Balet i ciąża
Balet i ciąża
Ciekawy artykul o balecie i ciazy drukuje dzis New York Times. Dla zainteresowanych podaje link: http://www.nytimes.com/2005/04/10/arts/dance/10kine.html
Zeby przeczytac, trzeba sie zarejestrowac (bezplatnie).
Pozdrawiam, A.
Zeby przeczytac, trzeba sie zarejestrowac (bezplatnie).
Pozdrawiam, A.
[bc2]AnnaMaria[/bc2]
[quotec2]A ja mam pytanie. Co się stanie kiedy dziewczyna w baletówce zajdzie w ciążę?[/quotec2]
[bc2]Gonia:[/bc2]
[quotec2]też mnie to ciekawi, w sumie chciałam nawet się o to zapytać. w 'normalnej' szkole można będąc w ciąży ją skończyć. a w baletówce? na oko to chyba wywalają...[/quotec2]
[bc2]Olimpia:[/bc2]
[quotec2]No...W Poznaniu byla jedna dziewczyna, ktora zaszla w ciaze w 9 klasie. Nie cwiczyla i nie chodzila do szkoly. Konkursowiczka. Urodzila. Dyplom zdala z opoznieniem. Teraz tanczy w Operze i radzi sobie dobrze.
Mysle, ze to zalezy od szkoly i w ogole. Chociaz...nie wiem co by z nia bylo gdyby to wydarzylo sie w klasie 7 czy 8.[/quotec2]
[bc2]Bajaderka:[/bc2]
[quotec2]Poza tym, wydaje mi się iż ciąża w szkole baletowej to dość ciężka sprawa, przede wszystkim dlatego, iż ma się sporą przerwę w ćwiczeniu, co jest oczywiście niewskazane w tym zawodzie. Ale jeśli ktoś ma tyle samozaparcia w sobie, to myślę że uda mu się pokonać przeciwności i nadrobić cały materiał.[/quotec2]
[bc2](ponownie) Armida:[/bc2]
[quotec2]Ciąża w SB? Uh.. Chyba jednak każda dziewczyna ma świadomość, ze to troche skomplikowałoby Jej zycie i się pilnuje...no bynajmniej ja sobiście sie z tym nie spotkałam. [/quotec2]
[bc2]Groteska:[/bc2]
[quotec2][quotec2]Bajaderka napisał/a:
Poza tym, wydaje mi się iż ciąża w szkole baletowej to dość ciężka sprawa, przede wszystkim dlatego, iż ma się sporą przerwę w ćwiczeniu [/quotec2]
Hmmm no a poza tym trzeba szybko zrzucic te zbedne kilogramy, ktore sie pojawily przez czas ciazy...[/quotec2]
[bc2]Fleuve:[/bc2]
[quotec2]Ciąża w każdej szkole jest kłopotliwa - czy to OSB, PG, LO... [/quotec2]
[bc2]Princess Maron:[/bc2]
[quotec2]grotesko, młoda mama która na codzień ma doczynienia z ćwiczeniem nie przytyje tak wiele [tymbardziej jak będzie się ruszać] pozatym młodej dziewczynie jest znacznie łatwiej zrzucić kilogramy niż już dojżałej kobiecie. i generalnie nie to byłoby największym problemem...[/quotec2]
[bc2]Groteska:[/bc2]
[quotec2]No oczywiscie, ze nie najwiekszym, tego nie powiedzialam Jednak cos by tam zawsze przybrala na wadze, a wiadomo, ze w szkole baletowej nie jest to obojetne (jesli jest widoczne)...[/quotec2]
[bc2]Kasia
) :[/bc2]
[quotec2]Na początku może i by mogła TROCHĘ ćwiczyć, ale to też bardzo delikatnie, bo nie jest wskazanym dla płodu, aby jego matka się męczyła. Prowadzi to nawet do poronienia... Poza tym zaraz przy pierwszej fazie ciążowej kobiety mają mdłości, wciąż kręci im sie w głowie, są osłabione. Przecież nie będą na zmianę ćwiczyć i latać do kibelka... A później to już w ogóle mogą się tylko ruszać troszkę w bardziej przyziemnych tańcach, na pewno nie klasyce(chyba że pozycje chcą sobie poćwiczyć... i jakieś podstawowe ćwiczenia, ale to też tak na luziku). Mogą tańczyć latino dance, typu salsa czy bachata... i to też bardzo delikatnie. Na wadze zawsze przybiorą, bo muszą jeść za dwóch, no a zaraz po porodzie też nie wrócą do normalnego trybu, bo potrzeba im trochę odpoczynku, no i matka jest dziecku w pierwszych miesiącach naprawdę potrzebna, inaczej się od niej odzwyczaja.. W każdym razie tutaj to już część matek niestety oddaje dzieci do opiekunki, a same lecą do pracy.
