Strona 95 z 101

: sob sty 26, 2008 7:57 pm
autor: Tranquility
tak, Joanno, zgadzam się, to jest cudowne uczucie. i ciesze się, że ludzie zostali uświadomieni, że istnieje coś takiego jak modern, jazz czy locking. może wreszcie doczekam się czasów, kiedy każdy będzie rozróżniał taniec współczesny i nowoczesny... ;)

: ndz sty 27, 2008 8:45 am
autor: Torin
Za dwie trzy edycje wszystkim się znudzi i ludzie pozapominają :) :D
Więc cieszcie się cieszcie póki czas ;)

Torin vel złośliwiec

: ndz sty 27, 2008 3:12 pm
autor: nathaliye
tak samo było z Idolem, a w świecie medialnym finaliści pierwszej edycji będą historią

: pn sty 28, 2008 11:29 am
autor: .:Odylia:.
[quotebc="~ balerinka ~"]

Mam jeszcze takie jedno pytanie - czy ktoś może wie w jakim studiu w Paryżu odbywały się warsztaty, na które wyjechali uczestnicy?[/quotebc]

LE CENTRE INTERNATIONAL DE DANSE JAZZ

: pn sty 28, 2008 3:18 pm
autor: nathaliye
[quote8b="Joanna"]Jesli ktos ma pojecie o tancu, to juz na pierwszy rzut oka powie, ze to dobry tancerz. Juz nie przesadzajmy, ze sie jakos drastycznie rozwinal podczas programu - po prostu juz od poczatku byl niezly.[/quote8b]

nie chodziło mi o to że się rozwinął tylko pokazał też inne rzeczy niż tylko padanie na głowie na castingach, bo jego pokaz pierwszy nie był zachwycający

: czw lut 07, 2008 10:50 pm
autor: turban13
Przykre, że Gleba wygrał. Nie wiem czemuale zauważyłem, że tańcząc miał dziwną manierę ścinania ruchu, wyglądał na spiętego. Poza tym jego solówki wyglądały jakby nadużył jakichś leków, rzucał się po scenie jak niepoczytalny, a jego ruchy były strasznie nieskoordynowane. Jeśli chodzi o to jego "rozwinięcie się" to według mnie on przechodził dzięki dobrym partnerkom, one tańczyły - on był lewarem który je podnosił.
Wygrał tylko dzięki poparciu Piróga, ludzie nabrali się na tajemniczy mistycyzm jego tańca współczesnego, zrobił wokół siebie dużo szumu tymi skokami ala kamikadze.
Jedyne co mnie pociesza, to to, że inni uczestnicy dostali bardzo dobre propozycje od sponsorów i choreografów, podobno Natalia jedzie na pół roku na Broadway :mrgreen:

Mam nadzieje, że losy YCD w Polsce potoczą się tak jak w Ameryce. U nich program osiągnął najwyższy poziom dopiero w 3 sezonie - dopracowano reguły show [w tygodniu były 2 odcinki 1: taniec w parach, widzowie głosowali na swoich ulubieńców, 3 osoby z najmniejszą liczbą głosów przechodziły do 2 odcinka - tańców solowych, osobe która odpadnie wybierali jury], zatrudniono b.dobrych choreografów [Wade Robson, Mia Michaels, Shane Sparks]. Efekt był taki, że w finale znaleźli się doskonali tancerze, a publiczność nie miała wybrać najlepszego tylko najpopularniejszego, ponieważ ich przypotowanie techniczne itp. było perfekcyjne.

: czw lut 07, 2008 11:29 pm
autor: Cheryl
Turbanie, a jakże miałby być nie spięty gdy rzuca się na ziemię? ;]

: pt lut 08, 2008 8:09 am
autor: Tranquility
polecam filmik z amerykanskiej wersji YCD... poziom nieporównywalny...
http://www.youtube.com/watch?v=04Jit0_F3-8

: pt lut 08, 2008 9:24 am
autor: Cheryl
Czasem na Fox Life, jest YCD właśnie w tej wersji.
Lepiej się prezentują...

: pt lut 08, 2008 11:15 am
autor: raisa
Ludzie ale to ameryka! (chociaż trochę jednak wystyd). Większe pieniądze - większy show