Czarnoskora Odetta
Czarnoskora Odetta
Co sadzicie o baletnicach, krtore maja czarny kolor sokry?
Slyszalam od wielu osob, ze "taka" tancerka w tancu wpolczesnesnym swietnie sie prezentuja ale nie stety w repertuarze klasycznym "gryzie" w oczy. Jakie sa wasze opinie?
Slyszalam od wielu osob, ze "taka" tancerka w tancu wpolczesnesnym swietnie sie prezentuja ale nie stety w repertuarze klasycznym "gryzie" w oczy. Jakie sa wasze opinie?
Właśnie ostatnio na ten temat rozmawiałem z moimi koleżankami. Nie mam nic przeciwko jeśli ma to sens inscenizacyjny (czarnoskóra Odylia byłaby ciekawym zjawiskiem). Faktem jest też, że niewielu jest znanych tancerzy (bynajmniej w Europie), którzy szczyciliby się naturalną permanentną opalenizną... Szkoda.
-
Edgar Degas
- Posty: 40
- Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
-
Edgar Degas
- Posty: 40
- Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm
A ja widzialam ,,Dziadka do Orzechow ,, chyba w wykonaniu jakiegos amerykanskiego zespolu gdzie wsrod bialych sniezynek , tanczyla jedna sniezynka czarnoskora i prawde mowiac troche to odwracalo uwage od tanca ,ale mysle ze gdyby bylo to czesciej widoczne to nie robiloby takiego wrazenia.
Wiem natomiast ,ze w Szwajcarii istnieje zespol baletowy bardzo wymieszany wystawiajacy przedewszystkim klasyke i nie wzbudza to specjalnych emocji.
A wiec to moze my jestesmy troche zacofani w naszych pogladach ?
Co wy na to ?
Pozdrowienia E. Degas
Wiem natomiast ,ze w Szwajcarii istnieje zespol baletowy bardzo wymieszany wystawiajacy przedewszystkim klasyke i nie wzbudza to specjalnych emocji.
A wiec to moze my jestesmy troche zacofani w naszych pogladach ?
Co wy na to ?
Pozdrowienia E. Degas
Być może, nasza publiczność chyba nie jest przyzwyczajona do ciemnoskórych tancerek (z wiadomych powodów).
Osobiście, wydaje mi się, że zespół mieszany może w pewnym sensie, hmm, zniszczyć harmonię. Nie dyskryminuję, ale nie mogę sobie wyobrazić równiótko stojącego corps de ballet z "Jeziora Łabędziego", w składzie z tancerkami białymi i czarnymi. Gdyby całość składała się z tancerek białych, bądź tylko z tancerek czarnych, nie wzbudziłoby to we mnie żadnego zaskoczenia czy zdziwienia. Mieszany zespół zapewne przyjęłabym z życzliwością (jakżeby inaczej!), ale coś jednak mogłoby we mnie drgnąć, bo te przykładowe łabędzie kojarzą mi się z pełną harmonią, wszystkie muszą być jednakowe- nie ważne o jakiej barwie skóry, byleby jednakowej, tej samej. Bo jak napisał(a) Edgar Degas (proszę wybaczyć, ale do przydomka pasuje rodzaj męski, a do kryjącej się pod nim osoby rodzaj żeński), jedna czarnoskóra tancerka wśród białych tancerek odwraca trochę uwagę. Ale, być może, kiedyś będzie to całkiem normalne. Wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Napisałam jedynie, jak to odczuwam w tej chwili. :)
Osobiście, wydaje mi się, że zespół mieszany może w pewnym sensie, hmm, zniszczyć harmonię. Nie dyskryminuję, ale nie mogę sobie wyobrazić równiótko stojącego corps de ballet z "Jeziora Łabędziego", w składzie z tancerkami białymi i czarnymi. Gdyby całość składała się z tancerek białych, bądź tylko z tancerek czarnych, nie wzbudziłoby to we mnie żadnego zaskoczenia czy zdziwienia. Mieszany zespół zapewne przyjęłabym z życzliwością (jakżeby inaczej!), ale coś jednak mogłoby we mnie drgnąć, bo te przykładowe łabędzie kojarzą mi się z pełną harmonią, wszystkie muszą być jednakowe- nie ważne o jakiej barwie skóry, byleby jednakowej, tej samej. Bo jak napisał(a) Edgar Degas (proszę wybaczyć, ale do przydomka pasuje rodzaj męski, a do kryjącej się pod nim osoby rodzaj żeński), jedna czarnoskóra tancerka wśród białych tancerek odwraca trochę uwagę. Ale, być może, kiedyś będzie to całkiem normalne. Wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Napisałam jedynie, jak to odczuwam w tej chwili. :)
-
Edgar Degas
- Posty: 40
- Rejestracja: śr lip 06, 2005 8:21 pm