W każdym razie to bardzo skomplikowany proces.[/quotec2]
[bc2]Princess Maron:[/bc2]
[quotec2]ja tu nie mówię by robiła w ciąży niewiadomo jakie ćwiczenia żeby potem padnąć trupem, ale ruch dla kobiet w ciąży jest wręcz wskazany.
zresztą poronienie przez ćwiczenia to lekka przesada, oczywiście jeżeli będzie sie katować jakieś części ciała to można nie daj Boze poronić.
Ekaterina Gordeeva [łyżwiarka startująca w parach sportowych!] trenowała chyba do 4 miesiąca ciąży. pamiętam też, przypadek koszykarki która nawet nie wiedziała że jest w ciąży, a urodziła po meczu dziecko...
a tak btw. http://dziecko.interia.pl...iazy,17460,3977[/quotec2]
[bc2].:Agga:. :[/bc2]
[quotec2]Jak mozna nie wiedziec ze jest sie w ciazy? Zwlaszcza jesli ciaza jest na tyle zaawansowana, ze zaraz po meczu rodzic sie dziecko. Jest to conajmniej dziwne.[/quotec2]
[bc2]Princess Maron:[/bc2]
[quotec2]tzn nie ze zaraz po meczu urodziła, ale w jakimś niedługim chyba czasie.
najwyraźniej można.
edit: już wiem jak się nazywa, tą zawodniczką była Silvia Cristina Rocha[/quotec2]
[bc2]Kasia
) :[/bc2]
[quotec2]Madziu, owszem, ruch podczas ciąży jest wskazany-jakieś prościutkie, rytmiczne podrygiwania do muzyki(broń Boże skoki czy jakieś stania na głowie ). A jeśli chodzi o artykuł, do którego podałaś linka, to przecież nie muszę Ci chyba mówić, że gimnastyka a taniec to dwie odmienne rzeczy i raczej nie mają tam na myśli jakiegoś wyginania się, ale bardziej lekkie ćwiczenia.
[quotec2]Cytat:
Ekaterina Gordeeva [łyżwiarka startująca w parach sportowych!] trenowała chyba do 4 miesiąca ciąży [/quotec2]
Ale raczej nie na takich obrotach, jak na co dzień...
[quotec2]Cytat:
pamiętam też, przypadek koszykarki która nawet nie wiedziała że jest w ciąży, a urodziła po meczu dziecko... [/quotec2]
całkowicie nieodpowiedzialne zachowanie... jak można nie wiedzieć, że jest się w ciąży? można tylko nie chcieć wiedzieć...
A poza tym wiadomo-przypadki są różne.
Czasami dzieci wychodzące od palących matek są w pełni zdrowe...
Tylko po co ryzykowac? [/quotec2]
[bc2]aankaa_baletnica=)) :[/bc2]
[quotec2]To jest jakieś idiotyczne (nawet jak prawdziwe), że ta siatkarka nie zauważyła, że jest w ciąży... że jej otoczenie nie zauważyło... przecież musiał jej chociażby brzuch urosnąć... [/quotec2]
[bc2]Torin:[/bc2]
[quotec2]Zwykle jest tak (opinia zaprzyjaźnionego lekarza) że w pierwszym trymestrze prawidłowej niezagrożonej, ciąży w zasadzi można robić wszystko (prawie - jasne, że np. karate odpada ze względu na możliwe urazy). Wydajność organizmu wzrasta wyraźnie, a obciążenie ciążą jeszcze nie występuje. Niektóre "zawodniczki" stosują taką ciążę jako "środek dopingujący" poprawiający ich wydajność potem wiadomo co i po zawodach. (Masakra i granat mi się w kieszeni odbezpiecza - ale to już inna sprawa ...)
Torin[/quotec2]
Przepraszam moderatorów za wtrącenie się, ale chyba lepiej było załatwić sprawę zanim temat nie rozrósł się jeszcze bardziej

[quotec2]A ja mam pytanie. Co się stanie kiedy dziewczyna w baletówce zajdzie w ciążę?[/quotec2]
[bc2]Gonia:[/bc2]
[quotec2]też mnie to ciekawi, w sumie chciałam nawet się o to zapytać. w 'normalnej' szkole można będąc w ciąży ją skończyć. a w baletówce? na oko to chyba wywalają...[/quotec2]
[bc2]Olimpia:[/bc2]
[quotec2]No...W Poznaniu byla jedna dziewczyna, ktora zaszla w ciaze w 9 klasie. Nie cwiczyla i nie chodzila do szkoly. Konkursowiczka. Urodzila. Dyplom zdala z opoznieniem. Teraz tanczy w Operze i radzi sobie dobrze.
