Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
Ha, po mocnym i mhrocznym ponad miarę symfonicznym metalu przyszedł czas na... punk rock :D w młodzieżowym wykonaniu amerykańskiego zespołu Jonas Brothers :D oczywiście klasyka, bo bez tego nie obejdą się moje ćwiczenia. Mam ostatnio fazę na piosenkę Arasha z Rebeccą- Suddenly. Moja mama stwierdziła, że nie powinnam chodzić na klasykę, tylko na belly dance :)
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
Coś wątek zamarł :) Może go odświeżę :)
Wskoczyłam na poziom Disney Channel :D czyli gwiazdki Disney'a:
-Jonas Brothers (uzależnienie- jeśli nie posłucham ich jednego dnia, drugiego mam zły humor);
-soundtrack z High School Musical (ostatnio część trzecia, nie pogardzę także drugą :D);
-Camp Rock (ze względu na obecność mojego Joe :D i oczywiście świetne piosenki);
-czasami, rzadko, bardzo od święta Miley Cyrus- Hannah Montana (generalnie żenada, ale fajnie się czasem z czegoś pośmiać).
Oprócz tego:
-Duffy, szczególnie piosenka Mercy
-Arash/Rebbeca- Suddenly. A jakoś tak wyszło. Wpadła w ucho i nie chce wypaść
-Mans Zelmerlow- szczególnie piosenka Brother oh brother i Miss America. Jakieś jakie mało głębokie dla mnie, ale pozytywne i to się liczy :D
To by było na tyle :)
Wskoczyłam na poziom Disney Channel :D czyli gwiazdki Disney'a:
-Jonas Brothers (uzależnienie- jeśli nie posłucham ich jednego dnia, drugiego mam zły humor);
-soundtrack z High School Musical (ostatnio część trzecia, nie pogardzę także drugą :D);
-Camp Rock (ze względu na obecność mojego Joe :D i oczywiście świetne piosenki);
-czasami, rzadko, bardzo od święta Miley Cyrus- Hannah Montana (generalnie żenada, ale fajnie się czasem z czegoś pośmiać).
Oprócz tego:
-Duffy, szczególnie piosenka Mercy
-Arash/Rebbeca- Suddenly. A jakoś tak wyszło. Wpadła w ucho i nie chce wypaść
-Mans Zelmerlow- szczególnie piosenka Brother oh brother i Miss America. Jakieś jakie mało głębokie dla mnie, ale pozytywne i to się liczy :D
To by było na tyle :)
Droga a.k., zgadzam się z Tobą w stu procentach, a w ogóle to ja mam z Zimermanem tak, że jak przywiążę się do jego interpretacji danego utworu, to później trudno przekonać mi się do innych wykonań... Myślę, że to negatywne akurat, ale od lat nie słuchałam innego nagrania Chopinowskich koncertów poza tym, o którym wspomniałaś ;) (no, jeszcze posłuchuję czasem starego nagrania koncertu e-moll popełnionego przez Zimermana w 75 roku :mrgreen: )
Choć to głupie akurat tak odbierać sobie samemu szansę jakiejkolwiek konfrontacji... Ale zawsze jak mam ochotę na Szopenowy koncert to automatycznie odzywa się potrzeba wysłuchania właśnie TEGO wykonania i już ;)
Choć to głupie akurat tak odbierać sobie samemu szansę jakiejkolwiek konfrontacji... Ale zawsze jak mam ochotę na Szopenowy koncert to automatycznie odzywa się potrzeba wysłuchania właśnie TEGO wykonania i już ;)
-
fijoletowa
- Posty: 196
- Rejestracja: sob kwie 19, 2008 3:33 pm