Strona 1 z 9
Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
: czw lip 21, 2005 7:57 am
autor: Edgar Degas
Od paru miesiecy przygladam sie dyskusjom dotyczacym polskich szkol baletowych na tym forum. I tak naprawde jestem zdziwiona pelnym zadowoleniem z ich dzialalnosci. Mysle ,ze tak naprawde wynika to z braku solidnych informacji dotyczacych pracy szkol baletowych chocby tylko w Europie.Tak sie slada ze mialam okazje poznac prace przynajmiej trzech szkol w Polsce ( zaliczanych do najlepszych) i prawde mowiac ich praca nie wprawia mnie w zachwyt. A tp przynajmniej z kilku powodow :
- po pierwsze brak konkretnych wynikow gdyz tak naprawde wypuszczenie raz na pare lat dabrej tancerki lub tancerza to rzaden wynik
- brak udzialu Polakow w naprawde liczacych sie konkursach baletowych
( Lozanna, Moskwa, Warna sa to konkursy dla profesjonalistow )
- wypuszczanie po 9 latach nauki absolwentow ,ktorzy nie sa w stanie stanac do Audycji na tz. zachodzie bo poprostu sa odrzucani z powodu braku odpowiednich umiejetnosci.
- twierdzenie ,ze w Polsce nie ma dzieci z odpowiednimi warunkami tak jak np : Francja ( co slyszalam na wlasne uszy w czasie jedego z konkursow baletowych w Polce a wypowiadane przez Dyrekcje Szkol ),
a co uwazam za kompletne nieporozumienie.mysle ,ze dzieci jest dosyc tylko trzeba je poszukac i troche sie ruszyc z wygodnego fotela.
Jest przeciez tyle roznych zespolow izespolikow tanecznych gdzie mozna znalesc prawdziwe talenty i dobrze je i ich rodzicow zachecic.
- Pozatym mysle, ze mielibysmy powod do radosci ,gdyby to do nas do naszych szkol przyjezdzano z calej Europy i Swiata aby zdac audycje i moc sie uczyc .
Musze tez dodac ze znam szkole baletowa w Europie i nie jest to Paryz gdzie na 10 tegorocznych absolwentow 10 zostalo juz zaangarzowanych do roznych Teatrow na calym swiecie i gdzie na zajecia przyjezdzaja menagerowie kompani baletowych i juz wsrod uczniow szukaja i wybieraja przyszlych tancerzy, czego bardzo bym zyczyla polskim szkola.
Pozdrawiam E.Degas
P.S. Moja klawiatura nie ma polskich znakow
Re: Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
: czw lip 21, 2005 12:26 pm
autor: sisi
[quote:22b4dd9020="Edgar Degas"]mysle ,ze dzieci jest dosyc tylko trzeba je poszukac i troche sie ruszyc z wygodnego fotela.
Jest przeciez tyle roznych zespolow izespolikow tanecznych gdzie mozna znalesc prawdziwe talenty i dobrze je i ich rodzicow zachecic.[/quote:22b4dd9020]
masz calkowita racje, wielu rodzicow obawia sie poslac swoje pociechy do szkoly baletowej z obawy przed "katowaniem", czy po prostu rozlaka z dziecmi (internat). i pewnie by jednak sie zdecydowali, gdyby ktos z nimi porozmawial jak to rzeczywiscie wglada.
mysle jednak ze nasze szkoly nie sa tragiczne, napewno reprezentuja pewien poziom. maja wiele zalet, ktorych nie bede wypisywac, bo mozna je znalezc w innych watkach na tej tablicy.
prawda jest taka ze nie mozna uogolniac - nie moza powiedziec ze wszystkie nasze szkoly sa do kitu albo nie, tak samo jak nigdy nie bedzie konkretnego zdania na temat baletowki z Lodzi.
Re: Moje zdanie o Polskich Szkolach Baletowych
: czw lip 21, 2005 12:50 pm
autor: Kasia G
[quote:72fd507b92="sisi"]masz calkowita racje, wielu rodzicow obawia sie poslac swoje pociechy do szkoly baletowej z obawy przed "katowaniem", czy po prostu rozlaka z dziecmi (internat). i pewnie by jednak sie zdecydowali, gdyby ktos z nimi porozmawial jak to rzeczywiscie wglada[/quote:72fd507b92]
no tak, wiem, że dyrektorzy i nauczyciele szkół w Gdańsku czy Warszawie jeżdżą po szkołach i namawiaja do przyjscia na egzamin wstepny, ale ile szkół można objechać... Znów wiele problemów zbiega się w jednym punkcie-popularnosci i promocji baletu. Gdyby balet był bardziej popularny i zawód ten miał wyższy status w Polsce, mozna by przynajmniej oczekiwać większego naboru, a jak wiadomo: z im większej grupy wybieramy tym teoretycznie większa szansa na znalezienie większej liczby talenów. Oczywiscie nie jest to panaceum na wszystkie bolączki polskich szkół baletowych, ale jedno z nich. Inna sprawa to programy, pedagodzy, zaplecze, mozliwości praktykowania, poszerzania horyzontów, doświadczeń etc.