Mysle, ze to zalezy od szkoly i w ogole. Chociaz...nie wiem co by z nia bylo gdyby to wydarzylo sie w klasie 7 czy 8.[/quotec2]
[bc2]Bajaderka:[/bc2]
[quotec2]Poza tym, wydaje mi się iż ciąża w szkole baletowej to dość ciężka sprawa, przede wszystkim dlatego, iż ma się sporą przerwę w ćwiczeniu, co jest oczywiście niewskazane w tym zawodzie. Ale jeśli ktoś ma tyle samozaparcia w sobie, to myślę że uda mu się pokonać przeciwności i nadrobić cały materiał.[/quotec2]
[bc2](ponownie) Armida:[/bc2]
[quotec2]Ciąża w SB? Uh.. Chyba jednak każda dziewczyna ma świadomość, ze to troche skomplikowałoby Jej zycie i się pilnuje...no bynajmniej ja sobiście sie z tym nie spotkałam. [/quotec2]
[bc2]Groteska:[/bc2]
[quotec2][quotec2]Bajaderka napisał/a:
Poza tym, wydaje mi się iż ciąża w szkole baletowej to dość ciężka sprawa, przede wszystkim dlatego, iż ma się sporą przerwę w ćwiczeniu [/quotec2]
Hmmm no a poza tym trzeba szybko zrzucic te zbedne kilogramy, ktore sie pojawily przez czas ciazy...[/quotec2]
[bc2]Fleuve:[/bc2]
[quotec2]Ciąża w każdej szkole jest kłopotliwa - czy to OSB, PG, LO... [/quotec2]
[bc2]Princess Maron:[/bc2]
[quotec2]grotesko, młoda mama która na codzień ma doczynienia z ćwiczeniem nie przytyje tak wiele [tymbardziej jak będzie się ruszać] pozatym młodej dziewczynie jest znacznie łatwiej zrzucić kilogramy niż już dojżałej kobiecie. i generalnie nie to byłoby największym problemem...[/quotec2]
[bc2]Groteska:[/bc2]
[quotec2]No oczywiscie, ze nie najwiekszym, tego nie powiedzialam Jednak cos by tam zawsze przybrala na wadze, a wiadomo, ze w szkole baletowej nie jest to obojetne (jesli jest widoczne)...[/quotec2]
[bc2]Kasia
[quotec2]Na początku może i by mogła TROCHĘ ćwiczyć, ale to też bardzo delikatnie, bo nie jest wskazanym dla płodu, aby jego matka się męczyła. Prowadzi to nawet do poronienia... Poza tym zaraz przy pierwszej fazie ciążowej kobiety mają mdłości, wciąż kręci im sie w głowie, są osłabione. Przecież nie będą na zmianę ćwiczyć i latać do kibelka... A później to już w ogóle mogą się tylko ruszać troszkę w bardziej przyziemnych tańcach, na pewno nie klasyce(chyba że pozycje chcą sobie poćwiczyć... i jakieś podstawowe ćwiczenia, ale to też tak na luziku). Mogą tańczyć latino dance, typu salsa czy bachata... i to też bardzo delikatnie. Na wadze zawsze przybiorą, bo muszą jeść za dwóch, no a zaraz po porodzie też nie wrócą do normalnego trybu, bo potrzeba im trochę odpoczynku, no i matka jest dziecku w pierwszych miesiącach naprawdę potrzebna, inaczej się od niej odzwyczaja.. W każdym razie tutaj to już część matek niestety oddaje dzieci do opiekunki, a same lecą do pracy.
W każdym razie to bardzo skomplikowany proces.[/quotec2]
[bc2]Princess Maron:[/bc2]
[quotec2]ja tu nie mówię by robiła w ciąży niewiadomo jakie ćwiczenia żeby potem padnąć trupem, ale ruch dla kobiet w ciąży jest wręcz wskazany.
zresztą poronienie przez ćwiczenia to lekka przesada, oczywiście jeżeli będzie sie katować jakieś części ciała to można nie daj Boze poronić.
