydarzyć
A gdy tańczę, to cały świat przestaje istnieć
Nie dotyka mnie nic..
Nic...
aazrane
Posty: 23
Rejestracja: ndz sty 01, 2006 5:35 pm

....

Post autor: aazrane »

Czy jest coś prócz kiełbasy, kotleta, pieczeni?
Czy zawsze, póki trwać będzie ten świat,
już tylko udziec, karkówka, łopatka, mostek?
We dnie i nocy, drogami, wśród drzew, na dworcach
zawsze tylko moja ręka, twoja noga,
jej włosy, jego szpony, ich dziecię księżyców,
odkąd Elam, odkąd Akad, odkąd Sumer
nasze cudowne zmęczenie, wasza wolność,
Jego proch, Jego męka, Jego świat Golgoty.
I będzie tak, bo nie wiemy skąd szukać ratunku,
gdziekolwiek spojrzeć przetrwa Jego cisza, Jego zawsze.
Szóstego Dnia wyrolowani, zmienieni w czerwone mięso
po tym jak światło i niebo, gwiazdy i wody,
wielkie potwory morskie i zwierzęta pełzające,
nieodmiennie zmieniający się w owieczki,
do wyrzygania, w słońca, pocałunki, znów słońca, i znów to samo,
już wszyscy zdani na łaskę tylko domeny robactwa,
co nieustannie wchodzi w nas, we mnie i ciebie jak oczekiwanie.

Nie wiem nawet czy wolno marzyć, wszak to moja nadzieja
i zostanie udzielona mi Odpowiedź kasztanowych liści,
granit ciała zadźwięczy nad moją bitewną tarczą.
Lecz jestem szalony i nie potrzebuję nadziei, by wierzyć.
Wkrótce już, o bezpański spazm serc,
nadejdą dni Wszystkich Zmarłych i Święto Świętych
i Słowo nareszcie stanie się Słowem.

*
aazrane
Posty: 23
Rejestracja: ndz sty 01, 2006 5:35 pm

Astimelusa

Post autor: aazrane »

Jest to moje tłumaczenie piosenki zespołu Ataraxia. Kto zna język włoski, lub wklei tekst do Babel Fisha, ten odgadnie o co chodzi (:

[i:9f386244c0]Astimelusa [/i:9f386244c0]

Spiesz się, w białej tunice podaj mi wino
morza, rozdarta przez skrzypce spragnione miłości.

Astimelusa nie odpowiada, korona na moim czole
roni deszcz, roni deszcz, złoto, rośnie jak śmiertelna śliwa.

Korona nalewa eliksir, mirt, różę,
wejściowe drzwi na kolanach ze złota.

Spiesz się, nalej mi wina w tunice białej,
morskiego wina, skrzypiec, jeśli jeszcze pamiętasz czarnego gołębia moich płuc.

Astimelusa nie odpowiada, płomień strzeże
błękitu, orchidee rozmawiają z wojną.

Gwiazdo, dziewczynko nieba, psie księżyca,
jeżozwierze alg zrywają Twoje płatki.

Spiesz się, w białej tunice przynieś mi wino
morza, bo czarna klacz gna i niesie kwiat świata.

Astimelusa nie odpowiada, jej wrzask morskiego diabła
szamocze się w kopcach termitów.

Rozmawiałem samotnie z Afrodytą, doskonałą pianą,
złoty księżyc śpiewał pieśni miłości.

Alclane, Ibico, Saffo, Anacreonte.

***

[i:9f386244c0]Astimelusa [/i:9f386244c0]

Ti prego, metti la tunica bianchissima e vieni a me
davanti : intorno a te vola desiderio d'amore.

Astimelusa nulla mi risponde, ma con la sua corona
pare pare un germoglio d'oro, una morbida piuma

Ti porgo questa corona d'elicriso, mirti, rose,
tenere fronde, alloro e una collana d'oro

Ti prego, metti la tunica bianchissima e vieni a me
davanti, tra viole, pomi e alcioni dalle lunghe ali

Astimelusa nulla mi risponde e guarda tra ciglia
azzurre con quegli occhi struggenti, occhilucente

Pare una stella figlia del cielo e della chiara luna,
ti crebbro fra petali di rosa ed alghe porporine

Ti prego, metti la tunica bianchissima e vieni a me
davanti, a fior dell'onda, cangiante come il mare

Astimelusa nulla mi risponde, screziati manti e veli
e fibbie ella si scioglie e non ha tremiti

Ho parlato in sogno a te Afrodite, piena splendeva
la luna, ora l'amata cetra tocco e canto amore.

Alclane, Ibico, Saffo, Anacreonte.

***[i:9f386244c0][/i:9f386244c0]
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

coś baaaaaaardzo luźne to tłumaczenie... :?
aazrane
Posty: 23
Rejestracja: ndz sty 01, 2006 5:35 pm

.

Post autor: aazrane »

To nowy gatunek tłumaczenia: tłumaczenie bez jakiejkolwiek znajomości obcego języka.
ODPOWIEDZ