: czw lip 21, 2005 5:56 pm
autor: Edgar Degas
Milo mi ,ze przeczytalyscie moj post bo mialam wrazenie ,ze kondycja polskich szkol tak naprawdwe nikogo na forum nie interesuje,a tylko przekomazanie sie ktora z nich jest najlepsza.Co do zaplecza naszych szkol nie jest ono takie najgorsze w porownaniu do szkol zachodnich bo jesli chodzi o sale do cwiczen i internaty to sa na calkiem niezlym poziomie.
Ale tak jakos mi sie wydaje ,ze jakos brak checi aby je wykorzystac jak nalezy. Poprostu po lekcjach zamyka sie je na klucz i koniec . Szkola o ktorej pisalam otwarta jest od rana do wieczora , sa normalne zajecia ,repertuary ale jest tez mozliwosc ,ze jak uczen chce to tak naprawde caly dzien moze spedzic na sali cwiczen i sie doskonalic i wcale nie musi byc przy nim nauczyciel. Poprostu mam czas i ochote to przychodze i cwicze to co mi nie wychodzi lub cos udoskonalam.
U nas czesto pedagodzy przynosza na sale baletowa swoje chumory co dosc czesto odbija sie na uczniach lub tez nie za bardzo maja ochote sie przemeczac i lekcje sa nudne i nieciekawe . Tu nauczyciel ma obowiazek przyjsc na lekcje z usmiechem na ustach i checia do pracy bo inaczej dlugo nie popracuje .Lekcje sa bardzo zroznicowane tak wiec uczniowie nie nudza sie gdyz kazda lekcja jest inna i nigdy nie wiadomo co nauczyciel nowego wymysli. Cwiczy sie na full bo inaczej trzeba sie ze szkola rozstac.
I jeszcze jedno zmienily sie chyba troche kryteria przyjmowania do szkol na zachodzie , a my zostalismy nieco w tyle ,tu nawet najwieksze podbicie nie zrobi rzadnego wrazenia na komisji gdy brak jest indywidualnosci i ognia w oczach .Mozna miec rewelacyjne warunki w.g .polskich kryteriow i byc dobrze wyszkolonym ( ale robotem ) ,i nie masz szans na przyjecie bo szuka sie indywidualnosci kogos kto jest widoczny na scenie (albo przynajmniej sprawia takie wrazenie w czasie audycji ) . Nie ma tu chodzacych kosciotrupow z wielkim podbiciem , ale szczuple pelne uroku mlode kobiety ktore w kostiumach na scenie sa po prostu sliczne i swietnie wyszkolone. Tak wiec mysle ze chyba czas na zmiany jesli chcemy aby nasze szkoly ich absolwenci choc troche zaczeli sie liczyc w swiecie swiatowego baletu.
Mam nadzieje ,ze jeszcze ktos wlaczy sie do tej dyskusji. Pozdrawiam E.Degas
nauczyciele
: czw lip 21, 2005 6:44 pm
autor: baletnica
wlasnie skonczylam szkole baletowa- nie wazne jaka...nie bede mowic. Moim zdaniem polskim szkolom baletowym -brak profesjonalnych nauczycieli, ktorzy sami tanczyli. Nauczyciel po studiach, ktory sam nie doswiadczyl tego czego my sie uczymy nie jest prawdziwym nauczycielem. JEDnym slowem brak- odpowiedniej edukacji- polska jest zacofana pod wzgledem eedukacji..
ps. choc rzadko, sa i genialni nauczyciele nie przecze :D
: czw lip 21, 2005 6:51 pm
autor: Gość
Kasiu, jeżdżenie odbyło się w tym roku po raz pierwszy od wielu lat(poprzednie chyba w '98). Zresztą nie wiem czy nie była to reakcja na prawie zerowe zainteresowanie potencjalnych pierwszoklasistów (nie pamiętam czy odbyło sie przed czy po egzaminach wstępnych).
Co do konkursów - mam wrażenie, że uczniowie szkółek, studiów itp. biorą w większej liczbie takich konkursów niż Ci ze szkół państwowych (przynajmniej w Wawie). A osoby próbujące coś zmienić trafiają na opór starej kadry. Wolałabym pewnych faktów nie opisywać na forum FORUM, ale mogłabym podać całą masę takich sytuacji.