Ekaterina Gordeeva [łyżwiarka startująca w parach sportowych!] trenowała chyba do 4 miesiąca ciąży. pamiętam też, przypadek koszykarki która nawet nie wiedziała że jest w ciąży, a urodziła po meczu dziecko...
a tak btw. http://dziecko.interia.pl...iazy,17460,3977[/quotec2]
[bc2].:Agga:. :[/bc2]
[quotec2]Jak mozna nie wiedziec ze jest sie w ciazy? Zwlaszcza jesli ciaza jest na tyle zaawansowana, ze zaraz po meczu rodzic sie dziecko. Jest to conajmniej dziwne.[/quotec2]
[bc2]Princess Maron:[/bc2]
[quotec2]tzn nie ze zaraz po meczu urodziła, ale w jakimś niedługim chyba czasie.
najwyraźniej można.
edit: już wiem jak się nazywa, tą zawodniczką była Silvia Cristina Rocha[/quotec2]
[bc2]Kasia
[quotec2]Madziu, owszem, ruch podczas ciąży jest wskazany-jakieś prościutkie, rytmiczne podrygiwania do muzyki(broń Boże skoki czy jakieś stania na głowie ). A jeśli chodzi o artykuł, do którego podałaś linka, to przecież nie muszę Ci chyba mówić, że gimnastyka a taniec to dwie odmienne rzeczy i raczej nie mają tam na myśli jakiegoś wyginania się, ale bardziej lekkie ćwiczenia.
[quotec2]Cytat:
Ekaterina Gordeeva [łyżwiarka startująca w parach sportowych!] trenowała chyba do 4 miesiąca ciąży [/quotec2]
Ale raczej nie na takich obrotach, jak na co dzień...
[quotec2]Cytat:
pamiętam też, przypadek koszykarki która nawet nie wiedziała że jest w ciąży, a urodziła po meczu dziecko... [/quotec2]
całkowicie nieodpowiedzialne zachowanie... jak można nie wiedzieć, że jest się w ciąży? można tylko nie chcieć wiedzieć...
A poza tym wiadomo-przypadki są różne.
Czasami dzieci wychodzące od palących matek są w pełni zdrowe...
Tylko po co ryzykowac? [/quotec2]
[bc2]aankaa_baletnica=)) :[/bc2]
[quotec2]To jest jakieś idiotyczne (nawet jak prawdziwe), że ta siatkarka nie zauważyła, że jest w ciąży... że jej otoczenie nie zauważyło... przecież musiał jej chociażby brzuch urosnąć... [/quotec2]
[bc2]Torin:[/bc2]
[quotec2]Zwykle jest tak (opinia zaprzyjaźnionego lekarza) że w pierwszym trymestrze prawidłowej niezagrożonej, ciąży w zasadzi można robić wszystko (prawie - jasne, że np. karate odpada ze względu na możliwe urazy). Wydajność organizmu wzrasta wyraźnie, a obciążenie ciążą jeszcze nie występuje. Niektóre "zawodniczki" stosują taką ciążę jako "środek dopingujący" poprawiający ich wydajność potem wiadomo co i po zawodach. (Masakra i granat mi się w kieszeni odbezpiecza - ale to już inna sprawa ...)
Torin[/quotec2]
Przepraszam moderatorów za wtrącenie się, ale chyba lepiej było załatwić sprawę zanim temat nie rozrósł się jeszcze bardziej
[quoteea="Kasia
)"]Madziu, owszem, ruch podczas ciąży jest wskazany-jakieś prościutkie, rytmiczne podrygiwania do muzyki(broń Boże skoki czy jakieś stania na głowie ). A jeśli chodzi o artykuł, do którego podałaś linka, to przecież nie muszę Ci chyba mówić, że gimnastyka a taniec to dwie odmienne rzeczy i raczej nie mają tam na myśli jakiegoś wyginania się, ale bardziej lekkie ćwiczenia.[/quoteea]
artykuł nie zupełnie się odnosił do tego co mówię, podany był tak na marginesie - dotyczyło to ogólnie ruchu który mógł spowodować poronienie o którym wspomniałaś oraz do kiedy, jak i co wolno...
[quoteea="Kasia
)"]Ale raczej nie na takich obrotach, jak na co dzień...[/quoteea]
co do Ekateriny to nie pamiętam jak było, ale tak właśnie gdzieś czytałam - późno przerwała treningi i wcześnie do nich powróciła [a Daria, która jest o rok od nas młodsza, śmiga na łyżwach że hej!]
[size=9ea]aha i mam prośbę, nie zwracaj sie do mnie po imieniu, ok?[/sizeea]
artykuł nie zupełnie się odnosił do tego co mówię, podany był tak na marginesie - dotyczyło to ogólnie ruchu który mógł spowodować poronienie o którym wspomniałaś oraz do kiedy, jak i co wolno...
[quoteea="Kasia
co do Ekateriny to nie pamiętam jak było, ale tak właśnie gdzieś czytałam - późno przerwała treningi i wcześnie do nich powróciła [a Daria, która jest o rok od nas młodsza, śmiga na łyżwach że hej!]
[size=9ea]aha i mam prośbę, nie zwracaj sie do mnie po imieniu, ok?[/sizeea]
[quote0c="Kasia
)"]Princess Maron, nie uważam, żeby zachowanie tych dwóch pań bylo na miejscu...[/quote0c]
nie rozumiem o co chodzi - jak to nie na miejscu?
każda kobieta wie na co moze sobie w takim czasie pozwolić a zwłaszcza tancerka która generalnie bardziej wczuwa się i wsłuchuje w swoje ciało jako aparat pracy niż "przecietny człowiek". No i przeciez jest sie wtedy (powinno byc) pod opieka lekarza ktry doradzi co i jak. Widywałam na scenie tancerki w roszkę juz widocznej ciązy biorące udział w spektaklach...
nie rozumiem o co chodzi - jak to nie na miejscu?
każda kobieta wie na co moze sobie w takim czasie pozwolić a zwłaszcza tancerka która generalnie bardziej wczuwa się i wsłuchuje w swoje ciało jako aparat pracy niż "przecietny człowiek". No i przeciez jest sie wtedy (powinno byc) pod opieka lekarza ktry doradzi co i jak. Widywałam na scenie tancerki w roszkę juz widocznej ciązy biorące udział w spektaklach...
myslę ze absolutnie nie mozna tak oceniać z góry osób, które normalnie pracują do pewnego momentu ciązy, a już na pewno mówić ze dziecko widac nie jest dla nich tak wazne... W naszych czasach demonizuje sie ciąze jako stan nienormalny, wymagajacy szczególnych zachowań. Sądzę jednak ze kto jak kto ale tancerka wie jak się czuje i jak wszystko co robi wpływa na dziecko, jest też pod wzmożona kontrola lekarską chocby dlatego ze w teatrze jest lekarz... jesli wszytsko jest ok, a lekarz nie widzi przeciwskazań to nie przesadajmy, pewnie ze tancerka nie będzie się w tym czasie czołgac albo skakać. Zagrozenia dla ciązy - czasem powazniejsze - mogą wyniknąć np. z jazdy w zatłoczonym autobusie
PS. Trochę z innej parafii - pamiętam jak wspanhiała nasza spiewaczka Iwona Hossa była w ciązy i to zaawansowanej, tak ze trzeba było szyc jej specjalny kostium aby zamaskowac brzuszek, gdy śpiewała Hannę w Strasznym dworze (niewinna panienę czekajaca na narzeczonego) i w podobnym terminie premiere Don Giovanniego, w której w krynolinie musiała pokładac się niemal na brzuchu na scenie bo tak wymyślił reżyser. Wszystko posżło dobrze, zebrała doskonałe recenzje a potem spokojnie urodziła
PS. Trochę z innej parafii - pamiętam jak wspanhiała nasza spiewaczka Iwona Hossa była w ciązy i to zaawansowanej, tak ze trzeba było szyc jej specjalny kostium aby zamaskowac brzuszek, gdy śpiewała Hannę w Strasznym dworze (niewinna panienę czekajaca na narzeczonego) i w podobnym terminie premiere Don Giovanniego, w której w krynolinie musiała pokładac się niemal na brzuchu na scenie bo tak wymyślił reżyser. Wszystko posżło dobrze, zebrała doskonałe recenzje a potem spokojnie urodziła
Wydaje mi się, że Twoja wypowiedź jest zbyt ostra, Nati. To, że kobieta się rusza w czasie ciąży ma znaczyć, że dziecko nie jest dla niej ważne? :660: Nie sądzę, żeby tancerki odczuwały wybitną niechęć do swoich nienarodzonych dzieci
, poza tym ruch podczas ciąży jest bardzo wskazany! O ile wszystko przebiega prawidłowo, to do czwartego miesiąca można ćwiczyć praktycznie bez przeszkód (tę wypowiedź konsultowałam z lekarzem
)
Wiadomo, że tancerka w ciąży nie będzie mogła np. być podnoszona, bo w razie upadku byłoby to dla niej i dla dziecka niebezpieczne.
Wiadomo, że tancerka w ciąży nie będzie mogła np. być podnoszona, bo w razie upadku byłoby to dla niej i dla dziecka niebezpieczne.