: czw lip 21, 2005 8:57 pm
autor: Nefretete
[quote:583000e33d="Gość"] A osoby próbujące coś zmienić trafiają na opór starej kadry. [/quote:583000e33d]
Jednej rzeczy nie rozumiem - dlaczego kadrze pedagogicznej nie miałoby zależeć, by ich uczniowie brali udział w konkursach...? Przecież to dla nich ogromna szansa, nawet jeśli nie wygrywają - to zdobywają doświadczenie, mogą poznać inne osoby związane ze środowiskiem baletowym, zaznajmiają się ze sceną i wystepami publicznymi...
Dziwny jest ten świat...
: czw lip 21, 2005 9:38 pm
autor: sfra
Ale przeciez są (byli przynajmniej) Polacy, któryz reprezentowlai nas w Lozannie!!!
: pt lip 22, 2005 9:03 am
autor: Assa
Zaraz, zaraz....to nie tak....!!! :o
Zacznijmy.... 8)
[i:60e3c4332e]Szkoły baletowe w Polsce są świetne, nauczyciele także, system nauczania troszeczkę jesio kuleje....ale to że mamy zbyt mało uczennic i to ze nie jeździmy na konkursy wiąże się zupełnie z czymś innym... a mianowicie....[/i:60e3c4332e]
- szkoły baletowe (o których tu mowa) to szkoły państwowe (nie prywatne)....a co sie z tym wiąże ....BRAK KASY . Każda złotówka z działalność pozabudżetowej szkół musi być odprowadzona do budżetu państwa (istnieje co prawda coś takiego jak "dochody własne" [size=9:60e3c4332e](termin księgowy) [/size:60e3c4332e]czyli najdrobniejsza część z tych pieniedzy moze być przeznaczona na zakup czegoś dla szkoły ale z góry jest to określone na co). Zapomnijcie więc o wyjazdach, pomocach naukowych itp. bo szkół naszych na to nie stać.....a problem proponuje zgłosić znacznie wyżej niż tylko do dyrekcji szkołyi udziału na forum. 8)
- społeczeństwo jest biedne... 4-o osobową rodzinę poprostu nie stać na wybranie się na spektakl baletowy nawet raz w roku bo to dla niej wydatek rzędu min. 120 zł. A skoro nie mogę cieszyć oka piękną sztuką to wmawiam sobie że jej nie lubię i wtedy nie chodzę, nie ogladam. :x
- tancerze zarabiają mizernie...po co więc rodzice mają wysyłać swoje wypieszczone pociechy do szkół baletowych ... :twisted: Chcąc zapewnić im dobry byt w przyszłości lepiej posłać je do dobrego gimnazjum z informatyką i rozszerzoną historią a potem na studia prawnicze.
:wink:
- nauczyciele i dyrekcja [size=9:60e3c4332e](pochwalę) [/size:60e3c4332e]OŁSzB bardzo stara się wypromować szkołę ... jeżdżą po szkołach z ulotkami, namawiają rodziców używając do tego wszelakich sposobów, organizują festyny i pokazy baletowe np. na "Swięcie Piotrkowskiej" [size=9:60e3c4332e](*Piotrkowska-to najdłuższa ulica w Łodzi)... [/size:60e3c4332e]Nauczyciele i uczniowie łzy ocierają i serce im ściska...BO CZY PRZYSZŁA PRIMABALERINA [b:60e3c4332e]NA ŚWIECIE [/b:60e3c4332e]ZACZYNA SWOJE PAS....OD WARIACJI NA ESTRADZIE A WIDZEM JEJ JEST PODCHMIELONY GOŚĆ Z KUFLEM PIWA W RĘKU.???
Możnaby tak wymienić wiele jeszcze problemów nękających polskie szkoły baletowe
[size=18:60e3c4332e][b:60e3c4332e][color=red:60e3c4332e]MOŻE TO POLE DO POPISU DLA WAS - MŁODYCH 8) [/color:60e3c4332e][/b:60e3c4332e][/size:60e3c4332e]
: pt lip 22, 2005 9:37 am
autor: Arabeska
Assa , ma rację powinniśmy pokazać co potrafimy wtedy Szkoły baletowe w Polsce były by naprawde dobrę .To niezależy od nauczyciela tylko od nas czy chcemy to robić czy nie . Nauczyciel pomaga nam tylko w tym co robimy mówi nam jakie błędy popełniamy . A to my powinniśmy ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, a sprawy finansowe zostawcie Drekcji. Jest jak jest , teraz jest żle a potem wyjdziecie na ludzi i będziecie zarabiać dużo kasy bo tam pojedziecie zatańczycie , a to tam zatańczycie i już macie forse , może kiedyś to wy będziecie sponsorować którąś ze szkół baletowych w Polsce . :wink: